Witam,
dzieciaki na chwilę poleciały na dół do babci więc mam chwilę żeby nadrobić różne zaległości...
Aniez trzymam kciuki za wyniki. To na pewno było jakieś osłabienie
Za to widze, ze duzo ostrzej przechodzi bunt dwulatka, niz Kuba, ktory w jego wieku bylo grzeczniutki. W zasadzie nie pamietam, zeby byly takie akcje, jak z B. Ale mysle, ze to tez dlatego, iz K. pieknie mowil, a B. nadal nawija sporo, ale po swojemu i czasem konflikty wynikaja z uporu bestii, a czasem z tego, ze nie zrozumemy o co biega.
u mnie dokładnie to samo

J. nawijał od roku praktycznie pełnymi zdaniami i to złożonymi z wielu wyrazów jak na roczniaka bo 5-6 wyrazowe zdania to była norma. W wieku M. mówił ze mną wierszyki... i był duzo spokojniejszy ... M. faktycznie wkurza się głównie dlatego że nie potrafi powiedzieć nam zrozumiale o co biega. Wkurza się strasznie. Czasami jak on mi wytrwale coś tłumaczy, pyta ewidentnie o coś ale w swoim języku to mam pęc ze śmiechu ale żal mi go bo się denerwuje jak mu mówie że nic z tego nie rozumiem...
Wprawdzie powtarza coraz więcej słów. Nawet udaje mu się mówić: gdzie tata, gdzie J. dzisiaj powiedział jest taty? pokazując mi opakowanie po czymś co A. kupił ale to wszystko. Nic trzeba przeczekać tylko że to takie frustrujące i dla niego i dla mnie że się nie rozumiemy...
Marta czekam na zdjęcia ze zmian

Gratulacje dla Oli za nocnikowe postępy!
Aha Aniez co do wózka... jeju jak ja dawno go już nie używam

od wczesnej jesieni... po prostu M. w nim nie jeździł tylko wyłaził i wkurzało mnie ganianie za M. z wózkiem... więc wisi sobie w szafie

na wczasy go weźmieny na wszelki wypadek bo miejsca dużo nie zajmuje ale coś mnie się wydaje że jak pojedzie nad morze tak wróci w bagażniku morza nie widząc

Teraz to ja mam inny zgryz... przenieśliśmy M. do dużego łóżka... a na wyjeździe za tydzien i na wczasach mamy zarezerwowane łóżeczko dla niego... i nie wiem co z tym zrobić... a drugiej dostawki w pokojach nie ma... z J. spać nie będzie bo się w nocy to raczej jeden na drugim bedzie spać bo obaj się wiercą i kręcą jak szaleni ;-) a z nami nie bo ja nie chce

no nic przyjedzie poczekać i zobaczyć...
Zielona którego ty przylatujesz 8 marca?? Dobrze licze? Toś sobie i Kostce fajny prezent na dzien kobiet zrobiła

Cieszę się że się wyspałaś...wiem ile to człowiekowi daje :-) Powodzenia w pakowaniu. A właśnie... może to co chcesz spakować przesortujesz sobie i dasz gdzieś wysoko na półke a potem myk do walizki?? Albo już do walizki i wysoko gdzieś? Kostce daj jakąś torbe i niech zabawki do niej wrzuca

;-)
Wczoraj byliśmy wieczorem z A. na degustacji w Winarium znowu

ojj tego mi trzeba było... 2,5 h bez dzieciaków

winko Argentyńskie na tapecie było :-) mniam mniam :-)
Dobra ide dalej pracować póki mam chwile spokoju od chłopaków...