reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ja tam snieg lubie, ale martwi mnie przejscie sniegu w deszcz... na drodze bedzie koszmar, a juz dzisiaj chcialam wysiasc i panu lopatologicznie klarowac, ze jak zamierza jechac 10 na godzine, to lepiej niech auta nie rusza i nie idzie o to, ze ja jestem pirat drogowo, bo jedze ostroznie, a w zimie szczegolnie, ale ten typ mnie dobija...

Gosiek- a dlugo Wy na obczyznie zamierzacie zostac?
Zielona- ja sie zgubilam... w jakim skladzie Wy lecicie do PLu? Od razu w hurcie? Bo jak tak, to Wy macie mase spraw do pozamykania!
Magda- jakos to bedzie z tym odsmoczkowaniem! Powodzenia! Cjciaz cale szczescie, ze to juz dawno za nami, bo Bartek to jest mega uparciuch!
Elvie- brzuch sobie pojdzie precz. Ja mylam wlosy na lezaca :-) w wannie :-) da sie i jakos wygodniej mi bylo :-D

Z serii "glosno wrzeszcze":

Poszlam z Kuba do sklepu. Stoje przy kasie, sierotka poczlapala ogladac pana z maszyna do mycia podlogi, ja stercze za filarkiem przy kasie (wciaz tej samej), nagle ogluszyl mnie rozdzierajacy ryk: MAAAAAAAAAAAAAAAAAAMOOOOOOOOOOOOOOOOO! Glusca wszedzie rozpoznam, wiec sie wychylam zza filaru i pytam, czemu wrzeszczysz, a potwor na to "Bo sie zgubilas"... jasne... To nie koniec, wychodzimy ze sklepu, przed drzwiami w aucie (centralnie przed drzwiami) siedzi moj maz i sie pyta czemu Kuba wrzeszczal... no ma synek pluca :-D
 
reklama
Zielona nie załamuj ja tam już śniegu nie chcę .

Dziś był trening pt odśnieżanie parkingu przed pracą i chodnika :wściekła/y: a potem jeszcze przed domem troszkę z łopatą pobiegałam bo jutro to nie wiem jakbym z garażu wyjechała :no:
kontrolka od DSc to mi dziś w aucie nie gasła już się śmiałam do J że się żarówka przepali za chwilkę .
Ja nie wiem co za kretyn skompletował to auto co nim jeździmy . małe to a ma 230 koni i tylni napęd . w zimę to jakaś totalna porażka , zresztą nie wiem po co to takie szybkie jak u nas nie ma tym gdzie jechać . zapiernicza jak przeciąg a byle śnieg i już dziś kilka razy musiałam kombinować żeby się nie zakopać :no:
to się wyżaliłam oby do WIOSNY już niedługo , słoneczko , słonunio moje ukochane będzie świeciło .
Jutro chyba skoczę na solarkę żeby tyłek wygrzać może mi się lepiej zrobi .

Gosieńka zazdroszczę temperatury eehhh ..
 
Aniez ja jeszcze lubię w zimę typ na czołgistę - to taki co tak odśnieża auto że ma tylko dziurę na przedniej szybie , oj tępiła bym takich i tych 10 na godzinę zresztą tyż . ja gonię dziadostwo klaksonem :-D humor mi to poprawia
 
Aniez, hurtowo nie lecimy, bo temu mojemu ciolkowi nie da sie wytlumaczyc. Tylko Konstancje zabieram. Stary jak chce, niech sobie tu zostaje. A spraw i tak pelno: moja wiza, bez ktorej na poklad samolotu mnie nie wpuszcza - 200 dolcow, Konstancji paszport - diabli wiedza ile od 20 do 200 dolcow - zalezy na jaki czas beda Mlodej wystawiac, a co najgorsze to nie do mnie decyzja nalezy. Apostilla na akcie malzenstwa - trzeba leciec do Baja California, ale zalatwimy to inaczej bo koszt bylby okolo 500 dolcow, mlodej szczepienie. Trzeba pozbyc sie wszystkich mebli i innego sprzetu - a stary tego barachla ma od gromu - zrobic paczki z ksiazkami i co tam chcemy zachowac i wyslac do Europy... Musze sie za to w koncu zrobic, ale Wredzia nie pozwala.



Co do sniegu, to niech chociaz w R-sku troche swiezego spadnie, bo brudnej starej zmarzliny nie chce.
 
Aniam- swego czasu jeździłam Fordem Sierra z tylnym napedem... szal cial i uprzezy :-) ale ubaw mialam po pachy, kochalam to auto miloscia wielka ;-) duze bylo, ale tez balet na drodze w tych warunkach. Za to obecnym autem sie zakopalam 2 lata temu odbierajac Kube ze zlobka (wtedy byly jakies koszmarne sniegi, ja z brzuchem i B. w srodku... bosko) i Kuba do tej pory pamieta, ze matka sobie "jelenia" skompletowala, coby nas wypchnal z zaspy :-) oczywiscie dziecko mnie wtedy dobilo tekstem "Mamusiuuuu... nie wyjedziemy?????????"... taaaa...

A! I przypomnialo mi sie! Czolgista to pikus: czolgista welnianej czapie i WELNIANYCH rekawiczkach!!! Moja kumpela kiedys tak odbierala swego i mego meza z wieczoru kawalerskiego... moj odmowil jazdy i mimo totalnej bani kazal odsniezac auto i zdjac "ozdoby" na raczkach ;-)

Zielona- to i tak macie kupe latania z tym wyjazdem i dodatkowych kosztow! Ale dobrze, ze juz blizej niz dalej!!!
 
Ostatnia edycja:
Uff.. Konferencja zaliczona, młoda wykąpana, ale jeszcze w łóżku jojka.

magda - u nas też przegryzanie smoczków się zaczęło. Avent jeszcze kilka dni wytrzymają, ale Lovi miała dokładnie 1 dzień:no: a takie ładne te lovi jej kupiłam, z koronkowym nadrukiem:-D

aniez - ja za kąpielami nie przepadam, wolę szybki chłodny prysznic. Mam taką teorię, że w gorącej kąpieli ciało się rozlazła robi:-D Poza tym ja zawsze włosy myję głową w dół, nad wanną, tylko u fryzjera robię wyjątek;-)

Zielona - właśnie mi uświadomiłaś, że Wy jakoś całą "graciarnię" musicie przetransportować albo wyprzedać. Współczuję. Pamiętam, jak w Niemczech mieszkałam to w miesiąc potrafiłam nazbierać tyle, że M. się za głowę łapał i jechaliśmy do PL za każdym razem załadowani po dach.

Mykam do wyjca..
 
Elvie, moj stary to tez chomik... A poza tym nic nie wyrzuca i chata pelna przydasiow... Wyprzedac nic sie nie da, bo tubylcy sa wyjatkowo specyficzni, wiec pewnie wszystko po rodzinie sie rozejdzie...
 
Elvie a co za różnica czy się myje włosy głową w dół ? chyba czas się rozstać ze smoczkiem zresztą już najwyższa pora

Aniez jeszcze miech temu ( jak nie było śniegu ) była 4 napedówka , ale oddał małżon już i dostał to coś . 4 napędówkę która już zresztą miała iść do nowego właściciela wziął na tydzień nowy kolega męża z pracy , przyjechał do Polski z RPA ale to Polak , nasze realia drogowe go przerosły bo auto poszło na żyletki . na szczęście koleś wyszedł z tego cało .
Kocham też w lato panów w kapeluszach :-D:-D przyrośniętych do przedniej szyby .
Tylni napęd kocham jedzie się dla mnie lepiej niż z przednim , ale do cholery nie po śniegu :wściekła/y::wściekła/y:

Zielona kurcze to macie roboty :no:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry