reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam wieczorkiem

U nas też dzień mega przytulania i czuję że już mnie ramiona od tego bolą.

O dzieciątkach urodzonych za wcześnie było i jakoś nie czuję się że mam prawo w tej kwestii się odzywać bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji.Wiem jedno że każdy kochający rodzic będzie walczyć o swoje dziecko i świadomie nie podejmie decyzji o nie ratowaniu go:no: Nie podoba mi się jednak stwierdzenie że to słabsze osobniki bo się urodziły wcześniej, te dzieciaczki mają z pewnymi rzeczami problemy ale w innych dziedzinach są nie raz lepsze od zdrowych dzieci.jestem o tym święcie przekonana bo widzę jakimi cudownym dziećmi są Franio, Paulinka, Szymonek, Boluś i wiele innych wcześniaków które mam nadzieje w dorosłym życiu sobie doskonale poradzą dzięki ciężkiej pracy swojej i ich rodziców którzy o nie zawalczyli.

Aniam mam nadzieję ze twoja koleżanka szczęśliwie donosi ciążę.

Zielona ja wierzę w to o czym piszesz.Helenka też mnie wczoraj znowu zadziwiła.Bo jak się jej spytałam gdzie jest mały Michałek to podniosła do góry rączkę i pokazała i powiedziała tam.To samo zrobiła kiedy zmarła Zosienka.

Kittek zdrówka kochana.

Ella nie dziwię się że Juleńka szału w domu dostaje ale te mrozy i ten wiatr to masakra :no:

Anna wiesz co ja wczoraj wieczorem powiedziałam Emilowi że go przepraszam że na niego nakrzyczałam ale że ja też jestem człowiekiem i moje emocje też czasami muszę wyrzucić i że on też nie raz krzyczy na brata więc powinien mnie zrozumieć że nie jestem z kamienia.Czasami inaczej się nie da.

Mamusia zdrówka dla Natalki oby leki pomogły.

Marta to w sumie wieści dobre i super że masz już plany na turnus rehabilitacyjny , trzymam kciuki aby kasa się znalazła.

Dobra zmykam bo góra prasowanka czeka zresztą to norma ;-)

Spokojnej nocy
 
reklama
Witam się i ja, ból głowy mam dziś więc uwaga :no:

Ja w kwestii wczesniaków mogłabym się wypowiadać długo. 2 godz po porodzie powiedziano mi, ze moje dziecko nie przeżyje, a jeśli jednak ten cud się stanie to będzie roślinką (doslownie tak neonatolog mi powiedziała). J pojechał za małą do szpitala gdzie ją w krytycznym stanie zawieźli, na miejscu ordynator powiedział: jesli państwo chcą mogą odwiedzać dziecko, jeśli nie to zrozumiemy... Byliśmy każdego dnia, czekaliśmy na nią, ja wiele lat... Paulina nie jest rośliną choć miała poważny wylew i skrajną niedojrzałość płuc i innych narządów. Wiekszość wcześniaków z 23 tyg rodzi się martwych, niektóre przeżyją kilka godzin i rodzice mogą się pożegnać spokojnie, znamy dziewczynkę, która żyła 4 miesiące ale to rzadkość. Znam też wcześniaki z 24 tyg, chodzą, może mają jakieś małe problemy z mówieniem, słuchem ale są sprawne. Nie raz są bardziej sprawne niż moje dziecko. Oczywiście nie wszystkie udaje się ratować, nasza świadomość o wcześniakach nie oszukujmy się jest zerowa (chyba, ze znamy z bliskiego otoczenia takie dziecko), dla większości ludzi to tylko malutkie dziecko, które poleży w ciepłym inkubatorze urośnie i wraca do domu. Ale brak jest informacji już na poziomie ciąży (ja wiedziałam, ze urodzę wczesniej ale lekarz mnie nie poinformował o skutkach takiego porodu), brak wsparcia psychologicznego, decyzję de facto rodzice podejmują pod wpływem chwili, sami sobie pozostawieni, bombardowani tylko słowami niepełnosprawny, roślinka, będzie głuchy/ślepy itp...
Są też takie dzieci, które urodziły się o czasie, dostały 10 pkt Apgar a po roku okazało się ze mają MPDz, potem padaczkę i nie mają szans na normalne życie. W moim ośrodku na przedszkolu jest połowa wczesniaków i połowa urodzonych o czasie dzieci, wszystkie niesprawne bez szans na samodzielność. Tyle w temacie.

Aniam trzymam kciuki za koleżankę, jak jest w szpitalu, jest szansa, ze wytrzyma dłużej, na tyle dłużej, ze będzie dobrze jak z pierwszym dzieckiem.
Marta wiesz co Ci napisałam, szukaj pozytywów nawet tych najmniejszych, a my kciuki zawsze trzymamy :tak:

Zmykam, jutro mama narzeczonego Paulinki na kawkę wpada do mnie a potem logopeda więc pewnie wieczorkiem będę.
 
witam się
ja się w kwestii wczesniaków nie wypowiem - Julka jest jednym z nich - nie skrajnym ,ale horror przeżyliśmy

Kittek zdrówka
Zielona - Kostka to bardzo mądra i wrazliwa dziewczynka :)
 
witam, ależ tam jest zimno:szok:
Annaoj witaj w klubie. A nie masz jak chodzisz do pracy tak,że o 21ej nachętniej byś poszła spać a później spać nie możesz?

raczej nie, czasem zdarza mi się w nocy obudzić, ale też nieczęsto. Ja chyba jestem tak wykończona psychicznie, że fizycznie też czuję się wypompowana. :confused:

Gosieńka też przepraszam, ale i tak źle mi, że nerwy puściły. No i wtedy sobie myślę, że skoro ja nie potrafiłam się opanować, to jak mogę wymagać tego do 5 latka. kurcze jakie to rodzicielstwo ciężke czasmai:baffled:

znikam pracować
 
Dzieńdoberek

Dzisiaj zgrzeszyłam i dopiero teraz zwlekłam się z łóżka :zawstydzona/y: Fakt że rano chłopców wyszykowałam do szkoły ale potem wskoczyłam z powrotem do wyrka po godzince wstała Helenka , zrobiłam jej śniadanko i znowu myk do łóżka i tak dotrwałam do teraz;-)

Anna kurcze przykre że twoja praca taka stresująca:no:

Wronka ja też chceeeeeeeeem wiosny:tak:

Mamusia , Nata jak dziewczynki się dzisiaj czują?

MamoPaulinki mądra z ciebie babka :tak: Przyjemnych pogaduch przy kawce:-)

Dobra zmykam obiad przyszykować bo dzisiaj mam najazd w domu, po szkole przychodzi kolega Emila a potem następny, wszyscy pochłaniają jedzenie w takich ilościach że:szok: Nie wiem jak nasi sąsiedzi wytrzymają 4 rozdartych chłopaków i moją gwiazdę która wszędzie będzie za nimi chodzić.
Trzymajcie kciuki aby mi chaty nie zburzyli ;-)
 
Witam:-)

Jak tam nasze chorowitki?

Moja pchła wstała o 8:00, wypiła butlę kaszy, spakowała się, wystroiła w nowe dresy i pomaszerowała do klubu maluszka. Wraz z Lenką poszła jej ukochana lala:-) Dzisiaj mała będzie tam do 12:30.

A ja lecę zaraz do warzywniaka, bo zupkę muszę ugotować jakąś a już mi pomysłów na te zupki brak.
 
reklama
u Natalki poprawy brak nie chce pić antybiotyku , babcia z K walczyli najpierw żeby podać syrop a potem żeby zaaplikować czopek bo 39' i nic nie spada a ja nie mam jak wyjść z pracy:-( biedulka moja przespała wczoraj cały dzień taka osłabiona była i dzisiaj od rana też humoru brak wygania babcię do domu i wszystko jest na NIE
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry