reklama

Kwietniówki 2010!!!

I ja sie witam w kiepskim humorze...

Ola cala noc, bez chwili przerwy wiercila sid niemilosiernie, przewrocila sie na ktorys bok, ja Zdazylam oczy zamknac a ona na drugi bok leci i tak w kolko.
Pozniej od 7:10 sasiadka z gory chyba schabowe dla pulku wojska robila bo przez pol godziny walila w cos...
No i ten okropny wiatr i ulewa... o 10:11 mialysmy miec pociag do Olsztyna ale mama zadzwonila ze ma juz opoznienie ok 40minut wiec na cwiczenia nie zdazymy, musialam odwolać i musze sama Olke postymulowac


Szaro na dworzu, w domu ciemno, wieje, pada, humor do bani...
Ja chce wiosne...
 
reklama
Witam u nas się wszyscy poprzeziębiali zaczęło sie od małego. Ja leze w łóżeczku a ten mój chorowitek lata i robi bajzel. Wieje i ani mi sie śni na dwór wychodzić na szczescie zakupy zrobione to mozna się troche wygrzać i wrócić do formy.

Kilka dni temu byłam w tym przedszkolu przyjmą małego jak będzie miejsce ale tylko na okres próbny (jak będzie płakał to nici z przedszkola). Mam nadzieje, ze połukłada to sie według mojej mysli, bo do pracy czas wracac.
 
Dżem dobry:)
Ale wieje..dobrze że w Gd chociaż słonko świeci i jest ciepełko-bo inaczej z tym ciśnieniem dół murowany:no:
Marta,Nata, Mamusia-współczuje nastroju- wierze że jeszcze dziś zaświeci słonko
Nata-współczuje wyjazdów służbowych- tym bardziej na weekend. Mnie też już chcieli nie raz wkręcić w delegacje ale wybroniłam sie kodeksem pracy -niech sie walą.Pracuje 7 h i całą reszte mam w nosie.
Ja poza niewyspaniem jakoś dzisiaj nie narzekam..ale dzień się jeszcze nie skończył, więc kto wie:)
ANNA- Cudnie że wyjeżdzacie na wakacje. Ja w Egipcie byłam w 2008 roku- w Hurgadzie- byłam dwa tygodnie i było bosko. Na samą myśl o tej błękitnej wodzie i pięknych rafach mam dreszcze. Teraz o wakacjach moge sobie pomarzyć bo mój P. nie miewa urlopów a poza tym z kasą krucho więc pozostają nam mniej egzotyczne miejsca- np plaża w Jelitkowie:-Dswoją drogą to w ubiegłe lato byłam 3 razy nad morzem i ani razu się w nim nie kapałam- ale tak to jest jak ma się morze pod nosem. Zdecydowanie wole jeziora.
Zielona- mam nadzieje że sprawa z kasą szybko się wyjaśni. A może małżon coś sciemnia i bojkotuje Twój wyjazd??:-D
Gosia-zdrówka dla Helenki- oby na katarku się skończyło.

Uciekam troche popracować- byle do jutra i znowu ukochany, upragniony, wyczekany wekendzik
 
hej
w końcu sie wyspałam, poszłam spać o 22, bo już nie mogłam wytrzymać i spałam jak kamień do 6:15, o której to Alicja mnie przywoływała, najpierw "mama, mama", a później już było "mamunia" i nie mogłam być obojętna.
Zielona ja tak myślałam że Tobie o UK chodzi ale nie wiedziałam jak tam z tymi podatkami jest .

Anna fajnie , daj kiedyś linka hotelu na odpowiednim wątku .
My w sumie miesiąc po Tobie . mam tylko nadzieję na brak sraczki , dostałam już od lekarki listę leków do zabrania dla dzieci , jak chcesz mogę Ci napisać .

Baniak mnie coś boli mam nadzieję że nic mnie nie bierze .
Aniem bardzo chętnie, porównam z tym co miałam w planie. Też do Egiptu lecicie, dokąd?
Linka wrzucę, ale może jak juz wróce, żeby wiedzieć vzy mogę polecić czy nie.
My byliśmy w Egipcie w Sharmie w 2008 i było bardzo fanie. Myliśmy zęby i owoce w mineralce, nie braliśmy lodu i ekscesy żółądkowe nas ominęły.
W zasadzie się nie boję, Marsaalem to typowy kurort turystyczny, a że oni świadomi, że z turystyki żyją, to strasznie wszystko pilnują.
W Turcji byliśmy w 2009. Byliśmy sami i też było super. mamy w planie jeszcze kiedyś się z dzieciakami wybrać, bo niektóre hotele są tak po dzieciaki zrobione.
Gosia zdrówka dla Helenki
Marcycha powodzenia w przedszkolu
uciekam
 
Witam się z wietrznego Koszałkowa,

siedzimy z Mają w domku, dziś w nocy na szczęście lepiej spała więc odespałam te dwie nieprzespane nocki.
Ojciec T jednak wczoraj tak mnie wkurzył,że się wieczorem jeszcze z T pokłóciłam. Oj napsuje nam ten człowiek nerwów, pojawia się w naszym życiu wtedy gdy czegoś chce, grrr

Anna, Aniam zazdraszczam określonego terminu wyjzadu, ja to chyba w te wakacje się spakuję i sama z Mają gdzieś wyjadę bo z uropem T to nadal jedna wielka niewiadoma.

Nata,tulę.

Marta dobrze,że mama czuwa to przynajmniej się na dworzec nie ciągnęłyście bez sensu.

Marcycha zdrówka dla Was!
Gosienko zdrówka dla Helenki. Jeszcze raz ci dziękuję, wiesz za co:tak:

Aga to musicie się kiedyś w końcu z A zapakować do nas jak on tak często tu przyjeżdża.
Mamusia jesteśmy tu, pamiętaj,że jak coś to możesz wszystko z siebie wyrzucić:tak: Pomyśl o tym,że jak wrócisz do domku to Natalka ci humor poprawi. Może ci dychę na lody da, hehe ;-)

Aniez
no na nudę z Kubą to ty nie będziesz nigdy narzekać, hehe. Niesamowity jest!


Isabela jak ręka? Mam nadzieję,że to nic poważnego.


Zmykam Mai obadek dać i położyć ją spać, a później zabieram się za zaległości w pracy.

Miłego popołudnia!
 
To ja moge sie z Wami podzielic dobrym humorem :-) bo mam dobry, nie warcze, nie wrzeszcze mimo, ze usilnie probuja mi dzis podniesc cienienie, wiec jest git ;-)

Anna oj Bartek tez mnie wola w ten uroczy sposob, najpierw ma-ma, ma-ma... po 3 sekundach konczy mu sie cierpliwosc i leci z mamusia, tylko, ze nie umie powiedziec mamusia, wiec mowi "ma-mu ti" albo (lepsze moim zdaniem) "ma-mu-ta"... i tym sposobem wiemy gdzie podzialy sie mamuty :laugh2:

Zielona- Kostka moze faktycznie czuje, ze troche taty nie zobaczy :-) dzieci maja zadziwiajaca intuicje, poza tym sa jak barometry.
 
Kittek wierz mi że gdyby nie dzisiejsza wywiadówka i to że A. po drodze do jeszcze jednej firmy jedzie to się z nim pakujemy :tak: ale co ja z dzieciakami w aucie bedę robić w taką pogodę?? Na teren zakładu nie wpuszcza nas a podziać się nie ma gdzie...
Aniez z mamuta się uśmiałam. Mój to ewentualnie woła ma-mi za to J. wyjeżdża z mamulką :-P :-)
 
Melduję, że żyję.
Rano nam Lenka wypadła z łóżeczka, na szczęście nic jej się nie stało, ale teraz chodzi i pokazuje na łóżeczko i mówi "bach".
O dzisiaj czy chce czy nie będzie spała w nowym łóżeczku.

Będę później, bo teraz na gości czekamy;-)
 
reklama
Agnieszka, kochana jestes. Jakos bedziemy musieli sami z tego gowna wybrnac. Jakby co, to za rogiem mam "klub nocny" tylko dla mezczyzn - a jak mawiala moja babcia - dupa nie szklanka, nie potlucze sie...

Kamisia - stary tym razem nie sabotuje.


Elvie, dobrze, ze Lenie nic sie nie stalo. Jesli chcecie Mackowi dac to samo lozeczko, co Lenie - to trzeba by juz je schowac, zeby mala nie myslala, ze jej brat zabral...


Mloda poszla spac po 23ej :no: a wstala tuz przed 8
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry