reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona zdrówka dla Kostki !!! jak ona się teraz czuje? mam nadzieje że jej jakieś choróbsko nie dopadło

elvie dzisiaj po długim oczekiwaniu (od 3 lutego czekamy) przyjdzie łóżeczko Natalki więc zobaczymy jak będzie się jej spało w nowym miejscu. Trzymam za was kciuki żeby Lenka się przekonała do swojego łóżka.

ja dzisiaj mam maraton po urzędach skarbowych i zus'ie na samą myśl mnie wzdryga ale jak mus to mus ;-)

miłego dnia dziewczynki!
 
reklama
Witam o poranku:-)
Humor mi dopisuje, po 2 miesiącach wreszcie @ zawitała, ja juz po kawce, papiery ogarnełam, przelewy wykonane także z tym mam luz. Jak zwykle nie mam czasu żeby Wam poodpisywać ale jestem na bieżąco. Lecę biszkopt kręcić bo o 10 wybywamy na zakupy. Jak ogarnę sie trochę to wpadnę wieczorem:tak:
 
Dzieńdoberek

U nas pochmurnie, lekko pada generalnie bleeeee.
Helenka z katarem po pas ale nic więcej jej nie dolega , energia ją rozpiera :tak:

Zaliczyłam wczoraj wizytę u dietetyka i zaczynamy walczyć z cholesterolem, wagę mam w normie i wiecie co się okazało że jestem o 1,5 cm wyższa :-D no nie wiem bo żadnego rozciągania nie stosowałam:-) Pochwalę się też że mądre urządzenie wyliczyło mi że mój wiek metaboliczny to 30 lat ;-) juuuupi :-D

Mamusia miłej wycieczki po urzędach.

Zielona jak tam Kostka? Mam nadzieję że chodzi tylko o zęby.

Elvie dobrze że Lence nic się nie stało, trzymam kciuki aby zaakceptowała nowe łóżeczko, ja na twoim miejscu jednak stare bym rozkręciła bo nawet jak przykryjesz to Lenka będzie wiedzieć że ono tam jest.Nasze łóżeczko też sosnowe i kilka razy było rozkręcane i nic mu się nie stało.
twój organizm potrzebuje odpoczynku dlatego funduje ci drzemki, masz odpoczywać i koniec.

Aniez jak głowa ? bo moja nadal boli :no:

Aniam no ja myślę :-D Zazdroszczę wyjazdu , muszę z małżem pogadać i może w przyszłym roku się skusimy , namówimy Kittków i może wasza rodzinka pojedzie byłoby wesoło :tak:

Filonka zazdroszczę błogiego lenistwa .U nas też jest mały żarłok w zasadzie 3 żarłoki i na bank puszczą nas z torbami:-D

Anna zły humor wyrzuć w kąt i pomyśl o wyjeździe:tak: przesyłam wirtualne słoneczko:cool2:

Agnieszka niezły maraton miałaś:tak:

Marcycha zdrówka , trzymam kciuki za Mateuszka w przedszkolu, będzie dobrze.

Kamisia nic nie mów my mamy tak blisko góry i też ciągle nie ma czasu aby sobie pochodzić a jak mieszkaliśmy 200km od Karpacza to potrafiliśmy 4 razy w miesiącu przyjeżdżać :zawstydzona/y:

Marta przytulam , wiosna już idzie.

Kittek twój teść to wam zdrowia napsuje, przytulam i na pocieszenie dodam że moja teściowa też się odezwała oczywiście coś potrzebuje:no:

Nata to może następny weekend znajdziesz czas tylko dla siebie.

Sonia to niezłego stresa miałaś przez @ że nie przychodziła ;-) Spóźnione życzenia dla Oleńki pięciolatki :-):-):-)

Miłego dnia babeczki i trzymajcie za mnie kciuki wieczorkiem bo małż zapisał nas na kurs tańca :szok: zaczynamy dzisiaj.
 
Aniam u nas co roku w marcu wypisuje się ankietę przez internet, drukuje się i do przedszkola zanosi. Nie ważne czy dziecko idzie pierwszy raz czy znowu do przedszkola. Pierwszeństwo mają 5cio i 6latki oraz dzieci które już uczęszczały do danego przedszkola itd...

Aniez dokładnie wszystko w gestii samorzadu i tego jak to sobie zorganizuje :tak:
Sonia najlepszego dla 5 latki!
Gosieńka super że wizyta u dietetyka udana :-) i że ci humor poprawił ;-) Taniec? Super ci mąż rozrywke zafundował :tak: dacie radę to nie jest takie trudne! A jak zbliża!
Elvie ja tam nie widzę problemu w rozkręceniu łóżeczka... to które mam dla M. też było rozkręcone i stało w piwnicy jakies 2 lata i nic mu nie jest. A Lenka jak widzi łóżeczko nawet przykryte to nie będzie spała w dużym łóżku. Wiem że to nie jest proste. Mnie też czeka męka z przyzwyczajeniem M. do łóżeczka bo on też uciekinier jest...
Wyjazdy... my do Wisły i Ustronia mamy 70 km a nie pamiętam kiedy tam byłam... :no::szok: wstyd...za to na początku marca jedziemy do Szczyrku :-p
Filonka a mój przestał jeść...więc ci żarłoka zazdroszczę... musze mojego wziąć na przeczekanie i liczyć na to że mu się odmnieni...

A tak w ogóle to doberek :-)
J. odstawiłam po 7 do przedszkola :-)
Ja już po śniadanku. M. śniadanie oprotestował...więc nie dostanie nic do obiadu a obiad o 14... jego problem...jestem wredna matka ale skoro nie chce jeść śniadania to ciasteczek i owoców też jeść nie musi...
Muszę się wam pochwalić po wczorajszej wywiadówce :-) J. od marca będzie miał wdrożony indywidualny tok nauczania :-) Garnie sie do nauki. Pani już z nim realizuje więcej niż z innymi dziećmi ale do końca lutego opracowywuje konspekty dla niego bo taki jest wymóg kuratorium oświaty. Więc oficjalnie od marca :-) młody dodaje i odejmuje w zakresie do 10, powoli ma wprowadzone dziesiętne czy jak to to się nazywa (wiem o co chodzi ale nie umiem tego ująć w słowa :zawstydzona/y:), zaczyna czytać bo literki już zna wszytkie... jedyny problem to to że rozrabia...ale jak to stwierdziła pani...nudzi się na normalnej podstawie programowej to potem rozrabia... musi to jakoś tak zorganizować od marca że będzie od razu młody dostawał więcej do zrobienia to i grzeczniejszy będzie...

Dobra spadam bo mnie M. maruda ciągnie...
 
Elvie- no to dobrze, że nic sobie nie zrobiła ;-) jakoś ją przekonacie do "dorosłego" łóżeczka.
Zielona- no to klops... może i 5. Bartek non stop pokazuje na zęby, a że oprócz 5 ma komplet klawiatury, to może coś tam go miętoli.
Gosieńka- a pobolewa mnie ten czerep non stop. Trochę ibupromy pomagaja, najgorszy ten wiatr. U mnie też się okazało, że jestem 1 cm wyższa niż myślałam ;-) może po ciążach sie rośnie :laugh2::-p z dietą dasz radę, moja mama ma podwyższony cholesterol i daje rade bez leków :-)

Bartek rano zrobił awanturę, bo mu się kozaki w te pogodę zamarzyły... no masz Ci los. Jakieś 10 minut zajhęło nam zbiorowe przekonanie go do półbutów ;-) a wczoraj nie było focha w tej materii... Za to wczoraj nie podobało mu się, że ma koszulkę z krótkim rękawkiem i ciągnął te rękawki, żeby je naciągnąć, no myślałam, że ze śmiechu padnę. Kuba mu prezentował swoją koszulkę w której biegał, taka bez rękawków, ojciec swoją, w końcu doczłapało do niego, że tego nie da się naciągnąć :-)

Elvie- pisałaś kiedyś, o nauce angielskiego, wydłubałam taki program do nauki www.slownictwo.pl dla mnie praktyczny, bo pracuje na androidzie i (co dla mnie najważniejsze) można dodawać swoje bazy danych, a to w moim zalatanym życiu ułatwia mi naukę nowych słówek. Niestety nie jest darmowy, tzn. wersja podstawowa (ale bardzo podstawowa, w sumie taka "do pooglądania) jest za free, ale jak już chcesz częściej i więcej korzystać, to niestety trzeba zabulić. No ale w sumie ktoś ten program napisał, więc trudno, żeby nie chcial na tym produkcie zarobić.
 
Hej
Niewyspana jestem , mały dziś coś popłakiwał w nocy.
Chate juz całą ogarnęłam.
Już robie wczesny obiadek, bo K na 11 ma przyjść.
Mały szaleje od rana.

Gosienka- ojejku jak Ci zazdroszcze tego kursu. Fajny prezent ok mężulka.
Zielona- zdrówia dla Kostusi
Agnieszko- brawo dla małego geniusza, no to mamę duma rozpiera.heh. a z jedzeniem sie nie przejmuj, u nas tez róznie to bywało, teraz zaczął wiecej jeść i to sam sie upomina o swoje w ciągu dnia.
 
Agnieszka super że Janek taki zdolniacha.Ja bym się jednak jeszcze przeszła do szkoły z zapytaniem co mogą wam zaoferować bo wiadomo teraz jest w przedszkolu i tutaj pani może mu zrobić indywidualny tok nauczania a co w szkole? Od września pójdzie do zerówki a tam według nowej podstawy programowej bida, w pierwszej klasie dopiero poznają literki pisane, cyfry do 10 i trochę czytania i na tym koniec.Będzie mu się nudziło na bank, to samo miałam z Emilem że z nudów rozrabiał tylko że u nich w klasie tylko 9 i pani dawała mu dodatkowe zadania ale i to nie starczało .

U Mateuszka w klasie jest chłopiec który tak jak on poszedł o rok wcześniej do pierwszej klasy i on mając teraz 7 lat jest na poziomie dziecka z trzeciej klasy, płynnie czyta, liczy do 1000 , mnoży i dzieli , fakt że rodzice sami mu podsuwają takie zadania ale w klasie jest problem bo przeszkadza, wszystko go nudzi ( wcale mu się nie dziwię ) generalnie nie jest lubiany, wiadomo dzieci nie lubią jak ktoś się wymądrza.
 
reklama
hejka

dzięki dziwczyny za miłe słowa (Aniez z tą wiosną jak zasunęłaś, to mimo wszystko się uśmiechnęłam:-)), dzisiaj już mi lepiej. Ja po prostu nie lubię pożegnań... Przywiązuję się do ludzi i nie lubie się żegnać, pewnie dlatego czasem narzekam na swoją pracę, ale jednak nadal tutaj jestem.
Ja musiałam wczoraj z Igorem rozmowę przeprowadzić, bo mają przedstawienie w przedszkolu i dostałam maila, że nie chce brać udziału. Okazało się oczywiście, że on chciała rolę, którą pani przydzieliła komu innemu i był bardzo rozżalony. szczerze mówiąc nie zawsze wiem jak się cachować w takich sytuacjach, samam wiem, że mimo wieku xle znoszę porażki, to jak mogę się dziwić niespełna 6 latkowi.
Gosieńka oby katar poszedł precz. Wypowiedz proszę sowją opinię odnośnie 6latka w szkole, z góry dziekuję.
Gsoieńka kurs to super sprawa, my z B 2 lata chodziliśmy przed weselem.
Aniam ja podobnie, też nifuroksazyd, probiotyki, smectę, coś przeciwgorączkowo, pewnie fiolet, no i oczywiście soł morska i sulfacetamid, na wypadek piasku w oku.
szkoda, że się nie zgadałyśmy, my ponownie się wybieramy w drugiej połowie sierpnia, więc jakbyś się pisała na powtórkę, to się możemy zgadać.
Sonia najlepszego dla córki
Moja też żarłoczyca, muszę jedzenie chować, bo ona od rana do wieczora by coś męła. A potem pielucha nie wytzrymuję zawartości.
Agnieszka super, że J tak chętnie się uczy. Mój Igor bardzo lubi matematyczne zagadki, dodaje, odejmuję, mnoży, aż mnie ostanio teściowa ochrzaniła, że się będzie potem nudził w szkole, ale co mam zrobić jak chce. Gorzej u Młodego z czytaniem, litery niby zna, ale poskładać ma problem, humanista z Niego raczej nie będzie.
Zdrowa dla Kostusi.

uciekam pracować
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry