reklama

Kwietniówki 2010!!!

marta - wydaje mi się, żezarówno Tobie jak i Oli przydałoby się kilka dni odpoczynku na złapanie oddechu. Z resztą już Kwietniówki o tym wspominały. Pomyśl o tym. Tulam mocno!

Zielona - chyba każdy po wpisie aniez podobnie reagował, że się zastanawia, czy to czasem nie on coś napisał. Myślę, że o mnie chodzi, a konkretnie wpis dot. Facebooka, jak któraś z Was zapytała co z aniez a ja napisałam, że żyje baba bo na FB pisze, bo akurat jej wpisy rzuciły mi się w oczy, bo polecała fajny chustecznik. Z drugiej strony wcześniej często o różnych Kwietniówkach aktywnych na FB a nieaktywnych na BB wpisy były, więc do końca nie wiem, czy o to chodzi.

aniez- jeśli to jakiś mój wpis Cię uraził to przepraszam, ale wolałabym byś wprost napisała o co chodzi, bo teraz każda się zastanawia, czy to nie z jej powodu postanowiłaś od BB odsapnąć.. Wracaj szybko.

Ella - kochana, bardzo Ci współczuję tej niepewności i mocno zaciskam kciuki. Jeśli chodzi o posty 13x13 to mnie również kiedyś w oko wpadły, bo się wyświetliły. Pięknie i mądrze tam pisze i z pewnością wielu Dziewczynom tym pomaga.

Filonka - Ciebie wczoraj a mnie dzisiaj spanko dopadło, właśnie po 2h snu wstałam:-)
 
reklama
Ehhh...jak nie urok to...zepsuty aparat...W całym pier...królewskim mieście mym nie ma szpitala w którym mi zrobia o tej porze beta hcg! A tam gdzi erobią właśnie zepsul sie aparat na ktorym robią ta analize! slow brak...cóż jade jutro przed 7 do centrali labu małżona i tam zrobie to badanie 10h pozniej niz powinnam :/ słow mi brak. To tyle. Nie wiem co się bedzie jutro działo ale jak tylko dam dade to skrobne chocby cokolwiek.
Dzięki raz jeszcze za wszystko :*
 
Podobno pierwszy rok jest najgorszy... następny powinien być lepszy:-)

Dziękuje dziewczyny... dodajecie mi pewności siebie:-)

Beti witaj , i czy źle czy dobrze wpadaj :tak: wiesz " w kupie raźniej :-D

gosia - strasznie się cieszę - Twoimi wieściami
Ella - trzeba mieć nadzieję, trzymam kciuki
Beti - dobrze Cię znowu widzieć

Aniam - Julka wczoraj wieczorem też bez pieluchy biegała i kucneła na dywaniku i sisis krzyczy - było za późno

współczuję dywanu , pani jutro w przedszkolu ma chodzić z Olą do łazienki i pokazywać jak dzieciaki robią na nocnik . może to coś pomoże .

Witam i nie mam dobrych wieści prawdopodobnie lekarz spaprał operację Weroniki po kolejnym USG widać że wątroba jest na górze teraz to nie stanowi większego problemu ale jak mała zacznie chodzić i niedajboże upadnie to wątroba może pęknąć :-( więc profesor który ją wczoraj badał powiedział że może być konieczna kolejna operacja ileż te dziecko musi się nacierpieć a rodzice wraz z nim:-(
Do tego Natalka się rozchorowała ma zapalenie gardła, temp 38' antybiotyk i siedzi z babcią w domu bo mam tyle roboty że nawet nie mogę wziąć wolnego :-(

Ella trzymam &&& za Was
Beti dobrze że wróciłaś brakowało nam Ciebie
Michałku &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Biedna malutka , trzymam kciuki

Ella- &&&&&&&&&&&&&&& :*
Gosia- gratulacje! :happy:
Katik- u nas z chorobami to samo... oby do wiosny i lata :happy2:
Beti- witaj :happy2: jak Justynka? Jola to rozumiem, że z przedszkola przynosi choróbska :-(
Martuś- tulam mocno!!!! Faktycznie szkoda, że wspomaganie dopiero od września... nic się nie da wcześniej?
MamoPaulinki- Twój mały szogun da radę ze wszystkim, szczególnie że ma takich rodziców.
Zielona- &&&& za to, żeby Lufthansa nie zrobiła wału!
Kitek- ja bym małą dawała rano i przed spaniem odbierała. Tak robiliśmy z Bartkiem przez pierwsze tygodnie.
Mamusiu- &&&& dla Weronki! Biedna malutka!

O Michałku myślę często... pół nocy nie spałam... dzielny mały wojownik.

Dziewczyny ja sobie parę spraw przemyślałam i ze względu na to, że są rzeczy, które mnie drażnią, a nie będę robić nerwowej atmosfery, więc nieco się wycofam... może nabiorę dystansu... nie wiem... często o Was myślę, ale niestety, po mnie wbrew pozorom nie wszystko spływa, jak woda po kaczce i tym razem nie spłynęło. To tyle w temacie. Myślę o Was często, będę wpadać, czytam co skrobiecie :-)

Aniez nie pitol tylko pisz o co kaman :tak:

Ella - tulam Cię mocno . Kurde aż nie wiem co Ci napisać . trzymaj się kochana . ja kciuki trzymam oby to był tylko zły sen .

A ja mam doła z tytułu tej pogody , źle mi jest jak mi tak zimno . najchętniej bym z domu nie wyłaziła . dobrze że chociaż jak wracam z dzieciakami to już nie jest zupełnie ciemno .
 
Witam wieczorkiem

Dzieciaki położone ale ciężko było, łezki popłynęły bo nadal bardzo tęsknią za babcią i wspomnienia wróciły :-(

Ella kochana przytulam mocno i czekam na wieści, pisz do nas kiedy chcesz po to tu jesteśmy.

Magda super że babskie spotkanko udane i jeszcze małż załapie się na twój dobry nastrój ;-):-p

Filonka chyba ta pogoda jakaś do kitu bo ja też senna chodzę:tak:Niezła lista postanowień na nowy rok :-)

Zielona kiedyś gdzieś fajnie napisałaś ,że nie jesteśmy tu tylko po to aby po głowie głaskać;-)

Marta przytulam i powtórzę za dziewczynami, potrzebujesz chwili dla siebie.

MamoPaulinki siły życzę i mam nadzieję że w końcu nie będziecie miały pod górkę .

Wskakuję do wanny może się trochę odprężę i jutro na pewno będzie lepszy dzień.
 
A moja pchła nie śpi, strajkuje, Rewolucje kulinarne ogląda;-)

Ella - no żesz..:no: czekamy zatem do jutra! &&& nadal zaciśnięte! Trzymaj się!!

aniam - ja tez zimna nie znoszę.

gosienka - wzruszają mnie zawsze Twoje dzieciaczki. Kąpieli zazdroszczę, bo moja Lena ostatnio tak późno zasypia, że ja już nawet na kąpiel czasu nie mam, poza tym w ciąży chyba gorące kąpiele nie są wskazane, więc zostaje mi szybki prysznic.

Kurcze, coś mnie brzuch z lewej strony na dole nad pachwiną pobolewa. Dobrze, że jutro o 10:00 wizytę u gina mam to sprawdzę o co chodzi.
 
Witam
Dziewczyny a nie pomyślałyście, że to nie chodzi o Was (mówię o poście aniez), może najnormalniej w świecie kobieta chce przemyślęć, poanalizować trochę, zwolnić - nabrać do pewnych rzeczy dystansu.

Ella - trzymam nadal mocno zaciśnięte kciuki - nie nudzisz, masz ochotę to pisz, będziemy czytać, wspierać. Przesyłam tulaski
 
Witam,
dawno mnie tu o tak wczesnej porze nie było.

nata -dla Ciebie to normalna pora, a dla mnie noc;-)

Niestety musiałam się z łóżka zwlec, bo o 9:00 wyjazd do gina.

Ella - trzymam kciuki za to, by wreszcie udało się badanie wykonać i by jego wynik był pozytywny. Daj znać jak już będziesz coś wiedziała, bo jak na szpilkach siedzę..

Mykam się szykować i śniadanie robić. Młoda z M. jeszcze lulają:-)
 
Ella , Marta dużo siły wam życzę i trzymam &&& za pozytywny rozwój waszych spraw

ja chodzę kolejny dzień zdołowana wczoraj przetaczali krew dla W bo hemoglobina spadła:-( poprosiłam Marcina żeby popytał w szpitalu o psychologa dla Kasi bo dziewczyna jest załamana i wcale jej się nie dziwię (wczoraj zadzwoniłam do niej i mówię że kupiłam kombinezonik dla W a ona w płacz i powiedziała że nie wie czy mała wróci do domu ... )

Elvie tam w Wawie ona ma do dyspzycji ciotki które mają po 60-70 lat więc ciężko jej z takimi osobami pogadać, Chrzestna Kasi ma 40 lat i równa z niej babka ale wyjechała na zimowisko z synem więc jej teraz tam nie ma. Wczoraj wieczorem Marcin do niej pojechał ale w niedziele wraca i dalej ona sama zostanie.
 
Witam,
dawno mnie tu o tak wczesnej porze nie było.

nata -dla Ciebie to normalna pora, a dla mnie noc;-)

Niestety musiałam się z łóżka zwlec, bo o 9:00 wyjazd do gina.

Ella - trzymam kciuki za to, by wreszcie udało się badanie wykonać i by jego wynik był pozytywny. Daj znać jak już będziesz coś wiedziała, bo jak na szpilkach siedzę..

Mykam się szykować i śniadanie robić. Młoda z M. jeszcze lulają:-)

oj tak elvie - a w nastepnym tygodniu będę nawet wczesniej :)
zresztą ja nie należę do osób które dużo śpią - jak śpię dłużej to głowa mnie boli
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry