reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
salamndra gratulacje .

Nara ja za Twoim przykładem miałam iść jutro przed pracą - o normalnej godzinie 8:30:-D ale po niedzielnym mam katar :angry::angry: w niedzielę przepłynełam 18 basenów , nie wiem jak to zrobiłam bo dawno nie byłam . ale ja po malutku klasycznym sobie sunę :-D

Olka wpadek z sikaniem już nie ma :-):-) woła , sama się rozbiera . ale się cieszę że mnie panie z przedszkola namówiły a ja głupia miałam czekać aż będzie ciepło :-D
 
Chyba nasze dzieci wchodzą w jakiś trudny wiek.
Lenka dziś od 15.00 do 19.00 spała:szok: M. ją budził, na ręce brał, a ta odpływała i o 19.00 raczyła wstać. Martwiłam się, że do północy spać nie pójdzie, tymczasem już od 20minut lula:-)
Jak prowadziłam konferencję to M.z nią fisia dostawał, w ogóle jakaś marudna się zrobiła ostatnio i próbuje płaczem wiele rzeczy wymuszać - najgorzej jak się jej coś zabierze, ryk i łzy jakby ją ze skóry obdzierali. Przytulanie wówczas pomaga:tak:

aniam - super, że tak szybko odpieluchowanie Oli poszło.

Lisa oglądam i za wysyłkę się biorę, bo wczoraj przed 2.00skończyłam, a później rano mi ciężko wstać.
 
Oj elvie, Tobie to ktos dupsko powinin zlac... ;-) Jak Maciek sie urodzi, to juz w ogole nie bedziesz spala, chyba ze M. zacznie cyckiem karmic ;-)

Czy dorosli moga chorowac na AZS? Kurcze, co jakis czas skora na krawedzi wlosow, tuz nad czolem, pomiedzy brwiami i wokol nosa wysusza mi sie koszmarnie, luszczy sie i do tego szczypie/swedzi/boli... Zwykle nie jest tego zbyt wiele. Tym razem jednak mam ten syf na polowie twarzy. Oszalec mozna, bo nic nie dziala. Juz nawet zaczelam sie zastanawiac czy za czasow szkolno-teatralnych nie zlapalam jakies grzybicy od tych peruk i innego talatajstwa. Kiedys wystarczylo, ze te placki umylam kilkakrotnie szamponem przeciwupierzowym i schodzilo...
 
chętnie podzielę się swoim powerem - jeszcze nie opuścił :)
Aniam - współczuje kataru

U nas Julka zaczęła kaszleć - daję jej syropek i witaminę C - jak nie przejdzie to szorujemy do lekarza
 
reklama
hej dziewczynki byłyśmy wczoraj u lekarza i lekarka nic nie widzi złego gardło czyste, uszy i płuca też tylko skąd ta gorączka i katar :baffled: mamy się inhalować solą fizjologiczną i w piątek znowu się pokazać.

mam do was pytanie czy wasze dzieci też się boją jak coś gdzieś puknie stuknie? Natalka aż dyga jak ktoś zapuka do drzwi :sorry: mama z babcią mówią że powinnam z nią iść do jakiegoś psychologa bo to nienormalne że ona nie chce sama zostawać w pokoju i chodzi za nimi krok w krok. A co wy o tym myślicie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry