reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam i ja

Weny nie mam na pisanie, do powiedzenia tez nie wiele...
Czuję się w mierę..tzn fizycznie calkiem ok a psyhicznie...raz lepiej raz gorzej...

Co do duchów...hmmm...sama nie wiem...myślę że 'cos' jest ale nie znam ani na szczęście nie miałam przyjemności ogladania kogos kto odszedl poza swerą snów,,,

W kwestii wcześniaków to niesamowicie trudna sprawa. Patrząc sucho i obiektywnie to powinnam zgodzić się z Elwi bo na tym polega 'przetrwanie gatunku' i populacji- przezywają osobniki silne i tworza silna populacje a nslabe po prostu giną- zawsze tak było i zwierzecia zwanego czlowiekiem tez niestety to dotyczy...ale jako matka tez robilabym wszystko zeby ratowac swoje dziecko bez wzgledu na tydzien i szanse...generalnie temat masakra. Tu ni ema podejscia czrne-biale. Jestesmy wszystkie matkami więc żadna nie pozostanie obojętna na takie dylematy...

Tymczasem pozdrawiam ciepło z mojej 'syberii' w ten lodowaty iście dzień.
 
reklama
Nata to dobrze że przynajmniej to nie szkarlatyna aczkolwiek szkoda że w ogóle coś... zdrówka dla Julki :tak:
Zdrówka tez dla Natalki i reszty chorowitków :tak:
Marta super! Widzisz! Olka robi kolosalne postępy :tak: Da radę bo jest dzielna i uparta jak mamusia ;-)

Zaliczyłam już poczte ... a na poczcie pytanie: nie da się tego mrozu jakoś w paczkę i na syberię posłać?? :-D :-) ja chce lato!
 
Ostatnia edycja:
Dobry mroźny dzień!

Nic mi sie nie chce, syf w domu po rootnikach, z racji , że dziś świeto, dopiero jutro przychodzą, a mi sie nie widzi sprzatać na pare chwil.Ledwo siedzę, mały wstał razem z K o 6.00 i biega własnie z miską na głowie i jakąś dranką(chyba rozebrał łózeczko) i udaje budowlanca, bo przykłada ja jako suwmiarkę.:-).

Co do sukienek,spódniczek w zime, też zakładam bo lubię, nawet ciepłe szorty z ciepłymi rajtuzami :), no może nie w taki mróz ale owszem. Zreszto teraz to i nie mam wyjscia jak z 52 na 58 kg skoczyłoi 5 cm w jeansach brakuje.:-D

Co do wcześniaków sie nee wypowiem, bo wczesniak wczesniakowi nie równy.A wiadomo ,że matka niezależnie w którym by się tyg urodził to i tak je kocha.

Zielona- juz niedługo.....

pozdrawiam i do usyszenia
 
Dzieńdoberek:-)

Tam mroźna pogoda działa na mnie usypiająco, już drugi dzień mam problem aby zwlec się z łóżka:zawstydzona/y: Coś się zorganizować nie mogę :no:

Filonka 58 kg i ty chcesz się odchudzać, zaraz cię dziewczyny zlinczują ;-):-D

Agnieszka zaraz mi się przypomniało jak mieszkaliśmy w chacie gdzie było centralne ale do pieca trzeba było wychodzić na dwór, małż jeździł tirem więc ja biedny żuczek musiałam robić ogień, dokładałam całą noc jak były takie mrozy bo jak raz ogień zgasł to w domu rano było tak zimno że :szok: Szkoda że tej zimy nie da się wysłać pocztą ;-)

Ella na wszystko potrzeba czasu, jesteśmy z tobą , przytulam.

Martuś brawo dla Olki , super dziewczynka ale my to wszystkie wiemy :tak:

Nata dobrze że Natalka spokojnie przespała noc, mam nadzieję że choróbsko szybko odpuści.

Mamusia jak tam Natalka?

Katik święta racja zresztą punkt widzenia zmienia się od miejsca siedzenia ;-)
Co do intuicji to dzieci mają w sobie taką prostotę i może dlatego widzą więcej niż my dorośli skupieni na wielu tak naprawdę zbędnych rzeczach.

Pamiętam jak byłam u koleżanki w Anglii chyba 3 lata temu były takie śnieżyce i przymrozki to oni byli przerażeni bo tam rury wszystkie na zewnątrz i bali się że im pozamarzają no i jak samochody mają jeździć na letnich oponach ;-)

Zielona u nas też ja Helenka mówi nie pojawia się ten diabelski uśmiech :tak:
W temacie o którym pisałaś.Po śmierci Zosi a teraz Michałka wiele myśli krążyło mi po głowie, nie mogłam tego zrozumieć.
Mamy zaprzyjaźnioną panią bioenergoterapeutkę która podsunęła mi książkę " Umarli mówią do nas" Polecam jestem w trakcie jej czytania i wszystko pomalutku zaczyna układać mi się w całość.

Zmykam na kawkę bo małż zrobił mi niespodziankę i urwał się z pracy wpadając do domu z drożdżówkami ( i jak ja mam schudnąć? ) :-)
 
Witam:-)

Temat wcześniaków nadal aktualny, więc aby było jasne: gdyby spotkało mnie urodzenie wcześniaka to jako matka z pewnością zrobiłabym wszystko, aby go ratować. Nie zmienia to mojego poglądu dot. słabych jednostek płodzących później kolejne słabe dzieci, co dla naszego gatunku najlepsze nie jest.

Jeśli chodzi o sukienki to ja uwielbiam i w zimie również noszę, szczególnie teraz, bo nie uciskają Maćka.

Ella - fajnie, że na BB zaglądasz.

Filonka - a ile Ty masz wzrostu? 58kg przy moim wzroście 171cm to super waga. Przed pierwsza ciążą ważyłam 57,5kg i było jak najbardziej ok:happy:

gosienka - ochoty na drożdżówki mi narobiłaś.Najlepsze na świecie piekła moja prababcia, do dzisiaj pamiętam ich smak.

U nas też zimnica i na korytarzu upał, cieplej niż w mieszkaniu:szok: Będę dzwonić do spółdzielni niech te ogromne grzejniki zakręca o ile się da, bo z dworu wchodzi się na klatkę schodową jak do sauny.
Mała pospała do 9:30 i od 10:15 rozrabia w klubie maluszka.
My ogarniamy pocztę i jedziemy do krawcowej. Spróbuję jedną kieckę, która zawsze była za duża przerobić trochę, aby się nadawała na bal, bo przeszłam po pasażu i nic mnie nie zachwyciło, a wywalenie 300-400zł na balową kieckę ciążową mnie nie kręci zupełnie,bo nigdzie więcej jej nie wykorzystam, a więcej w ciąży nie planuję być;-)

Miłego dnia!
 
gosienka :) u mnie to Julka :)

Elvie - widzisz, ktoś wczesniej ładnie powiedział, że matka natura sama świetnie potrafi sobie radzić - więc wczesniak (ten słaby) wcale nie musi spłodzić słabego osobnika - wręcz przeciwnie - geny dziedziczy się w drugim pokoleniu - więc z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że dzici wcześniaków będą silne. Za to takie samo prawdopodobieństwo jest, że dzici które urodziły się w terminie i są tą silną podporą gatunku - spłodzą słabego osobnika - CÓŻ MATKA NATURA

przepraszam za ironię - ale jako Mama wczesniaka - który nie jest raczej słabym ogniwem - odrobinę się zirytowałam.
Bo J choruje jak kazde dzicko - ma katar, kaszel, wprawdzie była pod ścisłą opieką lekarzy - ale może to i dobrze - wg mnie kazde dzicko do 1 roku zycia powinno być pod taką - bo była przebadana, wczesnie wykryto naczyniaka, który był pod obserwacją.

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam - ani tych co mają koło siebie wczśniaczka - i tych, którym udało się donosić ciążę do końca.

A tak na koniec - żadna Mama nie chce wcześniej urodzić - każda z nas chciała miec zdrowe, donoszone dziecko.
 
Gosienka, Elvie- mam 164cm i 58 kg. zawsze obiecywałam Zielonej ze wstawie zdj, ze jednak 58, a 58 u kogos innego to nie to samo. tak wiec chcecie czy nie to i teraz wstawie, byscie w koncu uwierzyli o czym mówie.troche bedzie mi wstyd ze sie tak zapuściłam ale co tam.
 
reklama
Eh... czytam i czytam i oczom nie wierze... szkoda, ze Elvie nie bierzesz pod uwage uczuc innych zanim wyslesz post.

Nata, Marus, MamaPaoulinki tulam mocno. Wasze dzieci sa mega silne, bo sa...mimo wszystko!
Ella tulam
Katik Ciebie tez przytulam i masz 100% racji.
Zielona dawaj adres poslemy Ci cieple majtasy :)
Aniam, Agnieszka Wam zycze wiosny ;) ale cieple majty jakby co moge poslac :P
Gosia jak samopoczucie? Jak Mati po ospie?
Beti a Ty gdzie zniknelas?
Filonka ty to szczuplak jestes:)
Monia Hanka nadal huliganka?
Kamisia widzialam na FB ze Antonio odsmoczkowany. Gratki.
Kitek jak zdrowko? Jak Maja w zlobku?
Mamusia tu gratuluje a Ty wiesz czego :) tez mnie ta przyjemnosc w tym roku spotkala :)))
Kici, Justa, Kwiatek, 13, Daga... gdzie Wy?
Anna oj no to masz objawy wypalenia, albo przemeczenia.
Wronka dla Ciebie tez zyczenia wiosny :)

U nas do przodu chlopaki szaleja. B. na razie z babcia i bratankiem, bo katar jednak jest :(
Matka w pracy walczy z martwa natura, bo komp zainfekowany i wlasnie miele go combofixem, podczytujac Was z kom. Mam nadzieje, ze zaraz ruszy, co trzeba.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry