reklama

Kwietniówki 2010!!!

Katik, ja jak tylko dowiedzialam sie, ze na pewno jestem w ciazy - faje w kosz i juz, z glowy. Rok temu przyjechalam do Polski, u starych nie palilam, bo nie chcialoby mi sie pieprzenia za uszami sluchac. Pojechalam w odwiedziny do Wawki i pierwsze co zrobilam - bieg do kioski i FAAAAAAAAAAAAJE. Tak na mnie Wawka dziala hahaha. Wrocilam do Mekxyku i faje dalej. I co? Wyjechalam do Polski i jakos od tygodnia nie zapalilam:tak: Jako, ze na wodeczke sie z Ewcia moja umowilam, to pewnie cos zajaram, ale nie ciagnie mnie tytaj. Choc moje ulubione Vouge czekaja hahahaha.
Kurde stara jestem juz - ahahahahahahaha - i nie chce mi sie fajek kitrac, ani sluchac dziamgania starych.



Co do moich odczuc odnosnie powrotu z Meksyku... Wiesz, kochana, to skomplikowane. Ja ciesze sie, ze juz nie jestem tam. Bo tak naprawde kocham Meksyk, ale gdybym tam zostala dluzej - znienawidzilabym go. Miejsce nie zasluguje na nienawisc, a niektorzy ludzie czy ich zwyczaje, zwyczajnie nie sa warci jakichkolwiek uczuc. Bede tam wracac. Nigdy nie wroce jednak na stale. Ciesze sie, ze ucieklam zanim przestalam widziec piekno Meksyku. Teraz musze isc dalej. Musze zapewnic przyszlosc sobie i start w zycie Konstancji. Bedzie ciezko, ale musi sie udac. Nie wiem, czy uda mi sie samej cos w tym kierunku zrobic samej (czasem mysle, ze bede potrzebowac pomocy), ale bedzie dobrze. :tak: nie pisze o odczuciach cxzy uczuciach, bo ciezko to opisac, a poza tym juz tak Wam wszystkim glowy zawracalam, ze chyba czas dac Wam wytchnienie :-)
 
reklama
zielona wszystkiego co najlepsze.I oby Twoje wszystkie plany na przyszlosc wypalily.

elvie super ze Macius jest dalej Maciusiem.

Przepraszam ze nie odniose sie do wszystkich postow ale jestem dzis taka zalamana ze szok.
Amelia nie je nic od dwoch dni.Wczoraj rano pogardzila wszystkim i tak do popoludnia ciagnela.Pozniej wcisnelam jej tylko jogurt,bo nic wiecej nie chciala i tyle.Pozniej miala goraczke i taka byla marudna ze masakra noi oczywiscie dalej nic nie zjadla.Poszla spac glodna.
Dzis rano takze wszystkim pogardzila.Obiadu nawet nie tknela i dopiero poznym popoludniem zaczela pic bo nawet nie pila nic wczesniej.Teraz wcisnelam jej odrobinke chlebka z szynka,z czego polowe wyplula.Nie wiem co sie dzieje.Ona zawsze byla niejadkiem i zawsze byl problem z jedzeniem ale wczoraj i dzis juz przesadzila i ryczec mi sie chce.
 
Moja też kuleje z jedzeniem, ale ja jej robię wystawkę w jednym miejscu i zauważyłam, że jak zgłodnieje to sama tam idzie i je.


U nas spacerkowe popołudnie. Ciocia zjadła z nami obiad, później kawka + ciacho a następnie Lenkę w wózek wzięłyśmy i poszłyśmy na długi spacer nad staw. Młoda cały spacer przespała. Teraz jeszcze nie śpi, tylko szaleje z M. a ja przeglądam net szukając pomysłu na salon.
 
I my dzis pospacerowalysmy, pozniej troche sobie posiedzialysmy na balkonie. Jutro ma byc jeszcze ladniej wiec trzeba bedzie to wykorzystać. Szkoda tylko ze od poniedzialku ma troche chlodniej byc i opady zapowiadaja...

Gosiek-Kurcze, a moze Ami ma jakas anemie czy cos? Podobno to pogarsza apetyt.. nie widm ja pewnie przewrazliwiona jestem w tym temacie, ale odkad pamietam pisalas o problemach z jedzeniem Ami. Wiem jaki to problem. Tulam mocno.


Kurcze ja wlasnie przegladam zdjecia w telefonie i dokladnie rok temu Olka zaczela siedziec podparta poduszkami... tak szybko czas leci, Ola sporo przez ten rok przeszla, ale i sporo sie nauczyla... a ja kazdego dnia kocham ja coraz bardziej...

Uciekam spac. Dobrej nocy!
 
Hej:-), witam przy kawce:-)

Zaraz pod prysznic, poźniej szybkie pakowanko i jedziemy na dzialeczkę. Trzeba posprzątac i przygotowac wszystko po zimie. Pogoda piekna się zapowiada, takze dzieciaki tez zadowolone bo cały dzien na dworze spedzą.

Miłego dnia kwietnióweczki:-D
 
I my się wiosennie witamy
Sezon rowerkowo - hulajnogowy czas zacząć:-)
Szybkie śniadanko i lecimy spacerkować
Kocham wiosnę:-)

Gosiek strasznie współczuję tego niejedzenia, wiem ile to nerw, stresu, łez z bezsilności kosztuje, z autopsji znam uroki wychowywania niejadka, u nas z wiekiem przeszło wraz z pójściem do przedszkola, mam nadzieję, że Ami też z tego wyrośnie.
Tak jak kiedyś pisała Marta może warto to u jakiegoś dziecięcego gastrologa skonsultować, lepiej zrobić badania które nic nie wykażą niż coś przegapić
 
Jestem :-) na Babskim Combrze było zajefajnie ;-):-D tego mi trzeba było :tak:
a teraz ogarne z większa chate i lece obcinać ostatnie drzewko coby je do wiosny przygotować :-D

Udanego weekendu !
 
reklama
gosiek jak Amiś chora to jic dziwnego, ze nie chce jeść, zerknij jej do gardła, może najzwyczajniej w świecie nie da rady jeść bo ją boli? najważniejsze żeby piła, może jakiś sok jej daj, to prawie jak jedzenie

katik a nie powinnaś na ten kaszel jakiegoś wynalazka astmatycznego brac? u S po paru dniach inhalacji kaszel słabnie a po 1-2 tygodni znika

marta S też mi robił takie porzadki w komodach, raz nawet znalazłam swoje gatki w ziemniakach:-) na szczęście mu przeszło, teraz tylko zabawki porządkuje po swojemu...

zielona silna babka jesteś i na pewno sobie poradzisz!

udanych wiosennych spacerków! my niestety dalej jesteśmy uziemieni w domku przez ten antybiotyk:-( na szczęście śliczna pogoda sie dopiero zaczyna i kazdy następny dzień powinien być ładniejszy:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry