hej dziewczyny
dziekujemy za trzymanie kciukow, przydaly sie bardzo
wizyta
na szczescie dobrze, dr mnie troche podbudowal, tzn powiedzial pare gorszych rzeczy ale w sumie o tych wiedzialam i po to jechalam...no ale powiedzial tez ze super ze nie ma zadnej deformacji klatki a bardzo czesto sie robia, ze jak stanie na nogi to nie powinno byc zadnej deformacji chodu
uwaza ze
ten wynik rezonansu na to co Olka przeszla to jest dosc dobry, ze tam chodzi o istote biala czyli nie jest najgorzej.
musimy teraz powalczyc zeby Olce minal kryzys bo wrocila mega wiotkosc osiowa i to jest duzy problem...jak juz bedzie sztywniejsza to mozemy wrocic to proby pionizacji, ale trzeba bedzie zakladac buciki ortopedyczne.
Dr skasowal 140zl ale w sumie warto bylo
no i dzis umowilam sie na turnus z Olka. od polowy marca pojedziemy na 2 tyg... teraz jeszcze tylko kase trzeba uzbierac

2 tysiace jakbym wygrala w totka to juz by mi wystarczylo..
wczesniej pewnei pojedziemy jeszcze na turnus w olsztynie, mam nadzieje ze jeszcze w lutym sie uda...
Olka dzis urzadza swoj Dzien Przytulania, wisi na mnie caly dzien, nawet teraz na kolanach mi siedzi co rzadko jej sie zdarza jak mam wlaczony komputer..
natknelam sie dzis przypadkiem na artykul o wczesniakach w Polityce...po tytule stwierdzilam ze przeczytam, byl dopisek ze przybywa wczesniakow ktorym pozniej trudno zyc, pomyslalam ze moze tam bedzie cos o tym jak sobie rodzice radza, jak szukac pomocy dla tych dzieciaczko...oj jak ja sie mylilam...zwlaszcza jedno zdanie mnie wkurzylo...caly artykul byl o tym czy warto ratowac skrajne wczesniaki, taki okolo 23tc, ze pozniej dzieci leza pod maszynami itp...a to zdanie ktore mnie wkurzylo bylo o tym ze lekarzami w polsce tak jak w innych krajach powinni opiekowa sie psycholodzy zeby zdjac chociaz troche znich odpowiedzialnosc...no Chryste no...zart jakis...a dla rodzicow pomoc zerowa nawet gdy dziecko walczy o przezycie...ciekawe jakby gadali jeden z drugim jakby im sie cos podobnego przytrafilo....
wpadne pozniej
milego wieczorku!