reklama

Kwietniówki 2010!!!

gosienko - znam tą starszą ekipę, bo moja przyjaciółka ma dużo starszego męża i oni właśnie na te tańce chodzili, a że większość do Towarzystwa Dymarkowego należy to tym bardziej znam;-) Jeśli chcesz to dam Ci namiary na bardzo dobrego ortopedę w Legnicy,odezwij się na privie.

Zielona - ja się ciotce nie dziwię, bardziej mnie podejście Twojego męża zadziwia. Ciotka może o Waszych problemach nie wiedzieć. Dobrze nagadałaś mężowi:tak:

Kurcze, a my nadal walczymy z Leną, pindzia mała za cholerę nie chce spać. Robi sobie zabawę z odkładania jej do łóżeczka, próbowaliśmy już wszystkiego i ostatecznie się poddaliśmy, niech zaśnie gdzie popadnie to ją odłożymy, byle zasnęła, bo sami chcemy już spać a ta wariuje na całego:baffled:
 
reklama
Nocne wariowanie potrafi byc upierdliwe... Mam nadzieje, ze wreszcie Lena zasnela.
Elvie, ciotka wie, bo sama jej o wszystkim powiedzialam. Wybrala jednak miec to w dupie. Ja mam za to ja gdzies. Ot, roznice kulturowe nie do pogodzenia.

W ogole wybaczcie, ze tak truje, ale musze z siebie to wyrzucic. Czasem mi przed sama soba wstyd, ze w taka sytuacje sie wpakowalam.
 
Elvie ja to bym zwariowała jakby tak miała że mi dziecko wariuje do 24tej , no ale jak śpi w dzień popołudniami to nie dziwne , widać nie ma ustalonego normalnego rytmu dnia .
Współczuję Ci w takim razie jak się drugie urodzi .
Moje 20:30 mają wymarsz do łóżek , ale w dzień śpią zawsze o tych samych porach , czy to w domu czy w przedszkolu . Znaczy sie Ola śpi w domu , bo SZymek w domu w weekendy już nie śpi , ale też 20: 30 idzie spać

Zielona truj ile chcesz . Ogólnie ja Ci współczuję mieszkania tam , jak zaczynała tu pisać to myślę sobie kurde ta to ma fajnie , ciepło tam i cacy . a tu widać wcale nie jest cacy . do tego Ty jesteś z dala od rodziny a na rodzinę męza też liczyć nie możesz , więc sama jak kołek tam jesteś . Tym bardziej doceniam Twoje poświęcenie dla męża i teraz czas żeby on poświęcił się dla Ciebie . Bo Ty dłużej żyjąc tam to widać że być sfiksowała . Normalne to Twoje życie tam nie jest , tym bardziej że znasz inne i wiesz że może być zupełnie inaczej .
Tubylcy pewnie inaczej to wszystko odbierają , bo oni nie wiedzą że może być inaczej i przywykli . Mam nadzieję tylko że Twój mąż się od tego meksyku odklei i postara się zapewnić wam lepsze życie . Bo DLA was przyszłości tam nie ma . Pominę już fakt że Ty jesteś mądra babka i powinnaś swój potencjał wykorzystać . A tam to dla Ciebie zawodowo to zmarnowane lata są
 
Ostatnia edycja:
witam weekendowo, wczoraj 100% czasu rodzinie poświęciłam, laptop poszedł w odstawkę, musiałam dobry przykład B dać;-)
Dzisiaj mam w planie do naszej prywatnej pani doktor jechać, Igor znowu w nocy wymiotował, już jestem spanikowana, przecież to niemożliwe, żeby aż tyle czasu jelitówka się ciągnęła, i niby jest ok 3 dni po czym wraca.

Anna oj- Ty najlepiej idz do szkoly i pogadaj :-) zobacz jak wygladaja klasy itd. U mnie to bedzie drugie podstawowe kryterium oprocz gotowosci dziecka. We Wro jest tylko 1 problem... klasy sa przepelnione. Wiadomo duze miasto.

Aniez mam dwie szkoły na oku, jedna pod nosem państwowa, tylko mam w planie na dni otwarte się tam udać i zobaczyć jak wszystko wygląda. Druga to prywatna, małe klasy i co głównie mi się podoba 7h angielskiego tygodniowo. No tylko cena, pierwsze 10 miesięcy 700, następnie prawie 600. Swoją drogą byłam zaskoczona, że LO w Krakowie, angielskojęzyczne kosztuje prawie tyle samo:szok:
Wyobraźcie sobie, że moje dziecko nie poszło dzisiaj wcale spać po południu.
Teraz skoki oglądamy a Lena kuca, patrzę a jej się oczy zamykają i głowa na bok leci.
Przebraliśmy, na śpiocha butlę i leki dostała i poszła spać w nowym łóżeczku:-D

marta - gratki dla Oli! Komentarzami się nie przejmuj..
annaoj kce - mi dzisiaj tak hormony szalały, że do knajpy nie pojechaliśmy. Zrobiłam placki ziemniaczane i gulasz po węgiersku w domu. Sama siebie momentami nie poznaję, a wszystko przez to, że postanowiłam nie zjeść dziś nic słodkiego. Nie dało się:zawstydzona/y: Zjadłam cukierka i lepiej mi się zrobiło:-D
Elvie nie odmawiaj sobie, bo się dzidziuś zmierzły urodzi;-)
Aniam jedź i zrelacjonujesz:-), też się przymierzam, bo za rok, dwa chciałabym do Włoch lub Francji na tej zasadzie jechać.
Agnieszka jak tam nocka? Ja się boję, że bym Młodej w łóżku nie utrzymała, tak szczebelki i nie ma jak uciec.
uciekam
 
Witam niedzielnie

Od rana mam ciśnienie podniesione bo wspólnik mojego małża postanowił dzisiaj przyjechać i nici z rodzinnej niedzieli:wściekła/y: Kurcze ja nie wiem czy nie ma innych dni w tygodniu , cholerka już tak nasze dzieciaki rzadko tatusia widują a tu jeszcze niedziela odpadnie. Przyjdzie taki dzień że nie wytrzymam i wykonam jeden telefon :wściekła/y:

Anna ceny prywatnych szkół powalają.Też chcieliśmy Emila do takiej posłać ale on tak bardzo był związany ze swoimi kolegami z klasy więc odpuściliśmy, na angielski chodzi dodatkowo więc jest spoko.
Daj znać co powie lekarz w sprawie Igora bo rzeczywiście trochę długo ciągnie się ta jelitówka :no:

Elvie masz jeszcze trochę czasu aby Lenkę ustawić ze spaniem bo rzeczywiście jak Maciuś się urodzi to kiepsko to widzę jak on będzie chciał spać a Lena do 24 będzie szaleć. U nas jest zasada że Helenka po 15 nie pójdzie spać , nie kładę jej bo potem może spać i ze trzy godziny.Pomarudzi trochę ale potem mam spokój bo o 19 dziecka nie ma , śpi sobie smacznie.Małymi kroczkami dacie radę:tak:

Zielona ty nie trujesz , potrzebujesz się wygadać to to rób po to tu jesteśmy, wiadomo pewnych rzeczy możemy nie zrozumieć bo Meksyk to inny kraj i ludzie inni ale ty jesteś nasza i czas abyś teraz postawiła na siebie bo tak jak napisała Aniam marnujesz się tam. Przylecicie do Polski i będziemy ty wszystkie myśleć jak wam pomóc:tak:

Agnieszka jak tam nocka wam minęła?

Idę kawkę robić.
Pa
 
Witam niedzielnie:-)
Lena nie kuma nic z tym nowym łóżeczkiem, odłożona do starego zasypia w5 sekund i nawet nie piśnie, od razu się odwraca na bok i śpi do rana. Jak zasnęła to ją przełożyłam do nowego łóżka i od 1.00 do 7.00 mieliśmy spokój, bo się nawet na jedzenie i zmianę pampersa nie obudziła. Chyba będziemy musieli jednak to małe łóżeczko rozłożyć i do piwnicy jakoś cudem upchać.

Zaskakujące jest to, że do nowego łóżka kładzie spać lalę, daje jej smoczka, pić, buzi, przykrywa i mówi "aaa..":-)

Jeśli chodzi o spanie to jak młoda chodzi do klubu to zasypia regularnie po 14.00 bo jak wraca to tylko zupkę je i oczy jej się same zamykają. Teraz przez to przeziębienie tydzień nie chodziła i doprowadzała rodziców do szału;-)

Miłej niedzieli, laski!

My po obiadku idziemy do galerii na plac zabaw szoguna wymęczyć, M. za nią pogania a ja się na pyszne lody w Grycanie obok załapię;-)
 
Agnieszka, na pewno bedzie dobrze :-D Maro ladnie spi w nocy, wiec moze nawet nie zauwazy zmiany legowiska :-D A on ciagle spal w tym kojcu, czy mial w koncu normalne lozeczko - bo przeoczylam

Zielona M. nie śpi dobrze w nocy, często się w nocy budzi. Co do łóżeczka to miał pozyczone drewniane bo w tym turystycznym było duszno i tam spanie to katastrofa była od chwili likwidacji poziomu pośredniego.

Dziękuję dziewczyny za kciuki. Dzisiejsza nocka to tylko jedna pobódka. Zasnął bez problemu w dużym łóżku. Wprawdzie połozyłam się przy nim ale zasnął po 15 minut. Teraz właśnie odłozyłam go do popołudniowej drzemki. Zasnął w 5 sekund... oby tak dalej!

Elvie dobrze ci radzę nie pozwalaj Lenie spać po 15-16. U mnie godzina to graniczna. Do tej pory dziecko może zasnąć, ale nawet jeśli śpi 15 minut to o 16 jest budzone i nie ma zmiłuj sie... poza tym nie pozwalam spać dłużej niż 2 godziny. Dzięki temu w zimie chłopcy lądują w łóżku o 19:15 i o 20 - 20:20 już śpią. Latem daję im dłużej wieczorem pobiegać. Ale nie w tygodniu gdzie J. musi rano wstać do przedszkola.

A. robi obiadek, potem kawa w domu a potem do mojej mamy spadamy. Miłego dnia!
 
Witam się niedzielnie.
My dziś basen odpuściliśmy bo Maja jeszcze trochę katar ma,ale jedziemy po południu na jakieś ciacho do kawiarni, tatuś nas zabiera :)
Słonko dziś u nas pięknie świeci, jejku jak fajnie w domku się jasno zrobiło, ale za oknem wieje straaasznie więc na spacerek pogoda średnia.

Gosieńko
co ty powiesz mój T właśnie też przed chwilą miał takiego gościa, siedzieli i odbradowali. Poza zaplanowaniem meczów ligowych wymyślili z prezesem,że jadą do W-wy na mecz Polska-Portugalia. Powiedziałam,że owszem pojedzie jak nas weźmie ze sobą to ja do Aniam wpadnę na kawkę a on na mecz.
Więc powiedział,że może następnym razem taki wspólny wypad zorganizujemy:-D a teraz sobie odpuści bo to miał być wyjazd autem prezesa.

Zielona marudź nam ile chcesz. Powiedz mi która z nas tu nie marudzi ;-)Ty masz wogóle trudniej bo nie masz się komu na miejscu wygadać. Co do chaty małża to nie kumam totalnie jego zachowania,ale w sumie czemu ja się dziwię jak mój T też tyle kasy zostawił na jakieś sadzenie lasów, na rozbudowę jakiegoś lipnego interesu, w czasie gdy u nas krucho było z pieniędzmi i zapożyczaliśmy się u moich rodziców. Ci faceci są chyba rzeczywiście z innej planety:eek:

Aga super,że Marteczek tak szybko nowe łóżko zaakceptował.

Elvie współczuję nocnego buszowania Lenki,ale ja też nie pozwoliłabym jej spać tak długo po południu.
Wczoraj zrobiliśmy podobny numer bo Maja po przebudzeniu się rano usnęła jeszcze z nami i spała do 11tej więc drugą drzemkę miała od 14:30 do 17:30 (pozwoliłam jej tyle spać bo się na urodziny wybieraliśmy)
Wróciliśmy przed 22gą a ta gadzina jeszcze do 23ciej szalała i w szoku byłam jak mi o 7mej wstała. Spała by pewnie dłużej,ale siusiu chciała i się rozbudziła. Wiem jednak,że najlepiej śpi jak położy się ok 20- 20:30, śpi wtedy do ok 8mej.
Następnym razem ją na służbę do babci zawieziemy jak będziemy chcieli poimprezować.
W szoku jestem ile ona dziś od rana miała w sobie energii.

Annaoj zdrówka dla Igorka!!! Co do szkoły prywatnej to ja zawsze byłam przeciwna,ale teraz jakbym miała wybierać to bym do takiej chyba Maję posłała tylko te czesne:szok:

Zmykam trochę materiały do pracy przygotować póki Maja śpi.

A jeszcze miałam wam powiedzieć czego się nasza aparatka nauczyła. Chodzi od wczoraj i mówi,że Ona 'Maja Chlupała' jest. Do tego podbiega do nas, przytula się i mówi 'rodzinka moja'.

Miłej, leniwej niedzieli Wam życzę :)
 
Ostatnia edycja:
Lenka zasnęła dziś przed 14 i jeszcze śpi, więc lecę ją budzić, bo znów 3h będzie chciała kimać, a my już po obiadku i lody mi się marzą, więc nie ma zmiłuj:-D
 
reklama
Wrocilam przybylam, zwolnilam sie z 4 godzin bo mnie tak glowa boli ze padam, w poniedzialek podczytam, chyba ze uda mi sie dzis wieczorem.

A co mi sie wczoraj snilo ze Kittek z calarodzinka do nas przyjechali, Maja tak slicznie sie z Tosia bawily i ogolnie super bylo i sama nie wiem z kad mi sie ten sen wzial :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry