reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam się i ja, ból głowy mam dziś więc uwaga :no:

Ja w kwestii wczesniaków mogłabym się wypowiadać długo. 2 godz po porodzie powiedziano mi, ze moje dziecko nie przeżyje, a jeśli jednak ten cud się stanie to będzie roślinką (doslownie tak neonatolog mi powiedziała). J pojechał za małą do szpitala gdzie ją w krytycznym stanie zawieźli, na miejscu ordynator powiedział: jesli państwo chcą mogą odwiedzać dziecko, jeśli nie to zrozumiemy... Byliśmy każdego dnia, czekaliśmy na nią, ja wiele lat... Paulina nie jest rośliną choć miała poważny wylew i skrajną niedojrzałość płuc i innych narządów. Wiekszość wcześniaków z 23 tyg rodzi się martwych, niektóre przeżyją kilka godzin i rodzice mogą się pożegnać spokojnie, znamy dziewczynkę, która żyła 4 miesiące ale to rzadkość. Znam też wcześniaki z 24 tyg, chodzą, może mają jakieś małe problemy z mówieniem, słuchem ale są sprawne. Nie raz są bardziej sprawne niż moje dziecko. Oczywiście nie wszystkie udaje się ratować, nasza świadomość o wcześniakach nie oszukujmy się jest zerowa (chyba, ze znamy z bliskiego otoczenia takie dziecko), dla większości ludzi to tylko malutkie dziecko, które poleży w ciepłym inkubatorze urośnie i wraca do domu. Ale brak jest informacji już na poziomie ciąży (ja wiedziałam, ze urodzę wczesniej ale lekarz mnie nie poinformował o skutkach takiego porodu), brak wsparcia psychologicznego, decyzję de facto rodzice podejmują pod wpływem chwili, sami sobie pozostawieni, bombardowani tylko słowami niepełnosprawny, roślinka, będzie głuchy/ślepy itp...
Są też takie dzieci, które urodziły się o czasie, dostały 10 pkt Apgar a po roku okazało się ze mają MPDz, potem padaczkę i nie mają szans na normalne życie. W moim ośrodku na przedszkolu jest połowa wczesniaków i połowa urodzonych o czasie dzieci, wszystkie niesprawne bez szans na samodzielność. Tyle w temacie.

Aniam trzymam kciuki za koleżankę, jak jest w szpitalu, jest szansa, ze wytrzyma dłużej, na tyle dłużej, ze będzie dobrze jak z pierwszym dzieckiem.
Marta wiesz co Ci napisałam, szukaj pozytywów nawet tych najmniejszych, a my kciuki zawsze trzymamy :tak:

Zmykam, jutro mama narzeczonego Paulinki na kawkę wpada do mnie a potem logopeda więc pewnie wieczorkiem będę.

Koleżanka już w domu z lekami bo ciśnienie w normie .
Nic tylko odkreślać dni , za tydzień ma wizytę .

Zielona - kochana Ty kup sobie ciepłe gacie bo jak ten mrozik z nami zostanie na dłużej to szoku termicznego z Kostka dostaniecie już na lotnisku :tak: oby polazło precz .

No proszę jakie dzielne mamy dziewczyny w kieckach do pracy .

Magda fajna firma że tak dbają o pracowników . Ja mam spiryt w pracy do ścierania kleju po etykietach to może sobie siekniemy :-D Bo u nas cholerka zimno jak w psiarni .

Oby do wiosny !!

zdrówka dla dzieciaków .

Mąz w katowicach w przyszłym tygodniu do Szczecina jedzie .
 
reklama
marta - super, że lekarz dodał Ci siły i wiary, kciuki za Olkę zaciśnięte! A co do artykułu to w kwestii ratowania takich wcześniaków to ja mimo, że sama jestem w ciąży popieram. Uważam, że natura wie, co robi. Medycyna się rozwinęła i jest szansa na uratowanie takich okruszków, ale później te słabe jednostki płodzą kolejne słabe dzieci i to do niczego dobrego nie prowadzi.
Oj Elvie, mysle ze nie przemyslalas tego co napisalas.
Zycze Ci jak najlepiej, ale uwierz mi, ze w sytuacji gdy Twoje dziecko moze pojawic sie na swiecie duzo wczesniej niz powinno- kochasz je tak samo jak 'donoszone' i jedyne czego pragniesz to tego by bylo przy Tobie...

Moja Pola miala urodzic sie juz w 31 tygodniu, bylo bardzo blisko, a jednak podczas tych trzech dób na porodowce przez mysl mi nie przyszlo, ze - nawet gdyby urodzila sie z jakimis uposledzeniami - moglo by jej nie byc.



Aniam, niesamowita ta historia, ktora wkleilas.
Ale rowniez uwazam, ze dzieci czuja wiecej niz my , dorosli... a pote niestety z biegiem czasu tracimy to ' cos'. Zreszta, zawsze uwazalam, ze zwierzeta takze wyczuwaja o wiele wiecej niz ludzie.

&&&&&& dla kolezanki. Mam nadzieje, ze uda im sie ja jeszcze troszke przetrzymac.



U nas tez zimno, choc do Waszych mrozow nam daleko. Cale szczescie jednak, bo zima i snieg to tylko w Polsce. Tutaj grozilo by to paralizem totalnym.
Juz dzis pytano mnie czy przy -20 stopniach w Polsce wychodza z domu i byli dalece zdumieni, ze i do pracy i do szkoly chodzic trzeba ;-)
 
Katik chyba z biegiem lat przestajemy się wsłuchiwać w siebie i korzystać z intuicji . Albo jak ona nam podpowiada to ją zlewamy :tak:

Idę pod ciepłą kołderkę .

My z domu wychodzimy a ruskie to dopiero swetry zakładają ( przekaż znajomym ) :-D
 
Katik, hehe, tutaj w niektorych miejscach jesli temp. spada do 5°C wszystko zamykaja na trzy spusty... Co nie znaczy, ze buduja solidniej.
Jakis czas temu podawali ile osob zamarzlo i ile zmarlo z powodu zapalenia pluc.


Aniam, juz gaci na wacie szukam ;-)
 
Wredzia nauczyla sie 2 nowych slowek : tak i nie. Jesli poprosi sie ja zeby cos powiedziala, a jest to dla niej nowe, ona z usmieszkiem szepce i zawstydzona odwraca glowe :tak:

Prosze ja dzis: powiedz auto - ajto!
powiedz ciuchcia - ciucia!
powiedz baba - baba!
powiedz Heniek - Enie!
powiedz ptak - pak!
powiedz oczko - oczo - to szeptem;-)
bylo jeszcze tata, mama, dziadzia, dzidzia, koko,bach, daj i am... Na koniec pytam czy powie TAK, na co ona z iscie biabelskim usmiecham na twarzy odparla - nieeeee
 
Usypialam Konstancje, ta znowu z dzidzia szalala, nawet wygladalo na to, ze sie z kims gdzies tam w odchlani bawila. Tym razem nie wygladala na przestraszona. Pokazywala paluszkiem raz na mnie, raz na siebie, raz na przestrzen. to wygladalo tak jak czasem bawimy sie w "gdzie jest...". Pytam mala gdzie jest mama? ona pokazuje na mnie. gdzie jest tata - pokazuje na ojca, gdzie jest Konstancja? - pokazuje na siebie itd...
Przypomniala mi sie inna historia zwiazana z duchami. Nasi znajomi maja corke, teraz ma ona jakies 5 lat, moze 6. rzecz miala miejsce, gdy Naishla miala 2 lata. Rodzice kupili jej uzywane lozeczko. Mala nie chciala w nim spac, budzila sie co chwile i plakala. Pewnej nocy zaczela przez sen krzyczec: "ziemia, ziemia!!!" i plakac. Rodzice wyjeli ja z lozeczka i natychmiast dziecko sie uspokoilo. Rano postanowili przeniesc lozeczko w inne miejsce. Wyjeli materacyk i okazalo sie, ze pelno pod nim jakiegos brudu. Wygladal on jak ziemia...Bylo to o tyle dziwne, ze lozeczko dokladnie wyczyscili zanim dali dziecku do spania. Naishli juz nie polozyli w tym lozeczku. Skontaktowali sie z poprzednimi wlascicielami i okazalo sie, ze lozeczko to nalezalo do dziecka, ktore tragicznie zginelo...
 
Dobrrrrrrry
jeju jak zimno :no: na dworze -20 z samego rana jak z J. do przedszkola pędziłam a w domu w pokojach 14 st bo ogień wygasł :no: masaka teraz już jest ok 16-17 st... niech ta zima idzie jak najszybciej precz ...
spadam bo nawet myśleć nie umiem bo tak mi zimno a herbatki z rądem nie mogę bo jeszcze mnie dzisiaj jeżdżenie autem czeka.
 
Witam ja tylko na szybko

Mamusia, nata a czy dziewczynki nie mają czerwonej wysypki na ciele?? bo wysoka temperatura i wymioty + wysypka (najczęściej jako pierwsza się pojawia ale może pojawić sie i po 24 h od wystąpienia temperatury) to objawy szkarlatyny... sprawdźcie dokładnie ...

A nam sie urządzenie wielofunkcyjne zepsuło :wściekła/y: i na czym ja mam fv drukować????

Spadam

Julka nie ma gorączki, ale obejrzałam ją całą dokładnie - wysypki też nie.
Lekarz wczoraj jak do niego dzwoniłam - powiedział, że tak może byc bo mała nie radzi sobie z wydzielina która osadza się na tylnej ścianie gardła
 
reklama
Katik dziekuje za to co napisalas w kwestii wczesniakow, mysle tak samo, nie chcialam tylko zbednej dyskusji wywolac.
Mysle tez tak jak Gosienka ze wczesniaki nie zawsze sa slabe-wystarczy Spojrzec na Julenke Naty :)
Dopoki kogos te rzeczy nie spotkaja, moze miec tylko wyobrazenie tego jak to jest...

Od paru dni ole boli brzuszek... wymioty sie uspokoily a doszlo co innego...

Uciekam na kawke poki Olcia ladnie sie bawi:)
Pochwale ja jeszcze, ze samiutka nauczyla sid wrzucać pileczki w otworze który jest w pchaczu ktory dostala od Was:) szczeka mi opadla jak to zrobila bo nigdy jej tego nie pokazywalam:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry