Witam:-)
U nas wiosna w pełni, słonecznie, bezchmurnie, nic tylko spacerować - jak ktoś może;-)
Zielona - życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń i odwagi, by marzenia były jak największe i by szanowny małżonek do Was szybko dołączył i abyście zdrowi byli i się mocno kochali! 100lat i faceta wyskakującego z tortu
gosienko -Emilek jest i tak mega grzeczny, pewnie w szkole wszystko sobie w głowie poukłada i wróci Was przepraszać. Mimo to poranka współczuję. Wzruszyłam się jak napisałaś o Helence powtarzającej "baba" na cmentarzu..
Dziękuję za kciuki. My już po wizycie

Na początku Maciuś bezwstydnie siusiaka pokazał;-)także wiemy na 100%, że Maciejką nie będzie.
Waży 2361g i raczej będzie większy niż Lenka, a Lena ważyła 3700g więc już się boję jak ja takiego kloca urodzę.
Moje wyniki (mocz, morfologia, glukoza) w normie, ale hemoglobina zaczęła mi spadać i mam -0,2 poniżej normy, więc gin. zaleciła mi żelazo 3xdziennie. Przy Lence też pod koniec ciąży je przyjmowałam.
M. był ze mną jak zawsze synusia oglądać i patrzył na monitor z taką radością, że aż mu się dołeczki w policzkach robiły
Właśnie zadzwonił monter, przyszedł nam cyfrę+ podłączać (tą nieszczęsną z której teście zrezygnowali). Niech się M. nim zajmuje, a ja lecę do kuchni. Filety świeże z dorsza kupiłam, do tego sałatkę i młode ziemniaczki takie malusie fajne. Muszę obiad na 14:00 zrobić i Lenkę z klubu szybciej zabrać, bo dzisiaj już od 9.00 tam siedzi. Ciocia do nas po szkole wpadnie ok.14:00 wpada w gości, więc zajrzę do Was wieczorkiem;-)