reklama

Kwietniówki 2010!!!

Dzień dobry mamy piątek 16.03.2012 , pochmurno 3'C, imieniny obchodzą Izabela i Hilary,
urodziny obchodzi ZielonaMaupa z tej okazji życzę jej szybkiego znalezienia pracy, jeszcze szybszego przyjazdu małża i dużo szczęścia i powodzenia na najbliższy czas
zdjecieb125810.jpg
 

Załączniki

  • zdjecie,b,12581_0,.jpg
    zdjecie,b,12581_0,.jpg
    66,6 KB · Wyświetleń: 28
reklama
ZIELONA najlepszego!! Żeby ci się życie finansowo w końcu poukładało a mąż żeby do was dołączył :tak:

Gosieńko obrabiam obrabiem :tak: ale to strasznie żmudna robota, duzo dokumentów i długich... do tego rysunki, tabelki... masakra... ale motywację mam dobrą bo mąż obiecał dać i na butki i na torebkę :-D
Przejść z Emilem współczuję... nam też J. zafundował w poniedziałek i wtorek taka akcję że ma szlaban na bajki i grę z tatą to dzisiaj...

ja już od 6:30 na nogach ale jestem wyspana :tak: już wysprzatałam całą chatę, wyprałam pranie (znaczy pralka ;-)ale o tym ciiii) włosy umyłam jak wyschną to bedę prostować bo dzisiaj mam wieczorem wychodne :-D już sie doczekać nie moge :-D

Spadam dalej szaleć ;-)
Słonko piękne (ale wiatr wieje mocno) to i robić sie chce bo buzia sama się śmieje
 
Witam:-)

U nas wiosna w pełni, słonecznie, bezchmurnie, nic tylko spacerować - jak ktoś może;-)

Zielona - życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń i odwagi, by marzenia były jak największe i by szanowny małżonek do Was szybko dołączył i abyście zdrowi byli i się mocno kochali! 100lat i faceta wyskakującego z tortu:-D

gosienko -Emilek jest i tak mega grzeczny, pewnie w szkole wszystko sobie w głowie poukłada i wróci Was przepraszać. Mimo to poranka współczuję. Wzruszyłam się jak napisałaś o Helence powtarzającej "baba" na cmentarzu..


Dziękuję za kciuki. My już po wizycie:happy2:
Na początku Maciuś bezwstydnie siusiaka pokazał;-)także wiemy na 100%, że Maciejką nie będzie.
Waży 2361g i raczej będzie większy niż Lenka, a Lena ważyła 3700g więc już się boję jak ja takiego kloca urodzę.
Moje wyniki (mocz, morfologia, glukoza) w normie, ale hemoglobina zaczęła mi spadać i mam -0,2 poniżej normy, więc gin. zaleciła mi żelazo 3xdziennie. Przy Lence też pod koniec ciąży je przyjmowałam.
M. był ze mną jak zawsze synusia oglądać i patrzył na monitor z taką radością, że aż mu się dołeczki w policzkach robiły:-D

Właśnie zadzwonił monter, przyszedł nam cyfrę+ podłączać (tą nieszczęsną z której teście zrezygnowali). Niech się M. nim zajmuje, a ja lecę do kuchni. Filety świeże z dorsza kupiłam, do tego sałatkę i młode ziemniaczki takie malusie fajne. Muszę obiad na 14:00 zrobić i Lenkę z klubu szybciej zabrać, bo dzisiaj już od 9.00 tam siedzi. Ciocia do nas po szkole wpadnie ok.14:00 wpada w gości, więc zajrzę do Was wieczorkiem;-)
 
elvie super że Maciek nie zrobił wam niespodzianki ;-) te ważenie przez USG to często gęsto przekłamuje więc się nie przejmuj bo wcale nie musi być olbrzymem.
gosienko oby Emil sobie wszystko przemyślał i popołudniu wrócił z lepszym nastawieniem
 
Elvie nie bój żaby urodzisz spokojnie :tak: J. tez miał 3700 a M. miał 3900 i dłam rade także głowa do góry :tak: no i gratuluję 100% faceta :-)

ależ mi w domu pachnie pomidorową! Robie na pomidorkach z puszki w sosie pomidorowym i na przecierze... z dodatkiem liścia laurowego, kilku kulek ziela angielskiego, ciut vegety natural i maggi.... ależ zapachy!!! (a ja tak nie cierpie pomidorówki:-D)
 
zielona...spełnienia marzeń:-)

elvie gratuluje 100% Maciusia, co do porodu dasz radę u mnie W pierwsza i miala 4100 i dalam więc spoko:-)

agnieszka...oj szlejesz kobieto:-)

gosienka.....ach te dzieci....raz lepiej, raz gorzej heheheh, nie pozostaje Nam nic innego jak się przyzwyczaic.....no ale Emilo madry chlopak, wiec napewno przemysli swoje zachowanie;-0

U mnie rosolek dochodzi:-), jak Borysiu zje to jedziemy na cmentarz do mojego taty, a potem po corcie do przedszkola...taka piekna wiosna ,ze aż ryjek sam mi sie śmieje, pomimo problemów egzystencjonalnych....
 
reklama
Widzę, że wszystkie się dziś spełniają kulinarnie:-D

U mnie sałatka grecka już zrobiona, sos póki co osobno, bo na ostatnią chwilę zawsze z nim czekam.
Ziemniaczki młode się gotują, a rybka zamarynowana - zaraz ją do parowaru wrzucę i lecę po Lenę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry