magda1978
Fanka BB :)
Dawno się tak nie cieszyłam z weekendu, ostatni tydzień mnie nieźle sponiewierał - w pracy orka, w domu dziewczyny chore, ale w obu przypadkach najgorsze mamy za sobą.
Ranek spędziłam z P w necie szukając telefonu bo wczoraj mój mi się zepsuł, wybrałam samsunga galaxy, P oczywiście uznał, że jego komórka to stary rupieć, do czego to podobne, żeby żona miała lepszy telefon i zamówiliśmy w końcu dwa, do odebrania w poniedziałek:-), kasy mi tak jednorazowo szkoda, więc wzięliśmy na raty.
Temat szkolny się pojawił, ostatnio bardzo mi bliski. Rzadko się zdarzają nauczyciele z powołania, którzy widzą pojedynczego ucznia a nie jedną masę z którą trzeba program zrealizować. Taką panią Ola ma w przedszkolu, prace dostosowuje do indywidualnych możliwości dziecka. Po konsultacji z nią zdecydowaliśmy posłać Olę do 1 klasy, w końcu program zerówkowy przerabiają teraz, literki zna od dawna, umie przeczytać proste 4-5 literowe wyrazy, do września jeszcze się z nią popracuje. Emocjonalnie też myślę, że jest gotowa, zwłaszcza, że sporo koleżanek z przedszkola w klasie będzie miała.
Gorzej z mamusią - to dla mnie jakiś kosmos, moja mała córunia z tornistrem do szkoły już latać będzie.
Po południu dostajemy dziadka na przechowanie, bo babcia u siebie babski wieczór urządza
A jutro na moje cioteczne rodzeństwo na obiadek przychodzi (od grudnia wspólnego terminu ustalić nie mogliśmy)
Miłej soboty życzę
Ranek spędziłam z P w necie szukając telefonu bo wczoraj mój mi się zepsuł, wybrałam samsunga galaxy, P oczywiście uznał, że jego komórka to stary rupieć, do czego to podobne, żeby żona miała lepszy telefon i zamówiliśmy w końcu dwa, do odebrania w poniedziałek:-), kasy mi tak jednorazowo szkoda, więc wzięliśmy na raty.
Temat szkolny się pojawił, ostatnio bardzo mi bliski. Rzadko się zdarzają nauczyciele z powołania, którzy widzą pojedynczego ucznia a nie jedną masę z którą trzeba program zrealizować. Taką panią Ola ma w przedszkolu, prace dostosowuje do indywidualnych możliwości dziecka. Po konsultacji z nią zdecydowaliśmy posłać Olę do 1 klasy, w końcu program zerówkowy przerabiają teraz, literki zna od dawna, umie przeczytać proste 4-5 literowe wyrazy, do września jeszcze się z nią popracuje. Emocjonalnie też myślę, że jest gotowa, zwłaszcza, że sporo koleżanek z przedszkola w klasie będzie miała.
Gorzej z mamusią - to dla mnie jakiś kosmos, moja mała córunia z tornistrem do szkoły już latać będzie.
Po południu dostajemy dziadka na przechowanie, bo babcia u siebie babski wieczór urządza
A jutro na moje cioteczne rodzeństwo na obiadek przychodzi (od grudnia wspólnego terminu ustalić nie mogliśmy)
Miłej soboty życzę
Po cichu liczę,że im ten mecz przez wichurę odwołają. Chociaż jak przy -15 grali to i teraz pewnie nic ich nie powstrzyma...
Po godzinie padła. Od 7:00 już właziła mi na głowę, więc o 8:15 pobudka ostateczna. Na szczęście M. się nią zajął i ja mogłam pospać

Teraz poszła spać, a ja muszę jej jakąś zupę ugotować, bo mi padnie z głodu.