reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Elve- u nas to sie nazywa dzień przeprosin,za niecne uczynki z samego rana...przytulanie to przy okazji heheh. No to 3mam kciuki za mała w klubie.
Zielona - wsplczuje nocki, nastepnym razem nie opowiadaj dla małej zbyt wiele, jesli wierzysz w to co piszesz, bo bedą takie skutki.
 
heh, powinnam chyba zedytowac post. Mala wie kto to jest Michal i Zosia, podobnie jak wie kim sa dzieci, ktorych zdjecia oglada. Jak widzi Maje lub Toske, to wie, ze dziewczynki duzo mowia. Dzis zobaczyla Julke z pluszakami i smutna minka, wiec powiedzialam jej, ze Jula jest przeziebiona. Filonka, niespelna dwuletniemu dziecku nie opowiadam o nowotworach, ani nie ogladam wspolnie z takim dzieckiem horrorow.

Tyle w temacie.
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny
dziekujemy za trzymanie kciukow, przydaly sie bardzo:)

wizyta na szczescie dobrze, dr mnie troche podbudowal, tzn powiedzial pare gorszych rzeczy ale w sumie o tych wiedzialam i po to jechalam...no ale powiedzial tez ze super ze nie ma zadnej deformacji klatki a bardzo czesto sie robia, ze jak stanie na nogi to nie powinno byc zadnej deformacji chodu:tak: uwaza ze ten wynik rezonansu na to co Olka przeszla to jest dosc dobry, ze tam chodzi o istote biala czyli nie jest najgorzej.
musimy teraz powalczyc zeby Olce minal kryzys bo wrocila mega wiotkosc osiowa i to jest duzy problem...jak juz bedzie sztywniejsza to mozemy wrocic to proby pionizacji, ale trzeba bedzie zakladac buciki ortopedyczne.
Dr skasowal 140zl ale w sumie warto bylo

no i dzis umowilam sie na turnus z Olka. od polowy marca pojedziemy na 2 tyg... teraz jeszcze tylko kase trzeba uzbierac :( 2 tysiace jakbym wygrala w totka to juz by mi wystarczylo..
wczesniej pewnei pojedziemy jeszcze na turnus w olsztynie, mam nadzieje ze jeszcze w lutym sie uda...

Olka dzis urzadza swoj Dzien Przytulania, wisi na mnie caly dzien, nawet teraz na kolanach mi siedzi co rzadko jej sie zdarza jak mam wlaczony komputer..

natknelam sie dzis przypadkiem na artykul o wczesniakach w Polityce...po tytule stwierdzilam ze przeczytam, byl dopisek ze przybywa wczesniakow ktorym pozniej trudno zyc, pomyslalam ze moze tam bedzie cos o tym jak sobie rodzice radza, jak szukac pomocy dla tych dzieciaczko...oj jak ja sie mylilam...zwlaszcza jedno zdanie mnie wkurzylo...caly artykul byl o tym czy warto ratowac skrajne wczesniaki, taki okolo 23tc, ze pozniej dzieci leza pod maszynami itp...a to zdanie ktore mnie wkurzylo bylo o tym ze lekarzami w polsce tak jak w innych krajach powinni opiekowa sie psycholodzy zeby zdjac chociaz troche znich odpowiedzialnosc...no Chryste no...zart jakis...a dla rodzicow pomoc zerowa nawet gdy dziecko walczy o przezycie...ciekawe jakby gadali jeden z drugim jakby im sie cos podobnego przytrafilo....

wpadne pozniej
milego wieczorku!
 
Ostatnia edycja:
Witam...

Michałku...
[*] ...i Zosieńkę naszą ucałuj od e-cioteczek...
Zielona- mała łączniczka zaświatów Ci rośnie...trochę "kripi" ale fascynująco :eek:;-)

Marta- kciuki za Olkę są zaciśnięte co dzień permanentnie więc nie dziw się że pomagają :)

mamusia- zdrowia dla ślicznotki wielkookiej naszej :tak:

AnnaOj-współczuję okularowych wydatków- cholerstwo drogie że masakra..ja też powinnam i ciągle to odkładam...:confused2:

U nas dzień przytulania by raczej dniem upierda totalnego. MAła od tego siedzenia w domu przez te mrozy i zimnice koszmarna jest wprost nieznośna. Nudzi jej sie roznosi wszystko, nic jej się nie podoba i na głowe by wlazła...Niech juz ta wiosna wróci bo do dzieci na place zabaw musze z nią iśc bo mi zdziczeje całkiem w tym domu :confused2: Poza tym ma traume wielką bo dziś jak sapła "ktoś" jej numer zrobił i zgarnął z pokoju 2metrowe kolorowe swiecace dzrzewo (czyli wredni rodzice rozebrali choinkę /nie mogłam jej znieśc bo pod nią dałam M test ciążowy zapakowany w świąteczne pudełeczko- to miał byc taki prezent gwiazdkowy od losu...długo się niem nam nie było dane cieszyć :sad:)

No to uciekam spać...dobrej nocy moje Drogie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry