reklama

Kwietniówki 2010!!!

Kurcze wertuje forum w poszukiwaniu tych maszyn do chleba żeby zobaczyć jakie macie i nie wiem mnie na oczy siadło czy co? Bo nie widze żadnych :no: Więc jakbyście mogły podesłać mi linki co macie...będę wdzięczna.

ja mam zelmera
WYPIEKACZ DO CHLEBA ZELMER 43Z010 + PROMO.ZELMER! (2089505194) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.


Anna mojemu J zmienił się szef , ten jest tabelkowo prezentacjowy , i zamiast robić to co do nich należy to od tygodnia wszyscy klepią tabelki czego mój mąż strasznie nie cierpi, do tego wsio trzeba wpisywać w kalendarze - maja takie ogólno dostępne dla wszystkich w necie . :no:

BYłam z dziewczynami z września na żarełku , było nas 8 sztuk , objadłam się strasznie . było super bo bez dzieciaków :-D:-D
 
reklama
Izabela, uwazaj na siebie, nie stresuj sie tak, bo nie warto, a zycie masz tylko jedno.

Annaoj, dziekowac, dziekowac :-D A probiotyki malej daje, pomagaja na bardzo krotka chwile. Pupa rzeczywiscie odparzona, mimo, ze ostatnio cholernie zimno. No ale co sie dziwic, jak potwor jest wszystkozerny i ostatnio zlapalam ja jak paluchami wyjadala dosc ostre chili... Nic to, w PL porobie jej badania jesli nie przejdzie.

Monia, to masz te babeczki pomyslowe... Moja tez sie chowa pod ciuchami w sklepie, w okole markety lub targ to dla niej centrum rozrywek.

dzis poszlismy na obiad, Kostka pobawila sie troche z dzieciakami. W drodze powrotnej (oprotestowala wozek) poszlismy na targ, a ten maly wariat jak nie zaczal uciekac, tarzac sie po ziemi, wpadac na ludzi... Spiaca byla, a na targu przyplyw energii. I tak na piechote dymala do domu pogryzajac orzeszki ziemne. Z targu do domu jest jakies 2,5km... Z buta dala rade i jeszcze w domu brysila... Ja padam.
 
Witam,

ZIelona - sernik

Unas nadal samopoczucie średnie, ale przynajmniej byłam w stanie delikatnie śniadanie zjeść, bo wczoraj prawie nic nie jadłam - tzn. jadłam ale zaraz wymiotowałam:-(
Noc beznadziejna, obudziłam się z bólem głowy, a muszę dziś być w formie, bo o 14:00 mam indywidualne spotkanie z dyrektorem sprzedazy a nastepnie od 17:00 do 19:00 spotkanie regionu.
Wygladam koszmarnie, wiec pora ruszac tyłek i sie doprowadzicdo ładu.
Zajrze do Was wieczorem.
Miłego poniedziałku!
 
hejka
witam się i szybko znikam, bo wiadomo....:baffled:
hehe, mój M kiedyś Laurę zgubił w Realu :-)...sklep wywrócił do góry nogami, a L (rozsądna po mamusi, a miała może wtedy 4-5 lat) zaczepiła pierwszą lepszą kobitkę w sklepie, że tatuś się zgubił i kobitka odprowadziła ją do obsługi...

M miał pełne gacie, a jak usłyszał sławetne "tata 5-letniej Laury proszony jest do działu obsługi klienta", to prawie gacie zgubił tak biegł...L natomiast - oaza spokoju - dzielnie siedziała i jogurt wciągała :-)...ojjjj ma tatuś nauczkę do dziś....

mój teść to luzak, więc się specjalnie nie przejął. On dzieci jak dorosłych traktuje i tyle, ma to plusy, bezproblemu czwórkę swoich wnuków (wiek od 5,5 do niespełna 2 - Alicja) na spacer na plac zabierze i wyluzowany na ławce siedzi

uciekam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry