reklama

Kwietniówki 2010!!!

Kurcze nie wiem bo u nas to na zajączka tylko słodycze ale w Niedzielę Wielkanocną to jakiś malutki prezent, w zeszłym roku wszyscy dostali po książeczkach a w tym roku myślę o grach ale u nas dzieciaki w wielu od 2- 17 lat :szok:
 
reklama
Nata u nas w Wielkopolsce to zajączek przychodził w czwartek rano, dzień wcześniej szykuje się koszyczki i rano dzieciaki znajdują w nich słodycze, taka była tradycja w moim domu i dlatego ja też tak robię.
 
Witam ja... jednostka chorobowa :-( anginy c.d. kolejne 5 dni Zinnatu przede mną, a potem jak się uda nie zachorować, będziemy się wzmacniać.
Ale poprzednie 3 razy pediatra kończył antybiotyk po 5 dniach i tyle, a laryngolog twierdzi, ze jest to niedoleczone... qurcze... możne oni mnie tak leczyli ;-)

Brzuch dziś lepiej. Nawet zjadłam pol bułki i wypiłam herbatę i nie haftnęłam tego od razu :-) Jak mnie wymiotło niech świadczy to, ze mam 3,5 kg na minusie i tym razem mnie to nie cieszy :-(
Bartula nic nam nie je. Tyle, ze pije z pt na sob. wymiotował i miał biegunkę, od tego czasu nic, ale z jedzeniem się oszczędza. Kawałek bułeczki i to jego dieta. Jedynie rosołek wciąga. Moja mala kruszynka. Wczoraj mnie tak wzruszył, ze aż się popłakałam, bo leżałam cały dzień bez życia, a pszczółka przyszła wieczorem i mówi do mnie "Mama ała?" i dal mi buziaczka... no to ja w ryk, ze takie małe dziecko, a takie rozumne :-)
 
Nata u nas w Wielkopolsce to zajączek przychodził w czwartek rano, dzień wcześniej szykuje się koszyczki i rano dzieciaki znajdują w nich słodycze, taka była tradycja w moim domu i dlatego ja też tak robię.
A to ciekawe widzisz... u mnie to się w sobotę wieczorem przygotowywało koszyczek wyściełany siankiem i stawiało go na parapecie okiennym. Rano znajdowaliśmy w koszyczku zamiast sianka słodycze i owoce :tak:
zaś u mojego A. jak był mały zajączek "gubił" słodycze i prezenty na dworze pod drzewkami ale w Poniedziałek Wielkanocny... a mieszkaliśmy od siebie ok 1 km... ta sama parafia ... :-D także co dom to obyczaj...
Za to od czwartku do soboty był zakaz jedzenia jakichkolwiek słodyczy (o ile takowe były), ciast (które się przeciez na święta piekło), mięsa... jadło się postne posiłki... za to w niedzielę po przyjściu z mszy robiło się uroczyste sniadanie i dzieliło się wszystkim co było na stole na chwałę zmartwychwstałego. Zamiast dzień dobry mówiło sie Pan Zmartwychwstał a odpowiadało Prawdziwie zmartwychwstał Alleluja...
ehhhh powspominało sie ;-) a teraz zabieram się za dokumenty póki M. śpi a chata ogarnięta ...
 
Witam,
u nas weekendowe słonko gdzieś uciekło, kittek - może do Ciebie?;-)
Lenka od 15 minut w klubie, M. był ją zaprowadzić i mówi, że niedługo to ona sama będzie na dół schodziła, bo sama idzie, sama puka i później od razu na salę leci a tatusia ma w nosie. Buziaka na pożegnanie to mu tylko z daleka przesłała:-D Nasza mała-duża dziewczynka:happy:

nata - czytam o tych Twoich wyjściach na basen i sama też planuję po porodzie zacząć regularnie chodzić, muszę tylko jakąś kumpelę chętną sobie zorganizować, bo z M. i dwójką dzieci będzie ciężko, a samej to mnie się nie będzie chciało. Tym bardziej Cię podziwiam:tak:

gosienko - u nas na zajączka też zawsze słodycze były.

sonia - wiosna idzie, nie ma co się smucić, zaglądaj i pisz częściej.

aniez - zdrówka! Może rzeczywiście za krótko ten antybiotyk brałaś.. Bartula przeuroczy:happy:

Spadam, bo mam dziś wyjątkowo napięty grafik, a jeszcze M. mnie uszczęśliwił i zaprasza na sushi, bo już od dawna się na nie ze wspólniczkami wybiera i wybrać nie może, a one jako fanki mają obczajony jakiś smaczny lokal;-)

Miłego poniedziałku!
 
Elvie totez mnie to strasznie mobilizuje :-D już mu 5 dokument robie... jeszcze 10 nawet nietkniętych... tylko że zaczęłam od tych najkrótszych...teraz co dokument to gorzej ale się spinam i działam... Within Temptation na przemian z Nightwish leci i grzebie :-) czasami robiąc sobie przerwe bo oczopląsu dostaje...
 
hej,
mamusiu cały problem w tym, że jestem w ciąży. Gdybym nie była zapewne wzięłabym jakieś lekarstwo i byłoby po problemie.
Na 16h uciekam do lekarza, zobaczymy co powie.
Aniez zdrówka, ci lekarze, jeden nie doleczy i później człowiek się męczy! zdrówka
do spisania
 
reklama
Witamy

Kurcze zamieszanie z poplataniem caly weekend i tamten tydzien to na dupie nie usiadlam. Najpierw sprzatnie u siebie bo potem uczelnia a ten weekend wolny mialam a potem do mamy sie przenioslam co by jej po operacji pomoc bo sama nie da rady. W weekend goscie goscie goscie i tyle z wspolnego weewndu. W sobote porzadki podworkowe Toska chyba z 6 godzin to na samym dworze byla. A teraz dochodze do siebie i jeszcze te zatoki juz mnie nawet oczodoly bola.

Gosienka tradycja jak sie patrzy u nas nie ma zadnej tradycji ale ja zawsze cos tam od babci dostawalam.

Gosia trzymamy kciuki oby wszystko bylo ok !!!

Aniez zdrowka !!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry