reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
hejka, a ja już w domu jestem z ogromnym niedosytem. Na Słowację nie dotarliśmy, bo wszędzie policja stała i nie wpuszczali, że nie da się przejechać. Wstaliśmy przed 5, pojeździliśmy po Czechach i zdecydowaliśmy się na Soszów, a tam też tylko jeden wyciąg czynny:eek:, więc ściągnęliśmy do domu. Myślałam, że jutro do Szczyrku wyskoczymy, ale B stwierdził, że nie ma szans, bo ma już spotkania na jutro poumawiane i już myślę o poniedziałku, ale nie wiem czy go namówię. Najfajniej to by chyba było do Austrii na tydzień, to byśmy się wyjeździli do bólu, ale to nie w tym roku...
Za to udało mi się B namówić, żeby z Igorem do Sosnowca jechał, musi się Młody w końcu nauczyć.
Alicja śpi i śpi, coś bida mała dzisiaj biegunki dostała, mama mówi, że już dzisiaj 5 kupsztali strzeliła. Mam nadzieje, że to nic takiego i jej przejdzie do wieczorka, na obiad ma ryż z jabłkami.

A juz mialam napisac, ze wszystkie jestescie wstretne egoistki ;-) Annaoj uratowala homor forum - choc nie do konca. Kochana. przylatuje wieczorem, wiec jak w nocy zniknie snieg, to sie raczej niem nie naciesze ;-);-);-);-)

to ja się zgadzam na jeszcze jeden dzień dłużej FY:-)

Gosieńka zrób sobie dzisiaj "dzień dziecka", udzielamy Ci dyspensy, w tłusty czwartek pączki idą w biust;-) Ja już 3 zjadłam z tym przesłaniem w głowie, a do wieczora daleko...
Aniez czekamy na foty
Kamisia zdrówka dla Was
Ela fajnie, że zajrzałaś, bo chyba wszystkie już Cie w myślach miałyśmy

uciekam
 
Dziekuje za mile przywitanie kochane jestescie.

zielona nie opuscilam was jakbym mogla,ale w Polsce prawie nie wlaczalam kompa i naprawde wykorzystywalam czas wolny na maxa.Ale i tak mi malo bylo.
Mi tam snieg nie przeszkadzal.Dla mnie cudnie bylo tak bialo i pieknie.Temperatura tylko dala popalic czasami ale snieg kocham i bede trzymac kciuki zeby byl jeszcze jak pojedziesz do Polski.
Nie doczytalam jeszcze co sie u was dzieje.No dobra wiem ze Ty z Kostka jedziesz do Pl a Twoj co wtedy bedzie robil.Przeprowadzacie sie gdzies czy jak?

aniez trudne pytanie mi zadalas.Na obczyznie planujemy byc sama nie wiem ile.Pasuje chalupe skonczyc zeby miec do czego wrocic i nie pakowac sie w kredyty.Pozniej ja pewnie sama wroce zeby poszukac jakiejs pracy a m jeszcze zostanie troche zeby dorobic.Ja chce juz ale to nie takie proste.Tymbardziej ze tu dupa wielka sie teraz zrobila kryzys okropny prace ciezko gdziekolwiek znalezc.Pracuje tylko m i jest nam troche ciezko tzn.nic nie odkladamy.Wczesniej gdy ja pracowalam to bylo super bo zylismy znosnie i jeszcze sporo odkladalismy na domek.A teraz ja siedze w domu i jest wielka kicha.

Smaka narobilyscie paczkami.Ja musze sie tylko pooblizywac bo drozdzy nie mam a nie chce mi sie jechac 15 kilosow po drozdze bo tylko w jednym sklepie takowe kiedys widzialam.
 
Ale bym paczucha zjadla....





Gosiek - stary do konca czerwca zostaje w Meksyku - do tego czasu ma kontrakt podpisany, a czy od razu po jego wygasnieciu przyleci do PL, nie wiem - bo wszystko zalezy od ceny biletow. Do tego czasu bedzie probowal znalezc prace w swojej profesji gdzies w Europie, albo w Kanadzie. A ja w tym samym czasie bede w Pl zalatwiac wszelkie dokumenty, szukac pracy i pisac ksiazke :-D Jesli stary da sie namowic komus na kolejny rok w Mex. bedzie musial mi przeslac podpisane papiery rozwodowe.
 
Witam pączkowo:-)
4 sztuki na koncie, jeszcze jedno i chyba bym się porzygała, teraz dla równowagi śledzika bym zjadła

Zonia przytargała kołdrę, leży na dywanie i udaje, że śpi i tylko zerka czy patrzę. Kocham to jej łobuzerskie spojrzenie:-)

Oluśki mi tak szkoda, dalej się dusi, chociaż w nocy już mniej kasłała, ale odkąd przyszłam z pracy buzia jej się nie zamykała, cały dzień podwyższoną temp ma, syropy zbić tego nie mogą, taka bida na kanapie siedziała, teraz usnęła. Dawno jej takiej chorej nie wiedziałam:-(. Jutro jedziemy na kontrolę, martwię się strasznie

Zielona trzymamy kciuki ,żeby wszystko ci się po twojej myśli poukładało, żebyście jak najszybciej byli w komplecie

Elvie ty usnęłaś o 4, a ja pół godzinki później juz wstałam hehe
 
Siedze sobie, sprawdzam poczte, w domu cisza i spokoj - podejrzane. Ogladam sie za siebie, a moje diablatko siedzi na kanapie z dlugopisem w reku i cala sofe zamazala... Zlowroga cisza to byla.
 
gosienko - uspokoiłaś mnie:-D

nata - gdzieś Ty to wszystko zmieściła??:szok:

aniez - a gdzie te pyszne pączki we Wrocku mają?

magda ciosek - jesteś szalona, mnie to nawet gdyby płacili to bym nie wstała o 4:30:zawstydzona/y:

Zielona - powodzenia w usuwaniu plam;-) Oj ta Kostka-łobuziara..:-)

Wzięłam się za dodawanie ogłoszeń, 4h mi to zajęło, ale już widzę efekty.
Poza tym wreszcie doczekałam się nowego wyglądu oripolska.pl | Pomagamy spełniać marzenia! -jeszcze trochę zmian i będzie git;-)

Moja mała po raz 10-ty myje zęby, poza tym ma fazę na galaretki i codziennie jej robię i ona codziennie się o nie upomina.
Dobrze, że inne rzeczy też ostatnio przyzwoicie je. Pączków za to nie rusza, chociaż stoją na stole i kuszą:-)
 
reklama
Zielona każda dłuższa chwila ciszy przyspieszone bicie serca powoduje, bo zawsze oznacza że to moje szczęście coś zmalowało, póki co ogranicza się do wywalania np ubrań z szafek, ale np córka koleżanki ostatnio nasikała do nocnik, u nich akurat remont był, złapała pędzel i świeżo odmalowany pokój poprawiła zawartością nocnika:-)

Elvie ja typ skowronka jestem, nigdy po nocach nie siedziałam, wiem że godzina nieco ekstremalna, ale dzięki temu o 14 zamykam za sobą drzwi i lecę do domciu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry