reklama

Kwietniówki 2010!!!

Wronka cudowną masz córunię :-)
Marta może do maja jakieś pieniążki dla Olci jeszcze spłyną z Pitów. Póki co super, że tak optymistycznie piszesz o turnusie :-) Życzę szybkich rezultatów u Olci
Aniez te Twoje objawy jednoznacznie się kojarzą :-)

Zdrowiejcie mamunie, bo szkoda pierwsze dni wiosny przeleżeć pod kołderką ;-)
 
reklama
19ta, wredzia chrapie... Ciezko bylo, ale udalo sie dobrnac i mloda w ciagu dnia oka nie zmruzyla, choc bylo blisko. Dobrze, ze sa dziadkowie, to ja na spacery brali. Ja chodzic nie moge, bo buty mi kuku na pietach zrobily i kazdy krok przysparza mi cierpien, a do miana Kopciuszka nie pretenduje.
 
Salamandra z tego co mi wiadomo to pieniazkow z 1% spodziewam sie raczej w drugiej polowie roku, dlatego z kasa sami musimy kombinowac...grunt ze znalazlysmy takie miejsce, gdzie nam obu jest dobrze:) do maja musze zebrac ta kase, nie ma wyjscia
 
hejka
właśnie ciacho zajadam, tak w opozycji do waszych basenów i aerobików;-) Koleżanka ma urodziny, więc się raczę.
Mam nadzieje Igora jutro do przedszkola wysłać, bo już mi dom roznosi. Podjęłam "męską" decyzję co do szkoły, jednak ta prywatna, umówiłam się w przyszłym tygodniu na podpisanie umowy. Mam nadzieje, że będziemy zadowoleni i po szkole podstawowej Młody będzie boegle władał angielskim.
Alicja ma na dzisiaj spacerek krótki zaplanowany, chyba, że deszcze będzie padał, bo pogoda bura.
Zdrówka dla Gosieńki, Aniez i jej chłopaków i Lenki, mam nadzieje, że nikogo nie pominęłam.
Mnie też gdzieś po głowie trzeci dzieć chodzi:zawstydzona/y:, ale B nie chce.
Zielona jak nocka?
Gosieńka dobrze, że się suni nic nie stało.
uciekam

jak sie jest chudziakiem to można jeść . ale ja dziś tofi fi troszkę zjadłam czy jak to się pisze .
Fajnie że macie już szkołę . ja chyba nie dam rady z prywatną bo to od razu prawie razy dwa będzie . spytam jeszcze czy coś taniej jak rodzeństwo chodzi . nasza zaczyna się od zerówki

Aniam- no co Ty... po obecnych przebojach to sie noga przed zemsta faraona odzegnalam :-p Przyjaciele jada dzieciakiem. Ja wole inne kierunki :-)

Diety cud cd. jedynie bulki z maslem mi dobrze wchodza :-( reszta mi 'smierdzi'.. a najgorzej jest w sklepie... nie bede tu opisywac dokladnie swoich doznan, ale moge za "kipera" robic, bo nieswiezyzne wyczuwam od razu :-)

W sumie to fajnie mieć taki radar czasem :-D

aniam napisz co takiego zlego czytalas o dipherganie?

Agnieszka Ci napisze wiecej i Aniez chyba też pisała że to taki otumaniacz jest bo działa uspokajająco , i przedawkować go nie można nawet troszkę , ale poproś dziewczyny to wiecej napiszą jeszcze chyba o baktrimie pisały :tak:


Wronka kochaną masz córcię .

A ja mam w domu 4 dzieci :-D:-D i nawet nie jest źle , może poza porcjami jedzenia jakie poszły na kolację :-D:-D to trzeba być milionerem żeby mieć taką gromadę .

Gosieńka ile na zakupy przy 3 wydajesz :-D?
 
Hejka

Farbnęłam się ale że sama fotki sobie zrobić nie potrafię więc się nie pochwalę ;-)

Aniam a o jakie zakupy pytasz? Spożywka czy ubrania? Moje obżartusy już dawno puściły mnie z torbami ;-) a jak sobie pomyślę o zakupach butów wiosennych i garderoby to :szok: Jedyny plus jest taki że moje dzieciaki nie zwracają uwagi na markę i ze spokojem noszą ciuszki używane :tak:tylko buty i bielizna to muszą być nowe.Gdybym rzeczywiście wszystko musiała kupować w sklepie to chyba siwe włosy bym już miała ;-)

Marta super że jesteś zadowolona a efekty na pewno będą zobaczysz tylko wszystko w swoim czasie:tak:

Zielona brawo dla ciebie z konsekwencję.

gosiek czyli najlepiej by było gdybyście do PL wrócili wtedy Ami by lepiej spała ale wiadomo łatwo się mówi.

Wronka mądrą masz córeczkę , super synowa mi rośnie:tak:

Kittek niezły przykład dajesz, nauczycielka i na wagary idzie :-Dale tobie się chwila odpoczynku należy bez dwóch zdań:tak:

Elvie super że domownicy dochodzą do siebie.

Pies dostał szału, biega jak szalony, szczeka :rofl2: dom wariatów.
Dobranoc
 
Moja Lenka nadal nie śpi, ale M. się nią zajmuje, ja mam luz - wcinają parówki i oliwki, do tego puszcza jej bańki, więc mała w niebie;-)

Posprzątałam dzisiaj komodę, zrobiłam porządek w lekarstwach i podzieliłam rzeczy na Lenki, Maćka i moje - te niezbędne do szpitala. Zatrudniłam M. do odkamieniania pralki i czajnika, bo tu taka woda, że zabieg przeprowadzamy regularnie.
Jutro się biorę za Maćkowe pranie. Kurcze, z Lenką w ciąży to ciśnienie miałam a teraz jakoś lekko do wszystkiego podchodzę i wydaje mi się, że wciąż mam czas;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry