reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Hej, u mnie dzisiaj piękna pogoda, słonko świeci zero wiatru, ale chyba dłuższy spacer nie wypali bo cała trójca ma mega kaszel
zielona a może częste wizyty w kibelku to ze stresu?
marcycha zdrówka
elvie ja też zawsze z ikei wychodzę z jakimiś drobiazgami
M w kościele, lecę nakarmić gromadę i zaczynamy akcję pt. inhalacja
 
Witam

My też po śniadanku
Zołzy moje litości nie miały i już o 7 pobudka:baffled:.
Też na mały spacer się wybierzemy a potem na obiad do siostry mojej mamy oblewać telewizor hehe(no co każda okazja dobra;-)), swój udział mamy, bo P z wujkiem jeździł i doradzał.
 
Magda moje 2 zołziska wstały przed 7 i skutecznie rodzicom wybili z głowy pospanie jeszcze :-p
U nas też słonko ale zimno ... rano był przymrozek i -3 st. zobaczymy co będzie po południu. Moze uda sie całą rodzinką na poobiedni spacer wybrac...
Sonia ja J. na podwórko puściłam i to na dłużej niż 10 minut mimo że kaszle... nie ma temperatury to co będe go w domu trzymać. Do przedszkola nie szedł bo by mi go nie wpuścili więc jest w domu ale syropek 3 x dziennie + inhalacje z soli fizjologicznej i jest dużo lepiej :tak: a podwórko też dobrze robi ;-) Pod jednym warunkiem: że nie biega :-D
 
Witam:-)

My dopiero śniadanko będziemy jeść. Lenkę uziemiliśmy puszczając "Zakochanego kundla", M. zmywa naczynia a ja włączyłam kompa by sprawdzić targi to i do Was na moment zajrzałam;-)

sonia - bo ikea już ma to do siebie, że zawsze coś w oko wpadnie;-)

O 12:00 jedziemy po ciocię i na targi, na nieruchomości mamy wejściówki za free więc zajrzymy bo nigdy nie byliśmy, obok są targi "Mama, tata i ja" - te nas będą dziś zdecydowanie bardziej interesować:-)
Młoda w tym czasie zostanie przez ciocię wyspacerowana. Też nam trochę kaszle, więc dostanie syropek, ale w domu jej kisić w taką ładną pogodę nie zamierzam.

Miłej niedzieli!!
 
heloł!

melduję się tylko...

żyjemy i mamy się dobrze, choć ja padam, cały czas siedzę sama z chłopakami i nawet nie mam kiedy na neta wpaść, chłop jak nie robi, to remontu doglada, a my tymczasowo siedzimy u mamuśki, chaty jej pilnujemy, bo wyjechała, a i w tym pyle nie musimy siedzieć. Staś oficjalnie już rozpoczął bunt dwulatka i ciągle jest na nie, a Jerz go w dzielnie wspiera i też mi daje popalić...

gosiek trzymam kciuki żeby po Twojej myśli było!

elvie gratuluję domku, na zdjęciach się super prezentuje

aniez
cieszę sie że wyniki się poprawiły! a z tą tęsknotą straszną, to Staś ma tak samo... jak go czasem u babci zostawiam, to az do auta słysze ryk, a oczyska takie słodkie, minka nr "nie zostawiaj mnie mamo"...

zielona nie wiem czy jeszcze wpadnę przed 8.03 więc już dziś życzę spokojnego lotu!

miłego dnia!
 
Elvie, gratuluję gniazdka...jakbyś potrzebowała dobrego schodziarza, to daj cynka, cobyś nie musiała ponownie przeżywać tego co w Rio miałaś :-)

Salamadra, bo sztuką jest zrobić dziurkę w dziurce - jak to mój M mówi, hehe :-)..gratuluję pipuni :-)

Ewka, odzywaj się częściej...

Gołąbków w życiu jeszcze nie robiłam, ale lubię je jeść....

a poza tym, macie rację wiosna idzie, pogoda piękna, czas wyruszyć na zakupy dla latorośli, bo mi wyrastają ze wszystkiego...niestety ja z tych, co zapasów po starszych nie zostawiły, więc muszę H garerobę uzupełnić a i L już pannica więc rośnie szybciej niż je...

dziś rezyduję u rodziców, wieczorkiem wracamy, więc do potem...
 
hej
Matko jaka nuda i ta pogoda...
Mały spi juz 2,5 godz, pewnie zaraz wstanie i moze sie w koncu odezwie o niam niam, bo dzis ma dzien niejadka, zupelnie nic nie moge mu wcisnąc, tylko picie pije, malo co chce przegrysc.
K tez gdzies wywedrowal.

Co do wiosny i garderoby , ja juz sie za adidaskami ogladam dla małego i spodniami, bo tylko tego nam brakuje, koszulek ma az zapas, bo mu w wyprzedarzach nakupiłam.
Moze jutro gdzies wyskocze na miasto, i od razu cos sobie w prezencie kupie, bo nawet nie mam w czym do ludzi wyjsc.
 
Korzystajac z pochmurnej pogody poszlysmy na spacer... Oczywiscie przygoda z czerwonym swiatlem znow przypadla nam w udziale. Tym razem nie powstrzymalam sie i zwymyslalam babe od najgorszych i to tak glosno, ze kilkadziesiat metrow dalej mnie slyszano. Dumna z siebie nie jestem, ale kurwica mnie bierze, jak ktos zagraza w sposob bezmyslny zyciu lub zdrowiu mojego dziecka. Niech sobie swoje wlasne latorosle na placki rozjezdzaja jesli chca - bezmozgi jedne.
 
reklama
Witam:-)
U nas niedziela rodzinna. O 21:00 mam zamknięcie katalogu, więc gorąca linie telefoniczna, tym bardziej, że na 2h telefon wyłączyłam, bo musiałam pospać;-)

monia - chętnie skorzystam z polecenia stolarza. Wyślij mi proszę dane na priv, bo szukamy (zarówno my jak i ciocia).

Zajrzę do Was na spokojnie jak młoda pójdzie spać, bo teraz mi na głowę włazi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry