reklama

Kwietniówki 2010!!!

aniam nie ma sprawy.:-D:-D:-DMoge Cie przygarnac.Jak dla mnie bomba przynajmniej mialabym sie do kogos odezwac,bo wiecznie sama siedze.Niby sami nie mieszkamy ale caly dzien wszystko w pracy a moj chlop spi no bo nocki.
 
reklama
Byłam tu;-)

Pospałam z Lenką od 19.00 do 21.00 i ona później o 22.00 zasnęła i lula, uff.. a ja się za pracę wzięłam.. Kurcze głodna jestem ciągle, więc koktajl sobie bananowy zrobiłam z miodem i mlekiem. Może mi miód na gardło pomoże;-)

isabela -moja Lenka dzisiaj wyławiała kapustę i natkę z zupy to się wkurzyłam i do blendera wszystko + do tego pół kajzerki. Papa wyszła jak dla malucha, ale zjadła cały talerz:szok::happy: Nie wiem, co jej dzis odbiło, bo ona generalnie zawsze warzywa w całości je i bardzo lubi. Dla W. tak nie eksperymentuj, ale na parze i dobrze doprawione to pewnie zje;-) Możesz też tarte warzywa do sosów wrzucać albo piec tarty z warzywami zalewane beszamelem, posypane serem - pyszne są i pięknie wyglądają. Sama jutro chyba upiekę, bo dawno nie robiłam.

Kurcze, ależ Wam tych wakacji zazdroszczę. My póki co w ramach nagrody za pracę M. jedziemy za dwa tygodnie na weekend do Karpacza do Gołębiewskiego - dzisiaj się dowiedziałam:-) Za nic nie musimy płacić, więc miło:-) Moczenie dupska dobrze mi zrobi;-)

Spadam spać. Dobranoc;-)
 
Paszport wyrobiony. Ja zdycham. Boli mnie absolutnie wszystko, nawet wlosy. Nastepny tydzien zapowiada sie "wysmienicie". Wredzia, ja i jakas grypa czy inna zaraza...

Monia, moj suwaczek jest, a jakze - moze zanika czasem, ale jest :-D

Aniez, aniam - mloda z dziadkiem zasnie, nawet od wielkiego dzwonu da sie odlozyc do lozka, niestety jak sie w nocy budzi (a potrafi budzic sie czesto) i jesli mnie w poblizu nie ma - wyje. Wyciem sie nie meczy :no: Rok temu juz mnie starzy z imprezy w srodku nocy sciagali zeby mala uspokoic :cool:





Myslalam, ze widzialam biede... Wczoraj widzialam gorsza: jakies chatynki przykryte folia, ze szmata zamiast drzwi, a w chatynkach tych kilkupokoleniowe rodziny... Jakies kubly po oleju jako meble... Koszmar! :-(:-(:-(:-( A do tego brud i smrod nie do opisania - ot czesc stolicy...


Myslalam, ze Elvis w innym wymiarze szybuje. Dzis w paszportowym zobaczylam kolesia w srebrnych kowbojkach, ciasnych jeansach i zdecydowanie za szczuplej koszuli (szaro - srebrnej) z typowym dla Elvisa kolnierzem...


Myslalam, ze w dziedzinie dzieci zawinietych w koce nic mnie nie zaskoczy... O naiwnosci. Siedze na dworcu, w cieniu 25°, a tu wtacza sie mloda para i niesie jakis tobol... Facet zdejmuje z tobola jeden koc, potem drugi... W tym czasie dalo sie slyszec placz niemowlecia. Sciagnal jeszcze jeden koc - dzieki czemu dziewczyna mogla zaczac dziecko karmic. Spojrzalam raz jeszcze na ta rodzinke i ze zdziwienia przetarlam oczy: dziecko okryte bylo jeszcze przynajmniej 2 kocami...

9 dni
 
Kawe pije i probuje sie dobudzic, co latwe nie jest :-(

Gosia- dzisiaj znowu B. przyczepil sie do mojej nogi... zaczyna mi sie wydawac, ze do tej pory nie bylo problemu, bo go maz odprowadzal, a teraz padlo na mamusie i on ma problem z rozstaniem ze mna. Nie placze, tylko taki przytulasek jest i robi taka swoja mega smutasna minke :-( az mi sie serce kraje.

Lece przygotowac oferte i papiery na spotkanie... a mam lenia ;-)

Izabela- mialam Ci napisac, ale mi wylecialo z glowy, wiec sie poprawiam: ja nie blenduje, bo jestem zwolenniczka dawania zupy w takiej formie, w jakiej ja ja jem ;-) dla pomidorowki zrobilabym wyjatek, jak Aniam, reszta normalnie, jak nie zje, to trudno, ale nie daje zamiennikow. Na obiad tez zawsze jest jarzynka/ surowka. B. zjada wszystko, bo lubi, K. bywa "foszasty", ale zdrowy jest, wiec nie bede wydziwiac. On nie lubi np. gotowanej marchewki, a surowa zje w kazdej ilosci, sama wielu rzeczy nie lubie i nie jadam, wiec wrzucam na luz przy diecie dzieci. jeszcze znalazlam artykul o "podgryzaniu" postaram sie go potem wrzucic na "dietowy" watek.
 
Ostatnia edycja:
Witam i ja. Zakatarzona i pociagająca nieziemsko ;/

Zielona- przykre to co piszesz o tej biedzie...biedne dzieci z takich rodzin...

Aniez- serce sie kraje jak taki maly bluszczyk sie oplecie wokol nogi a trzeba isc...

Elvie- taki wyjazd też fajny :) Na pewno bedziecie sie dobrze bawić :)

Co do blendowania to ja tłuczkiem do ziemniaków zgniatam wszystko mojej chrabinie, bo niestety u nas pawiowe problemy nadal aktualne tylko już nie codziennie tylko raz na kilka dni, ale zawsze trzeba być przygotowanym bo to moment i sup :/

Miłego dzionka dziewczyny :)

U nas dziś wiosennie o dziwo więc poki mała się trzyma zdrowo to sie przewietrzymy.
 
hejka
Ależ pięknie na zewnątrz, aż mi żal, że urlopu sobie nie wzięłam, ale mam niestety ciężki tydzień w pracy, więc nic z tego. mam nadzieje, że w weekend też będzie fajnie.
Boli mnie coś gardło i tak się kiepskawo czuję, ciekawe z czego:eek:
Anna Ty to ogólnie dobrze sprawę wykombinowałaś bo pewnie Ala to jeszcze za free leci ?
taki właśnie był plan, trzeba za free wykorzystać, bo to już os6tatni raz, a potem skok cenowy jest nierelatywny zupełnie.
Ja już wczoraj B sprzedałam, że za rok na wakcje mamy towarzystwo:-)

aniam nie ma sprawy.:-D:-D:-DMoge Cie przygarnac.Jak dla mnie bomba przynajmniej mialabym sie do kogos odezwac,bo wiecznie sama siedze.Niby sami nie mieszkamy ale caly dzien wszystko w pracy a moj chlop spi no bo nocki.

Gosia Ty nie kuś, bo ja się zaraz zacznę pakować, ja uwielbiam podróżować. Mam takie pytanie, orientujesz się może jak długo trzeba mieć firmę w Hiszpani, żeby potem mieć prawo do najniższej emerytury? I może wiesz ile wynosi składka najniższa? Nie mam kiedy pogrzebać w internecie.
Zielona czekamy, nie ma co prawda już śniegu, ale Kwietniówki chętne na spotkanie;-)
Izabela ja już od dawna nie blenduję
Ella zdrówka
Aniez tak chyba jest z mamami i dzieciakami, Igor też gorzej się miał rozstać ze mną.
Elvie super wyjazd.

Dziwczyny co do przedstawienia i mojej zacnej roli, podpowiedzcie coś w celu stroju, ja jestem antytalen w tym względzie. Na szcęście czasu mam troszkę, bo przedstawienie za jakieś 2 miesiące chyba.
 
u nas też przepięknie za oknem - aż żal siedzieć w pracy

My z Julka dzisiaj mamy babski dzień - małż jedzie do Wawy - na mecz otwarcia (wczoraj dostał bilet - taka okazja jest jak jedna na milion - raczej już się nie powtórzy - tym bardziej, że bilet za free)

A ja właśnie kombinuje z urodzinkami J - zastanawiam się, czy nie zrobić jakiegoś urodzinowego wypadu na weekend - naszą trójeczką
 
reklama
A ja się tylko melduję i znikam, bo robota wzywa.
Młoda dziś od 5:00 do 7:00 postanowiła nie spać, mnie ból gardła męczy, więc psikam tantum verde - trochę pomaga, ale nie na długo.

Zielona - pamiętam jak było 57dni a już tylko 9, dasz radę;-) Opisywanych koszmarnych scen nie zazdroszczę, ja je oczyma wyobraźni zobaczyłam i mi żal tych ludzi, dzieci szczególnie:-( Zacznij coś z tym spaniem młodej robić, aby dała Ci żyć. Sama sobie nie wyobrażam spania z dzieckiem, ani ja ani Lenka bysmy się nie wyspały w ten sposób,bo ona co chwilę pozycje zmienia, więc niech się we własnym łóżku wierci:-)

Ella - zdrowiej i ucałuj hrabinę od ciotki:-)

aniez - a u nas na odwrót, Lenka przekraczając próg ma rodziców w nosie i leci się witać do pani, kapcie jej niesie na zmianę i od razu do dzieci. Wczoraj to nawet do domu nie chciała iść:szok:

annaoj kce - weekend tuż, tuż, będzie zanim się obejrzysz;-) Zdrówka życzę!

nata - rodzinny wyjazd z pewnością dobrze Wam zrobi:tak:

Uciekam, poczta wzywa, dokumenty muszę zawieźć do ori a o 14:00 Lenkę odbieram z klubu, bo dzisiaj od 10.00 tam jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry