Witam:-)
Lenolinka dzisiaj w nocy się tak zesikała, że wszystko przeciekło i o 3:00 włączyła alarm, ale później pospała do 7:45:-) Teraz siedzi na bujaczku i kaszę pije,M. jeszcze chrapie, więc ja mam chwilkę dla siebie.
mamoPaulinki - jak tam mała? Jak nocka u Was? Mam nadzieję, że temperatura opanowana..
Zielona - narobiłaś mi ochoty na domowe bułeczki.
nata - u nas sudocrem pomaga, jak Lenka była młodsza to z polecenia położnej używaliśmy też Alantan.
marta - Ty taka chudzina, że i o 22:00 możesz makaron wcinać, nie żałuj sobie;-) Królikowi współczuję
beti - ja również mam taką nadzieję, generalnie dystans złapałam i ją zlewam. Uwielbiam Twoje długaśne posty
aniam- daj znać, jak coś ustalisz w kwestii szczepionkowej.
gosienko- no muszę wreszcie jakieś foty Maćkowego domku zrobić
Mykam szykować pchełkę do klubu i śniadanko dla nas (chyba szybko bułki drożdżowe upiekę), a później budzić M. aby Lenkę zaniósł, bo mi się dźwiganie jej i torby nie uśmiecha. Po schodach do góry to ona dzielnie na drugie piętro wchodzi, ale na dół trzeba ją znosić.