reklama

Kwietniówki 2010!!!

WItam:-)

Lenka nas zaskoczyła i pospała bez wędrówek i pobudek do 7:00, wypiła butlę kaszy, trochę się powierciła i zasnęła. Wstaliśmy o 11.00:zawstydzona/y::happy:

aniez - dzięki za namiar na program, M. mi mówi, że na kompie masę rzeczy do nauki anglika ma, więc teraz tylko mojej dycyzji potrzeba;-)

marta - powodzenia na wizycie!

mamusiu - &&& by nowe łóżeczko spodobało się Natalce, dłuuuuuugo czekacie, my nasze robiliśmy na wymiar (160x80) i w 5 dni było już u nas.

gosienko - gratuluję wyniku i trzymam kciuki, abyś się z cholesterolem szybciutko uporała!

filonka - obiad o 11.00? Pamiętam, że w Niemczech o 12.00-12.30 się jadło, dla mnie za wcześnie, chociaż o linię dzięki temu można dbać;-) Smacznego!

A ja dzisiaj się lenię. Wysyłkę spakowałam, muszę tylko na moment do firmy podjechać podrzucić dokumenty i do meksykańskiej knajpy na obiad,bo dzisiaj nam się vouchery kończą;-)
 
reklama
Elve- no tak, bo to raczej był sniad-obiad dla mojego męza.Teraz dopiero na kolację wpadnie po pracy.
Ale nam tez sie udzieliło i razem jedliśmy, dzięki temu Kacperek już sobie od 5 min śpi.

Teraz jak mam juz wszystko zrobione -mam czas to se po necie polatam , bo do końca dnia nic juz nie zamierzam robić...
 
My juz po wizycie, pani dr rehabilitacji bardzo zadowolona z Olki, napatrzec sie nie mogla, wspominala jak to bylo jak nas pierwszy raz widziala... mam sporo zaufania do tej dr, jak mowi i odpowiada na moje pytania to jakos tak zawsze jestem spokojna, dzis nie mogla sie nadziwić jak u malej podniosla sie motywacja, swiadomosc ruchu i chec brojenia:)

Przed wizyta Ola zwrocila sonde i musialam jeszcze ja pomeczyc, pozniej w przyplywie wyglupow nabyla pieknego ciemnego siniaka na pol czola... swoja droga za to pani dr tez ja pochwalila...

Po wyjsciu z przychodni poszlysmy na zakupy i w sklepie uslyszalam tak przykry komentarz o Olce ze mnie totalnie zamurowalo i nie bylam w stanie slowa wydusic, jeszcze nie moge dojsc do siebie ..
Chyba nigdy sie nieuodpornie...

Uciekam bulki piec bo B Wraca niedlugo
 
Anna Posłaliśmy Mateuszka do pierwszej klasy rok wcześniej za namową pani z zerówki oraz pani psycholog. U nas sytuacja była wyjątkowa bo Mateuszek jak miał 4 lata to chodził przez pół roku do przedszkola takiego sponsorowanego przez unię europejską i w połowie szkołę tylko po pół roku kasa się skończyła i przedszkole zamknięto ale pani dyrektor zgodziła się na to aby Mateuszek chodził do grupy dzieci tzw. zerówki tylko tam były dzieci 5 i 6 letnie.One przerabiały swój program a kilkoro młodszych dzieci coś innego. Następny rok normalnie chodził już jako 5 latek i przerabiał program razem z 6 latkami. Z tego powodu nie było sensu aby jeszcze rok był w zerówce bo by się zanudził na śmierć.Nasza szkoła jest przystosowana to tego aby dzieci sześcioletnie chodziły do pierwszej klasy więc problemu nie było.Fakt tylko dwójka dzieci poszła o rok wcześniej ale powiem ci że i Mateuszek i ten drugi chłopiec są w czwórce najlepszych dzieci w klasie.
Zaznaczam że Mateuszek znał litery ale tylko drukowane, liczył do 10 , nie czytał bo uważałam że na to przyjdzie czas w szkole.
Tak naprawdę to najważniejsze jest to czy dziecko emocjonalnie jest gotowe do pójścia wcześniej do szkoły, dlatego trzeba iść do poradni psychologicznej wtedy przeprowadzane są rozmowy i z dzieckiem i rodzicami.
My nie żałujemy decyzji , Mateusz też jest zadowolony , ma czas na zabawę w szkole bo lekcje niby trwają 45 minut ale pani jak widzi że dzieci już są zmęczone nauką to zabiera ich na salę gimnastyczną, trochę się wyszaleją i od razu jest inaczej.Plusem jest też to że ich w klasie jest 14 więc pani ma czas dla każdego.
Mam nadzieję że trochę pomogłam:tak:
 
Gosieńka- no jak poczytałam o wewnętrznej motywacji dziecka, to musze Ci napisać, że Kuba jest tak zmotywowany, że on do szkoły chce juz :-p bo mu sie boisko podoba :laugh2: ale to prawda, dziecko nie musi umiec czytac i pisac w szkole, tam ma się tego nauczyc, wazniejsza jest gotowość psychiczna i emocjonalna ;-)

Agnieszka- ja podzielam zdnaie Gosienki, tzn. swietnie, ze J. sobie super radzi, ale ja raczej poprosilabym pania o zajecia z tego, czego on nie lubi ;-) wiadomo, kazdy ma jakiegos konika i jakas dziedzine nielubiana. kuba np. rewelacyjnie liczy i rozpoznaje cyfry, tez odejmuje (zdecydowanie lepiej niz reszta grupy), pieknie mowi (bardzo gramatycznie, no ale o to, nie bede ukrywac, dbam ja), za to ostatnio przeszla mu faza na rysunki i malowanie, wiec go panie twardo w tym wspieraja, bo manualna sprawnosc reki i oka najlepiej sie rozwija w ten sposob :-) Ale oczywiscioe to jest wasza decyzja :-D

Elvie- ten program jest fajny nie ze wzgledu na kompa, tylko na synchronizacje tego, co w kompie sobie wklepiesz, z telefonem komorkowym ;-) do nauki jezykow, to ja mam mase pomocy naukowych od tradycyjnych po programy, ale to byla taka luka, ktora ten program wypelnil, jak sie uczyc np. czekajac na tramwaj ;-) albo jadac w aucie jako pasazer, no to teraz juz moge :-D
Marta- Ty to dopiero dumna mamuska jestes :-D Brawo dla Oli, ona jeszcze nie raz nas zaskoczy :-)
 
Witany sie i my

Tylko na chwilke bo od rana na pelnych obrotach, teraz czekam jak Tosia wstanie jedziemy z Tosia po moja mame i jedziemy na urodziny Julki chrzesnicy mojej- corki siostry. Wroce wieczorem kapiel i jutro 5 pobudka 6 autobus mniaaaamm to jest to co tygryski lubia najbardziej i tak do 20 w lodzi.

Z reka lepiej opisze Wam jak sie zakonczyla moja wczoransza wizyta u lekrza, ale to jak bede miala chwilke dluzsza.

Pa
 
Gosieńko wiem że będzie problem...bo podstawówka to u nas min 20 osób. Będę sie orientowała jakie są możliwości w podstawówce z indywidualnym tokiem i co o tym sądzi pedagog odpowiedzialny za naszą podstawówkę. Jak nie to się zastanowimy nad społeczną szkołą podstawową w Rybniku ... bo wiem że tam nie ma problemu z tym... ale to mam czas minimum rok na takie dowiadywanie się a temat będę drążyć :tak:
Jedyne co powstrzymuje mnie przed takim krokiem to fakt że nie będzie tutaj miał kolegów z klasy... nie chce żeby czuł się inny z powodu tego ze chodzi do innej szkoły podstawowej... Jeszcze pogadam z sąsiadką bo jej córka też ma indywidualny tok w tym samym przedszkolu ale w głównej placówce a nie w punkcie. Zobaczymy. Razem coś wymyślimy żeby było najlepiej dla naszych dzieci.

Aniez wspieranie to czego mniej lubi też jest :tak: czytać na siłę go nie mam zamiaru uczyć ani panie w przedszkolu też nie. Ale wczoraj np. sam mnie poprosił o przygotowanie wyrazów do czytania na dzisiaj :szok:

Co do gotowości pójścia dziecka do szkoły to od września wszystkie dzieci 5letnie w tym przedszkolu będa diagnozowane i pod względem inetlektualnym i psychologicznym właśnie. W kwietniu przyszłego roku dostaniemy opinię i tą opinią na pewno się będziemy kierować. Jeśli się okarze że J. nie jest psychicznie gotowy pójść do szkoły to nie pójdzie i tyle. Nie chce zrobić mu krzywdy. Ale jeśli opinia nauczycieli i pedagoga będzie pozytywna to do szkoły pójdzie jako 6 latek.
 
Ostatnia edycja:
Gosieńka bardzo mi pomogłaś, dziękuję.
Zbieram opinię, na 90% Igor pójdzie od września do szkoły, ale gdzie mogę szukam itwierdzenia w decyzji;-)
Elvie ale mi smaka na meksykańskie jedzenie narobiłaś, najlepiej takie pikantne burrito.
ależ mnie dzisiaj głowa boli, co najmniej jakbym wczoraj poimprezowała
 
Anna oj- Ty najlepiej idz do szkoly i pogadaj :-) zobacz jak wygladaja klasy itd. U mnie to bedzie drugie podstawowe kryterium oprocz gotowosci dziecka. We Wro jest tylko 1 problem... klasy sa przepelnione. Wiadomo duze miasto.
 
reklama
Dzieki dziewczynki za życzenia dla Olci. Właśnie zasiadłam z kawusią żeby trochę odsapnąć, skończyłam tort:-) urobiłam się ale najważniejsze że córcia zadowolona. Mam jeszcze tyle roboty a już mi się nic nie chce:-(. Moje pomocnice tak mi pomagały że kuchnia wygląda jak po przejściu huragany a same mają na sobie wszystkie kolory tęczy bo buszowały w barwnikach.
gosieńko ale super niespodzianę mąż Ci przygotował, zazdroszczę. Co do @ to rzeczywiście trochę stresu było, bo na dzień dzisiejszy nie planuję powiększenia rodziny, niby wiedziałam że w ciązy raczej nie powinnam być ale testowanie było 3 razy, okazało się że hormony mi się rozregulowały i musiałam brać tabsy na wywołanie
elvie korzystaj póki możesz z drzemek:tak:
aniez ja Oli przytaszczyłam dzisiaj saszki ale u mnie to wręcz odwrotnie zmiany są super
Wracam do roboty, muszę machnąć jeszcze jedno ciasto:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry