Witam
Padnięta jestem niemiłosiernie, Oli opornie choróbsko przechodzi, tzn już bez temp ale kaszel ma koszmarny, w nocy strasznie się dusi, te wszystkie syropy o kant d.....potłuc.
Dzięki Bogu Zonia nic nie złapała, odporna bestia
Jak Ola wyzdrowieje i nocki bardziej przespane będą bierzemy się za odsmoczkowanie, średnio c 2-3 dni smoczek muszę wymieniać bo gryzoń mały przegryza. Boje się tylko, że z zabraniem smoczka skończą się poobiednie drzemki, bo ostatnio coraz trudniej jej zasnąć, a bez smoczka to już w ogóle może być porażka.
Teraz takie arie w łóżku wyśpiewuje, że aż pod drzwiami sypialni nasłuchiwaliśmy bo trudno było uwierzyć, że to ona a nie marcowe koty.
Zielona tfu tfu tfu, w marcu to ja już wiosnę poproszę:-)
Nata balowe fotki koniecznie pokaż, Julcia przesłodko na pewno będzie wyglądać
Gosiek witaj z powrotem
