reklama

Kwietniówki 2010!!!

hejka

Ja dzisiaj mega niewyspana jestem. Igor wymiotował w nocy. A potem jak zanął to Alicja już spać nie chciała. A potem jeszcze nie mogłam wyjechać, bo brama juz 3dzien z rzędu się otworzyć nie chciała:angry:
Już ochłonęłam, ale jak przyjechałam to aż kipiałam.
Zielona dobrze, ze się pozbyłaś paskudztwa.
Gosieńka urlop to bardzo dobry pomysł, zaraz zostaniesz doceniona;-)
uciekam pracować.
 
reklama
W koncu sie wyspalam, stary wrocil i moj swiat od razu wyglada inaczej, tzn. proporcje sa wlasciwe :-) rano kawa do lozka i to mi pasuje!

Zielona- robali to ja sie boje i to panicznie... brrrr... a kolejne znamie usun. Mus, to mus! &&& za wynik.
Gosienka- moja psina jak byla mala przez tydzien budzial sie w nocy co 30 minut i piszczala, ale potem jak reka odjal, tesknila za mama i wcale sie nie dziwie.
Agnieszka- ja mam to nieszczescie w szczesciu, ze Winarium jest zaraz kolo mnie... za czestym gosciem tam jestem :-P hehehe... i chyba dlatego rzucenie czerwonego wina to zly pomysl, bo oni tam maja takie kwiatki... eh... rozmarzylam sie...
Elvie- najlepsza piekarnia to... domowa piekarnia... wiesz co jesz ;-P zaden kupny chleb nie dorównuje domowemu.

Wlasnie... bulki z pieczrkami upieklismy wczoraj, dzisiaj juz niewiele zostalo... konkretnie 2..., a w weekend bedziemy kombinowac z domowymi buleczkami na sniadanie... ciekawe, co z tego wyniknie, bo chleb juz mamy opanowany i rozpracowany, wiec pora na bulki.
 
O tak poprosze przepis na bułeczki :tak:
a ja mam zaczyn na chleb...nazywa się to Watykański chleb szczęścia...ale wychodzi jak ciasto słodki...
gdybym miała swój zaczyn na normalny chleb to też bym piekła... bo z kupnej gotowej mąki to średnio sie opłaca...
No i naszła mnie ochota na maslane bułeczki...:-p
 
Dzieńdoberek

Małż obrażony na maksa ale ja się tym nie przejmuję i odpoczywam bo przecież urlop mam.Rano niezły sajgon był bo wczoraj zapomniał chłopakom przypomnieć o spakowaniu się do szkoły i przygotowaniu rzeczy no i o mały włos nie spóźnili się do szkoły bo to skarpetek Emil nie mógł znaleźć a to pasek Mateuszkowi się zapodział. W duchu się śmiałam.Nie jestem oczywiście taka straszna bo obiad ugotowałam i mieszkanie ogarnięte;-)
Dzisiaj mam maraton wywiadówkowy najpierw u Mateuszka potem u Emila.

Aniez dzisiaj już w nocy sunia była spokojniejsza a w dzień to nawet Helenkę zaczepiała więc chyba idzie ku dobremu:tak:
Mam propozycję , otwórzcie z małżem piekarnię bo zawsze tyle smaku narobisz tym pisaniem o chlebie a teraz jeszcze te bułeczki:-p mniam

Agnieszka udanej degustacji win :tak: i prosimy o fotki z wizyty u fryzjera :tak:

Anna zdrówka dla Igora mam nadzieję że to nic poważnego.

Elvie dobrze że czujesz się już lepiej :tak:

Marta biedna ty jesteś z tą bezsennością :-(

Filonka też lubię jak wszyscy siadamy razem do obiadu , dzieciaki się cieszą że tatuś choć na chwilę do domku wpada.

Zielona dobrze że dziad usunięty, trzymam kciuki aby wynik był ok. Zdjęcie drugiego dziada bleee nie znoszę robactwa:no:

Miłego dnia
 
Wrzuciłam na kulinarny.

Agnieszka
- zakwas zrobiliśmy sami, bo to nic skomplikowanego, wiec polecam :-) Gliniany garnek, mąka żytnia, woda i... czas :-)
 
Dzieńdoberek laydys:)
Ja dzisiaj mam urlop i jutro też bo tesciowa jest przeziębiona. W poniedziałęk i wczoraj była moja mama, ale dziś musiała pójśc już do pracy. Mam nadzieje że do piątku teściowa się wykuruje,bo ja muszę być w piątek w firmie:angry:. Antek ma katar po pas -ale taka sama woda co mu z nosa kapie i spływa mu do gardłą jak spi i się wkurza niemiłosiernie.

Gosia- niezły numer zrobiłas mężowi- i bardzo dobrze,Faceci myślą że w domu i przy dzieciach to się zanudzić idzie.Mój małż np uważa,że ja nie pracuje tylko chodze do pracy. Uważa, że praca za biurkiem przy kompie to relax.On nawet sobie nie wyobraża ile ja stresu mam w pracy i ile uwagi i skupienia muszę poświęcać na prace, żeby wszystko było na cacy:tak:
Elvie-super,że siły dzisiaj wróciły i czujesz się lepiej
Zielona- blee,co za robal obleśny...
kittek-biedna Majunia-u Antka jest podobnie- jak się nie wyśpi to cały dzień jest do bani.Nie ma zabawy, jedzenia,nic- tylko nerwy i płacz
Aga-udanego wieczoru-zazdraszczam ...ja nie byłam nigdzie od dawna. 18 lutego mamy rocznice ślubu więc może uda mi się jakąś niespodzianke zrobić i porwać męża chociaż na kolacje...:zawstydzona/y:
 
hejo dziewczynki ależ mam młyn kiedy to się skończy łeeeee :baffled: nie wyrabiam się z niczym.
Natalka ma przedłużone zastrzyki do soboty w sumie 16 ukłuć :-( biedulka moja ale poprawa delikatna jest więc mam nadzieję że więcej już nie będzie.
W pracy zatrzęsienie wszyscy chcą pity na wczoraj każdemu się spieszy a ja mam tylko dwie ręce .
Dzisiaj idę do okulisty przebadać się bo oczy coś mi szwankują .

Wszystkim chorowitkom życzę dużo zdrówka
a zmęczonym troszkę wytchnienia

buziaczki dla całej reszty ;-)
 
reklama
Witam
Lecę się z dziewczynami pobawić, wieczorkiem poczytam
Mamusia mnie też pity się po nocach śnią, nienawidzę lutego:baffled:

Zonia mnie dziś rozbroiła - łobuz mały dobrał się szafki z bateriami, ładowarkami, pendrivami itp, wchodzę do pokoju a ta aż podskoczyła jak mnie zobaczyła i biegusiem wszystko do szafki zaczęła pakować, nie wiedziałam czy ją ochrzanić czy wyściskać:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry