aniez
Fanka BB :)
Ja tam snieg lubie, ale martwi mnie przejscie sniegu w deszcz... na drodze bedzie koszmar, a juz dzisiaj chcialam wysiasc i panu lopatologicznie klarowac, ze jak zamierza jechac 10 na godzine, to lepiej niech auta nie rusza i nie idzie o to, ze ja jestem pirat drogowo, bo jedze ostroznie, a w zimie szczegolnie, ale ten typ mnie dobija...
Gosiek- a dlugo Wy na obczyznie zamierzacie zostac?
Zielona- ja sie zgubilam... w jakim skladzie Wy lecicie do PLu? Od razu w hurcie? Bo jak tak, to Wy macie mase spraw do pozamykania!
Magda- jakos to bedzie z tym odsmoczkowaniem! Powodzenia! Cjciaz cale szczescie, ze to juz dawno za nami, bo Bartek to jest mega uparciuch!
Elvie- brzuch sobie pojdzie precz. Ja mylam wlosy na lezaca :-) w wannie :-) da sie i jakos wygodniej mi bylo
Z serii "glosno wrzeszcze":
Poszlam z Kuba do sklepu. Stoje przy kasie, sierotka poczlapala ogladac pana z maszyna do mycia podlogi, ja stercze za filarkiem przy kasie (wciaz tej samej), nagle ogluszyl mnie rozdzierajacy ryk: MAAAAAAAAAAAAAAAAAAMOOOOOOOOOOOOOOOOO! Glusca wszedzie rozpoznam, wiec sie wychylam zza filaru i pytam, czemu wrzeszczysz, a potwor na to "Bo sie zgubilas"... jasne... To nie koniec, wychodzimy ze sklepu, przed drzwiami w aucie (centralnie przed drzwiami) siedzi moj maz i sie pyta czemu Kuba wrzeszczal... no ma synek pluca
Gosiek- a dlugo Wy na obczyznie zamierzacie zostac?
Zielona- ja sie zgubilam... w jakim skladzie Wy lecicie do PLu? Od razu w hurcie? Bo jak tak, to Wy macie mase spraw do pozamykania!
Magda- jakos to bedzie z tym odsmoczkowaniem! Powodzenia! Cjciaz cale szczescie, ze to juz dawno za nami, bo Bartek to jest mega uparciuch!
Elvie- brzuch sobie pojdzie precz. Ja mylam wlosy na lezaca :-) w wannie :-) da sie i jakos wygodniej mi bylo

Z serii "glosno wrzeszcze":
Poszlam z Kuba do sklepu. Stoje przy kasie, sierotka poczlapala ogladac pana z maszyna do mycia podlogi, ja stercze za filarkiem przy kasie (wciaz tej samej), nagle ogluszyl mnie rozdzierajacy ryk: MAAAAAAAAAAAAAAAAAAMOOOOOOOOOOOOOOOOO! Glusca wszedzie rozpoznam, wiec sie wychylam zza filaru i pytam, czemu wrzeszczysz, a potwor na to "Bo sie zgubilas"... jasne... To nie koniec, wychodzimy ze sklepu, przed drzwiami w aucie (centralnie przed drzwiami) siedzi moj maz i sie pyta czemu Kuba wrzeszczal... no ma synek pluca

a potem jeszcze przed domem troszkę z łopatą pobiegałam bo jutro to nie wiem jakbym z garażu wyjechała 