reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona - akcja w restauracji i u mnie wywołała uśmiech:-D

Mam dziś okropny dzień. Musiałam z małą jechać do firmy, potem na obiad i do domu. Nie wzięłam wózka a mały potwór wciąż mi uciekał. Wróciłam po 2,5h wykończona i obie poszłyśmy spać. Wstałyśmy o 18:30, więc wcześnie Lenka spać nie pójdzie.

Zajrzę do Was później, teraz muszę chyba kawę wypić, bo źle ze mną:baffled:
 
reklama
ehh Olucha lepiej, za to Zosię zaczyna coś brać, z nosa się leje, dudniący kaszel:-(. Jutro na kontrolę z Olą jedziemy to i Zonia się załapie. I tak długo się uchowała przy siostrze zarazie

Zielona to cię córcia załatwiła w tej piekarni:-D, słodki widok musiał być.
Akcja w restauracji:-D:-D

Salamandra typowy bunt 2 latka, najlepiej nie zwracać uwagi, taki rzut na glebę przy braku widowni przestaje mieć sens więc kapitulacja jest szybsza.
Zosia się nie rzuca ale rozpacz jest straszna, od razu rzęsiste łzy, płacz taki rozdzierający jakby się nie wiadomo co stało
 
zielona ta akcja z kupa tez wywolala u mnie usmiech,ale teraz chodzilo mi o tekst,,myslalam ze go jebne packa na muchy,,czy jakos tak.

aniez zapomnialam napisac ze super ze usg u Bartusia w porzadku i ze byl taki grzeczniusi.

elvie ja to juz wozka nie biore nigdzie bo i tak mala z niego ucieka.Lenka kochaniusia ze chce jeszcze w woziu jezdzic.

magda zdrowka dla dziewczynek.
 
Zla jestem jak diabli 21 - a staremu jeszcze wyplata nie wplynela. W ksiegowosci nikt nie odbiera, albo maja "zebrania". Kasa nam sie skonczyla, a tu jeszcze trzeba skads wziac na dokumenty. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Bylo przed 4ta. Pomyslalam - Kostka nie spala, wezme ja na spacer i przetrzymam do 18ej, to wczesniej pojdzie spac. Poszlysmy do piekarni, w piekarni mala klapla na podloge, oparla sie o sciane i zasnela... Musialam ja spiaca niesc do domu, a do lekkich ona nie nalezy :no: No to szykuje sie buszowanie po nocy, hehe - stary bedzie mial okazje wykazac sie wieczorem i zajac dzieckiem.


Cos zabawnego:

Wczoraj poszlismy na lunch do restauracji, gdzie jest jakies miejsce do zabawy dla dzieci. konstancja poszla bawic sie z dzieciakami. Nagle jedna dziewczynka zrobila dziwna mine, odciagnela Kostce gatki, przyprowadzila mala do naszego stolika i wyszeptala do malzona: "pana dziecko sie zesralo" :szok::-):-):-)











EDIT: Zgroza spi juz od prawie dwu godzin. Obudzila sie, zjadla cos, napila sie i poszla dosypiac. NIc jej nie rusza :szok:. Rosnie czy co?

:-D:-D no padłam , oby obyło się bez niespodzianek

naprawdę Hiszpania ma nie takie fluidy jak trzeba , ale piszesz gosia że z mężem się kłócisz może to się małej udziela , bo w Polszy go nie było to się nie żarliście .

Ola od jutra ma przeprawę z pieluchami , panie uduczają 4 dzieciaków na raz to i Olka się załapie , bo lata i chce siadać z dziećmi na nocnik . także na jutro ma zapakowaną torbę rzeczy na zmianę
 
Hej kochane!

Maja przed chwilą usnęła, T w pracy więc mam chwilkę dla siebie i na bb., oj brakuje mi was....
Mała ma zapalenie spojówek, do tego katar po pas więc jutro zostaję z nią w domku. Całą noc dziś prawie nie spałaliśmy bo płakała, katar ją męczył. Dostała od pani doktor syropek i kropelki, taka dzielna była przy badaniu bo zawsze popłakiwała. Była dziś z moją mamą bo ja miałam ciężki dzień i radę do 19tej.

Magda zdrówka dla Twoich dziewczynek!
Elvie i tak dzielna jesteś, musisz teraz więcej odpoczywać. Fajnie,że możesz pracować nie wychodząc z domku i Lenkę mieć przy sobie:tak:

Soniu zdrówka dla Was!

Zielona mam nadzieję,że pieniądze szybko wpłyną i uda się wszystko załatwić przed waszym wyjazdem. Oj wesoło masz z Konstancją, hehe.
Salamandra u nas też podobnie, tylko Maja na szczęście nie rzuca się a powoli kładzie się na podłogę i główkę w rączkach chowa, nauczyła się od Helenki :tak: i ja to nawet lubię bo słodko to wygląda. Pomruczy sobie i się uspokaja. Natomiast ze spaniem w nocy jest dokładnie tak jak piszesz, z tuleniem w ciągu dnia tak samo. Zaczęłam do tego inaczej podchodzić, myślę,że nasze maluchy mają terez taki okres,że bardziej nas potrzebują.
3maj się kochana!!!

Gosiek mam nadzieję,że ci się małżon naprawi bo czasami wiem co czujesz, ehh jak tu ich zrozumieć...

Monia Hanula siedząca w windzie zabawnie musi wyglądać, w sumie wsiadaj od siadaj niewiele się rózni.

Piszecie o zabawnych sytuacjach. Ja ostatnio stwierdziłam,że fajnie by było śmieszne teksty małej spisać.
Maja dość dawno nauczyła się przeżegnać, tylko mówiła 'ojcia, syna, sietego, amen'. Wychodziliśmy raz od znajomych i mówię do niej 'Maju pożegnaj się' a ona na to 'amen' :)))

Innym razem coś się przyczepiło do drzwi w aucie. Maja spojrzała i mówi 'o komal' ja 'nie, to nie komar kochanie' a Maja na to 'chiba (chyba) mucha'.

Idę wertować waszą wczorajszą produkcję :)
 
Ostatnia edycja:
Z tego co jeszcze zapamiętałam:

Mamusia to ja trzymam kciuki za dalszą poprawę ;)

Gosieńko super wychowujesz swoich chłopców, synowe będą Ci wdzięczne. Aniezowej zresztą też!
Ja do tej pory wspominam jak Mateuszek się pięknie zajmował dziewczynami. Maja jak go tylko zobaczy na zdjęciach to krzyczy "Mateusiek" i piszczy z radości.

Isabela bardzo ładne to łóżeczko Tosi, my się właśnie przymierzamy do zakupu,ale czasu brak aby się do sklepu wybrać.

Aniez super,że wyniki USG są dobre! Wyniki morfologii też na pewno będą w porządku:tak:
Dzięki kochana za rady, przydały by się z pewnością,ale niestety nie w takiej sytuacji jak jest teraz.
T np dziś pojechał po nieprzespanej nocy do pracy o 7mej, później na chwilę do Mai przyjechał do mamy jak byłam w pracy, pojechał na trening i jeszcze do pracy jakiś przydział przed poligonem zrobić i jeszcze go nie ma. Jutro na szczęście na popołudnie ma,ale to się rzadko zdarza. To,że on jest ciężkim egzemplarzem to jedno,a to,że fizycznie nie ma jak zajmować się domem to drugie.
Ja bym chciała aby choć od czasu do czasu coś upichcił,ale mogę tylko pomarzyć bo on powtarza,że się napiekł i nagotował jak mama zmarła,ale wszystko zapomniał.


Annaoj od kiedy urlopujesz?

Aga zaglądaj do nasz częściej!! Co do nocnikowania, to spokojnie, pewnie cię Sebciu szybko zaskoczy nową umiejętnością!

Aniam kurcze miałam dziewczynom napisać o tym naszym pomyśle na zlot w weekend majowy.
Musimy na wątku spotkaniowym to przedyskutować :)))

Dobra ja zmykam bo nie wiem czy Maja nam dziś da nockę przespać, T jeszcze nie ma, ale zaraz powiniem wrócić.

Spokojnej nocki!
 
aniam pewnie masz racje ze mlodej sie udzielaja nasze klotnie.Tylko jak tu zrobic zeby sie nie klocic?Ciezkie i trudne to nasze zycie.Pewnie musialabym juz na stale wrocic do Polski to wtedy pewnie wszystko by sie naprawilo.

No to trzymamy kciuki za jutrzejsza akcje w zlobku.

kittek zdrowka dla Majuni. Moj maz tez tak mowi ze on juz sie narobil i nagotowal.A jak mu kaze cos zrobic to mowi od razu,,A Ty co bedziesz robic???I tyle sie z nim nagadam.A pozniej jest tekst ze przeciez on pracuje a ja nie wiec nie mam co narzekac.

Co do smiesznych sytuacji to przypomnialo mi sie jak siostra uczyla swoja mala Aniele Bozy.Na koncu jest i Zaprowadz mnie do zywota wiecznego,a ona na to i zaprowadz mnie do RZESZOWA.:-)
 
reklama
Czy wszyscy faceci sa niekumaci i nie jarza, nawet gdy glosno i wyraznie mowi sie im o powodach podjetych decyzji?
Byl w Tv jakis program o miejscu, ktore zawsze chcialam zobaczyc. Mowie staremu, ze zawsze tam chcialam pojechac. Na co on: Przepraszam, ze nigdy cie tam nie zabralem, ze nie moglem ci dac tego, na co zaslugujesz. Gdybysmy mieli auto i co jakis czas gdzies jezdzili, z pewnoscia nie chcialabys opuscic Meksyku...

On na powaznie nie rozumie, ze tutaj nie da sie zyc. Ze jest z dnia na dziec corac niebezpieczniej - i wcale nie chodzi i narcotrafic, ale o to, ze coraz wiecej kretynow kupuje auta, ktorych nie potrafi prowadzic i stanowi zagrozenie dla zycia innych ludzi, ze brat zabija brata bez mrugniecia okiem, ze porywani sa ludzie w bialy dzien na ulicy i nikt na to nie reaguje. Nie rozumie, ze tutaj trzeba tyrac do smierci, bo system emerytalny niemal nie istnieje, ze edukacja jest na nieprawdopodobnie niskim poziomie, ze system ubezpieczen spolecznych to kiepski zart, ze dla uczciwych ludzi mozliwosci sa bardzo ograniczone. Milion razy mu o tym powiedzialam, a on mysli, ze siedzenie w domu sprawia iz chce stad uciec...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry