Uff.. mama wyjechała, Lena od razu lepiej śpi

Moje dzisiejsze spotkania owocne, nowy kierownik niski, niepozorny, ale sympatyczny i rodzinny - od razu mnie o ciążę zapytał, klimy pilnował i biegał nade mną jak nad jajkiem

Sam się pochwalił, że ma dwóch synów, w tym jeden Kwietniowy:-)
Dyrektor sprzedaży niczym mnie nie zaskoczył, nasłodził, naobiecywał, zobaczymy co z tego wyniknie;-)
anna- teść wybitny luzak:-)
gosienko - trzymam kciuki za wyniki badań Twoich i Emila!
gosia23s - wielokrotnie jej mówiłam, dziś też ustalałam, że jak Lena wróci z klubu to ja się muszę szykować, M. ogarniał pocztę i telefony a mama się miała młodą zająć. Oczywiście wyszło jak wyszło.. Wróciliśmy pół godziny przed czasem po wieczornym spotkaniu to niby się z nią bawiła, ale w tle jakiś idiotyczny program w tv leciał
Zielona - dobrze byłoby zbadać dziada, chociaż ja mojego naczyniaka jak laserowo usunęłam w 5m-cu ciąży z Lenką to nie badałam, bo po laserze nie ma czego badać. Kostka musiała bosko z tą czekoladą wyglądać. Zrobiłaś fotę?
Ogarnęłam wysyłkę katalogów i prezentów, uff.. Jutro mi tylko rozstrzygnąć konkurs walentynkowy zostało i ogłosić wyniki, umieścić je w 3 miejscach (www, facebook, blog). Dzisiaj idę już spać, bo mi się oczy same zamykają. Mam nadzieję, że Lenka łaskawie da mi pospać chociaż do 8:30;-)
Spokojnej nocy!