reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hejka-podczytałam co naskrobałyście i nadal nie mogę dojśc do siebie po opisie sytuacji zielonej w restauracji. ło matko uśmiałam się do łez.
Aczkolwiek do śmiechu mi nie jest ostatnio- bo Antek daje mi w kośc niemiłosiernie-tyczy się to nocek. Odkąd go odsmoczkowałam budzi się w nocy jak nowordek- co 3 godziny pobudka .Budzi się i krzyczy mama mama opa-więc wstaje biore go na ręce tulam i robie wszystko żeby uniknąć dawania mu mleka w nocy ale niestety się nie bejdzie woła mleko i mleko tak długo aż go nie dostanie. Wypije butle, za dwie godziny się budzi i znowu coś chce- więc daje mu wode- bo co to znaczy żeby 2 latek budził się co 3 h na mleko??Niestety jest to skutek jego nie jedzenia w ciągu dnia- je mało i w nocy jest głodny, chociaż czasami już w to wąptpie- bo mam wrażenie że on budzi się z przywyczajenia. Generalnie każdej nocy serwuje nam 3 pobudki i mam już tego dość. Poza tym jest ok- rozrabia,gada i robi różne śmieszne rzeczy- np codziennie chodzi do pracy. Bierze swoją skrzynke z narzedziami, ubiera kask , daje buziaka, robi pa-pa i mówi że idzie praci:)
 
reklama
Dzieńdoberek:-)

U nas Helenka się dziwnie uspokoiła, grzecznie się bawi, histerii nie robi no i w nocy śpi spokojnie więc odpukać w niemalowane nie mogę narzekać, za to Mateusz daje nam ostatnio w kość więc wszystko się wyrównuje ;-)

Kamisia mam nadzieję że nocki się unormują bo widać że zmęczona tym wszystkim jesteś.

Anna boskie to stwierdzenie " matki kwoki " :-D ile razy ja tak wyglądałam;-) Pochwal się gdzie wyjeżdżacie?

Aniez to was Synuś zagiął :-D Teraz tylko czas wziąć się do roboty :-p

Nata
[*] dla twojej mamy.

Mamusia widzę że Natalka już negocjuje kieszonkowe :-D

Agnieszka brawo dla małego gaduły:tak:tobie wysyłam dodatkową energię bo ja dzisiaj mam jej za dużo :-)

Zielona mam nadzieję że sprawę biletu dzisiaj wyjaśnisz .Twojego małża trudno zrozumieć bo wiadomo inna kultura , przyzwyczajenia ale wierzę że uda mu się znaleźć nową pracę i będzie się kierował miłością do ciebie i Kostki.

Kittek Mateuszek wczoraj miała zadanie domowe i miał wpisać imię kuzynki i wiesz co od razu napisał Maja , powiedział że Maja to jego przyszywana kuzynka :-D

Sonia zdrówka dla ciebie i małża

Magda zdrówka dla Zosi.

Elvie a ja już myślałam że torbę masz spakowaną ;-) zdążysz kochana , teraz wypadałoby trochę odpocząć i nie chcę słyszeć słowa sprzeciwu ;-)

Salamandra bunt 2 latka na bank , trzeba przeczekać, nauczyć się liczyć do stu i nie zwracać uwagi.Współczuję bo teraz jaj jesteś w ciąży to wiadomo trudno to wszystko ogarnąć.

Aniam trzymam kciuki za odpieluchowanie.

Kurcze muszę kończyć bo sąsiadka się na kawkę wprosiła ;-)
 
Witam:-)
U nas nocka spokojna, ja siedziałam do późna i robiłam prezentację na dzisiejszą konferencję, więc M. się rano młoda zajmował abym mogła odespać;-)

mamusiu - Lenka tez ma ostatnio fazę na lizaki i fisia dostaje przy kasach jak je widzi, ale ona na lizaka woła "ciuciu". Świetnie Natka już nawija, moja przy niej to niemowa;-)
aniez - Kuba wie, czego chce:-D Nie odmawiaj dziecku:-D

nata -
[*] dla Twojej Mamy

kamisia - to Ci się pracuś trafił;-)

gosienko - miłego kawkowania

A ja chałkę zjadłam z nutellą i popiłam cappucino i dobrze mi:-)
Idę małą ubierać, bo się rozebrała do pampersa i z dumną miną przyszła do mnie:szok:
 
Cześć laski, ja nie wiem ale ostatnio trudno mi do Was tu dotrzeć.
W poniedz, wszyscy pojechaliśmy do moich rodziców,we wtorek mały jeszcze został, a my ze znajomymi włóczylismy sie po knajpach, biladach itp,co by ostatki zalićzyć, dopiero dzis odebrałam rano małego od dziadków.
Teraz mały śpi, bo jakiś wymęczony przyjechał.Ja też ledwo żyję.

Nata (*) na rocznicę śm. mamy.
Zielona - głowa do góry, jakoś to przetrwacie.a z tym miejscem w samolocie to cie naprawde zrobili.
Aniez, mamusia :-D, urocze macie dziaciaki.
Elvie- no fakt, szybko zleciało juz 30 tydz.
 
Elvie, Gosienka... jasne ;-) tzn. moze bym to nawet rozwazyla, ale maz nadal zyje w stresie, ze moglby byc trzeci chlopak :cool2:

Z innych porannych tematow (nie ma to jak matke o poranku meczyc umyslowo):
Kalendarz:
- Mamusiu, kiedy Bartek ma urodziny? (Pyta pierworodny siedzac pod drzwiami na przedpokoju.)
- W kwietniu. Ubieraj buty.
- A ja?
- W czerwcu. Ubieraj buty.
- A tatus?
- W maju... Ubieraj buty.
- A ty?
- W lipcu... ... ... Ubieraj buty.
- Jutro jest kwiecien?
- Nie. Za jakis miesiac. Ubrales buty?
- A kied jest czerwiec? (wszytsko oczywiscie ma na celu umieszczenie w czasie swoich urodzin)
- Przyniose z pracy kalendarz, dobrze? I Ci pokaze. UBIERAJ BUTY!!!!! (czuje, jak trace cierpliwosc i mi para uszami leci, maz ma polewke ubierajac Bartka)
- I BEDE JADL CZEKOLADKE!!! Usmiech. (moje dziecko skojarzylo kalendarz z kalendarzem adventowym, a ze kocha slodycze to wiadomo... czekoladka)... mi rece opadly ;-)

Potem byla akcja pod kryptonimem "siostrzyczka" ;-)

A podczas sniadania akcja "dzwonek i wycieczka do Tunezji":
Jakis rok temu Kuba pospsul pamiatke z wycieczki rodzicow do Tunezji- dzwoneczek i na fali mojego wylotu do Anglii przeprowadzil taki monolog wypowiedziany:
- Mamusiuuuuuuu??? Ty lecisz do Angli. A ja tez lece. Ale nie z Toba. Z dziadkiem i babcia, bo ja im zepsulem dzwonek i lecimy, tylko nie wiem dokad, spytaj dziadka. On wie :-D

Jak tacie to "sprzedalam" to sie smial i mowi, ze faktycznie kiedys Kubie powiedzial, ze musi poleciec i odkupic :-D Akcja ma szersze reperkusje, poniewaz dziadek ponoc juz sprawdzal ceny lotow, bo moze uda mu sie z wnukiem poleciec ;-) Normalnych jednostek w rodzinie brak :eek:
 
Dawno się nie wkurzałam na naszą służbę zdrowia :no:
Ponad tydzień temu robiliśmy Emilowi prześwietlenie bioder miało być z opisem.W sobotę mamy wizytę u ortopedy więc małż dzisiaj pojechał po zdjęcie i co się okazało że aby opis mógł być zrobiony to potrzeba jeszcze jednego zdjęcia bocznego :wściekła/y:Małż się wkurzył i pyta pana dlaczego nikt nie zadzwonił w końcu podawaliśmy nr telefonu w razie w. a on mu na to że przecież po wyniki i tak przyjechaliśmy tylko że cholerka dziecko jest w szkole a do Jeleniej Góry mamy 40km i małż musi teraz wrócić po Emila i znowu do Jeleniej i tym sposobem zrobi 160 km :wściekła/y:
Jedyny plus w tym że opis będzie od ręki
Aby chorować to trzeba mieć zdrowie , nie pracować i worek pieniędzy oczywiście :no:
 
Aniez bosko masz ze swoimi chłopakami :-D

no to i ja dorzucę wczorajszą rozmowę w samochodzie:
Jedziemy do teściów na ostatkową kolację i dyskutujemy kto pije a kto wraca i mój mąż zażartował "piję piwo i żyję" na co Natalka "i rzygasz" my :szok: i w śmiech

kolejna wczorajsza sytuacja tym razem na sedesie:
Natalka: Kupię
Ja: co kupisz?
N: tubisie (teletubisie)
Ja: a skąd weźmiesz pieniążki?
N: Stasiek da! (Stasiek= dziadek)

nie wiem skąd u niej takie teksty ale rozkłada mnie na łopatki!
 
Witamy i my

Nie mam czasu na nic nie wiem czemu ale jakas zalatana jestem. Wczoraj z tego pospiechu spadlam ze schodow w domu a ze mamy wysokie to potuklam sie niezle lokiec i dupe, ale reka nie bardzo moge ruszac spuchla ale juz prawie nie boli wiec uznalam ze nic mi nie jest i nie pojechalam do lekarza tym bardziej ze musialabym isc do chirurga lasic sie czy mnie przyjmie jakby sie zgodzil to do ogolnego po skierowanie i znow do chirurga i jakby jeszcz byl bo to kolo 13 bylo to by mnie przyjal, wiec dalam sobie spokoj smaruje altacetem i tyle.
Tosia po wizycie ok, zeszlo po clemastinie i flegaminie lekarka byla zdziwiona ale dobrze ze udalo sie tak


Nata
[*] dla mamy

Kittek my to lozko co mamy w domu bedziemy tak przerabiac bo mamy juz tapczan z litej deski sosnowy, tylko z niego moglaby wypasc bez przerobek bo ona po mnie ma to wiercenie

Dziewczyny nadmorskie mam pytanie co polecacie chielismy sie z mala na 2/3 dni wybrac w jakis weekend majowy nad nasze polskie morze nawdychac sie jodu, tylko kasy tez nie mamy super duzo wiec szukamy czegos taniego i moze blisko ktorejs z Was to przy okazji bysmy sie mogli spotkac ??
 
a co tam jeszcze raz zajrzałam, mam dzisiaj luów troszkę, choaciaż ryzykownie, bo dwóch przezesów w obwodzie;-)
Aniez to się we trzy z Agnieszką zgadamy, bo ja mam zamówienie na brata, więc coś pozamieniamy i będzie git;-)
Świetne te teksty dzieciaków, Igor też często coś tak powie, że tylko się z B pod nosem uśmiechamy.
Gosieńka brak słów, ludzie bez wyobraźni zupełnie.
My wybywamy do Marsaalem w Egipcie, mam w planie lenistwo i wygrzewanie przez tydzień. I oczywiście podładowanie akumulatorów, co by do wakacji straczyło.
uciekam, bo za pół godziny mam rosyjski, a jeszcze coś popracować muszę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry