reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ale pustki, wszystkie kwietniówki sie spacerują, ja byłam tylko 15 min z Olcią na podwórku bo musiała wypróbować nowy rower, pojeździła trochę i stwierdziła że jak dla niej to zabardzo wieje i musiałam wtaszczyć bryke spowrotem do domu. My po obiadku, musiałam mielone zrobić z marchewką bo sie synowi zamarzyło, ale gołąbki tez zrobiłam -będa na poniedziałek bo jutro wybywamy na urodzinowy obiadek do mojego chrześniaka. Spadam chatę odgruzować a wieczór mam zaplanowany z żelazkiem
 
reklama
elvie gratulacje.Super ze juz macie domek.Teraz tylko planowac jak go urzadzicie.

e.salamandra a Tobie gratuluje dziewuszki.Super wam sie udalo.No to Adasko bedzie mial siostrzyczke.

A ja testu nadal nie zrobilam.Omijam apteke szerokim lukiem.Nie wiem strasznie sie boje.Pewnie w poniedzialek zrobie jak nic sie nie wydarzy do tego czasu.

Galabki bym zjadla bo smaka narobilyscie.Moze zrobie ale nie tradycyjne tylko te drugie bo mniej roboty.

Wszystkie dziewuszki pozdrawiam i zycze milego weekendu.
Imprezujacym wszystkiego najlepsiejszego.
 
A ja testu nadal nie zrobilam.Omijam apteke szerokim lukiem.Nie wiem strasznie sie boje.Pewnie w poniedzialek zrobie jak nic sie nie wydarzy do tego czasu.

I tu cię świetnie rozumiem. Ja też okres zawsze mam jak w zegarku, a parę m-cy temu spóźnił mi się 5 dni, po 3 dniach postanowiłam zrobić test, zanim odważyłam się go kupić pół żywa obeszłam kilka aptek dokoła, że już nie wspomnę o tym co przeżyłam robiąc ten test, ale mimo wszystko więcej zdrowia kosztowała mnie niepewność
 
Witajcie a ja powoli wychodze z choroby, mały juz zdrowy. Pogoda jest i co jak ja jeszcze nie do końca w formie :-(.
 
:-) piękne słonko tylko kurcze czemu taki zimny wiatr.
Wzięłam chłóopców na podwórko bo obciąć gałązki na drzewach musiałam bo pączki mają już takie że :szok: mam tylko nadzięję że mi się nie pochorują...
Zakupy moge uznać za udane. 2 bluzki z długim rękawem sobie w Cubusie kupiłam bo przecena na 19,99 była :-) no i w końcu kosmetyki sobie uzupełniłam :-D
Widziałam jeszcze piękne szpileczki i w Wojasie i w Bata i w CCC od Lasockiego... ummm musze wziąć męża i zdecydować które... najlepiej i czarne i beżowe :-) :-p ale tak dobrze to nie jest...
 
Ostatnia edycja:
A nas wywiało na drobne zakupy - w ikei byliśmy oglądać, jakie ceny teraz za co są. Kupiłam małej kolorowe wieszaki, kolorowe sztućce 18szt., pudełka białe na zdjęcia (-50%) i zielony fajowy ręcznik z kapturkiem, taki po kąpieli. Od razu go założyła na głowę i jeździła tak po sklepie:-D Kupiłam też szwedzkie powidła i moje ulubione cynamonowe ciasteczka. Później zjedliśmy obiadek i o dziwo Lenka wciągnęła 1,5 porcji zupy, a jeszcze u M. w talerzu grzebała wybierając kukurydzę z surówki, zjadła gruszki z kompotu i kawałek szarlotki, więc zdziwiona jestem tym strasznie:happy:

Agnieszka - gratuluję zakupów, ja teraz dla siebie nic nie kupuję, zacznę po porodzie jak do formy wrócę;-)

gosiek - zadziwiasz mnie..

sonia - ja jako dziecko tez wielokrotnie rower po 15minutach rzucałam i mama go do domu musiała wieźć. Tylko my wtedy na parterze mieszkaliśmy;-)

marcycha - fajnie, że zdrówko wraca. Limit chorób wyczerpany, więc więcej już nie chorujcie;-)

Zielona - jak się będziesz pakować to przywieź nam więcej słonka!

Zamówiłam sobie małą kawkę u M., zjem kilka ciasteczek i kładę się spać, bo mnie te zakupy zmęczyły. Młoda padła i za nic w świecie nie dało się jej przetrzymać, więc zapewne wcześnie nam dziś nie zaśnie..
 
Mloda po tym ostatnim glodowaniu dzis postanowila jesc. Jak jej nioslam obiad, az do niego piszczala, a teraz mi z talerza wyjada :tak: Ja z kolei, co zjem, to kibel... Ta biegunka mnie wykonczy, to juz 4 dzien. Zebym chociaz schudla przy tym, ale gdzie tam...
 
Goraco... Niby temperatura nie za wysoka, ale pelne slonce i zero wiatru robia swoje. Nawet na spacer nie da sie wyjsc. Dobrze, ze Konstancja teraz zasnela - w domu swira dostaje - to moze jak sie obudzi bedzie choc odrobinke chlodniej, zeby mozna bylo wyjsc...
 
reklama
Zielona- współczuje kibelkowej przygody... hmmm a na pogode nic nie poradze, jedynie tyle ze za 6 dni bedzie Wam o wiele chłodniej;-)

Dobra chyba spadam małego usypiac , bo dzienna drzemke se dośc przesunął bo połozył sie o 16.00 a wstał o 19.00. A teraz po misce kaszy , kompieli pałeta sie po podłodze.
Dobranoc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry