reklama

Kwietniówki 2010!!!

Elvie, gratuluje gniazdka :-) Sprawdź tylko czy Ci jakaś droga ekspresowa w planie nie stoi, bo tam się dużo buduje, bo to w końcu wylotówka na Wawkę...no i to poddasze, to tam niewiele da się zrobić...ew. bawialnia - jak to moja L mówi :-)...poza tym - luxus :-)

Gosiek, trzymam kciuki za rozwiązanie problemu, zgodnie z Twoimi myślami i chęciami...
 
reklama
Elvie, 23kg to wbrew pozorom duzo. Ja w dodatku mam bardzo lekkie walizki, wiec bez problemu zapakuje co bede chciala i jeszcze bedzie niedowaga. Poza tym co ja mam stad zabrac? Zakupoholiczka nie jestem, a nawet gdybym byla, to z kasa jest jak jest. Letnie ciuchy do Europy mi sie niebardzo przydadza, bo tu latem 40°, a w PL (tym bardziej w UK) o takie temperatury ciezko... Mebli do walizki nie wcisne... No i ja sie nie przywiazuje ani do miejsc, ani do rzeczy.
 
Jezooo, jakiego pajora wlasnie zatluklam... Normalnie prawie krew sie z niego polala... Brrr, brzydze sie dziadostwa strasznie, ale wole zatluc, niz zeby Kostka postanowila sie z tym zaprzyjaznic. Goraco sie zrobilo, to wszystkie ohydztwa powylazily.
 
Aniam, brawo dla Oli. Ja sie za moja wezme w PL - kiedy wszyscy domownicy beda wspolpracowac...

No to zieciunio identyczny jak moja zgaga;-)

He he no to się dogadają . :-D:-D

Elvie ja na szczęście nie mam jakiejś wypas chałupy żeby się bać zostawić . Dwa mam sąsiadkę działającą lepiej niż alarm :tak: tutaj się każdy bardzo dobrze zna , pomagamy sobie zawsze więc i domu ma kto przypilnować . jedyna wada to że nie ma tu asfaltu :wściekła/y: ale za to do lasu mam jakieś 100m
 
Aniez - wieści super - dobrze, że płytki poszły w górę
Elvie - fajnie to wygląda, mnie tylko uderzyło na zdjeciu - drzwi - one wyglądają jak do sklepu, a nie do domu
 
hej ho hej ho do pracy by się szło ;-)
Aniez ufff dobrze że wyniki już dobre
Elvie już się nie mogę doczekać parapetówki :-Dw poniedziałek K ma urodziny więc w weekend przygotowuję mu uroczysty obiadek a co za tym idzie rodzinka się zjeżdża więc będzie wesoło.
 
Ostatnia edycja:
ja się czuję dzisiaj super - wczoraj wieczorkiem byłam na zumbie a potem na bodyart (to taka joga połączona z kształtowaniem ciała) - na zumbie wypociłam wszystkie żale, złości i rozczarowania - nawet skarpetki miałam mokre, a na bodyart uspokoiłam się. I czuje się super
Od poniedziałku 3 rat w tygodniu lecę na basen przed pracą ( na 6:00) i dwa razy w tygodniu wieczorem na zumbe i bodyart - czas zrobić coś dla siebie (tym bardziej, że wracam z świetnym nastrojem)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry