reklama

Kwietniówki 2010!!!

Aniam a o jakie zakupy pytasz? Spożywka czy ubrania? Moje obżartusy już dawno puściły mnie z torbami ;-) a jak sobie pomyślę o zakupach butów wiosennych i garderoby to :szok: Jedyny plus jest taki że moje dzieciaki nie zwracają uwagi na markę i ze spokojem noszą ciuszki używane :tak:tylko buty i bielizna to muszą być nowe.Gdybym rzeczywiście wszystko musiała kupować w sklepie to chyba siwe włosy bym już miała ;-)

chodziło mi o spożywkę o ubraniach to ja już nawet nie wspomnę . U Ciebie to chociaż chłopaki jeden po drugim ponoszą coś

Zielona nieźle...mnie J. dzisiaj obudził o 6:15 bo chciał zdjęcia robić...a ja wściekła bo M. w nocy od 12 do 4 nie spał i mam ochy na zapałkach... teraz też już nie śpi więc nici z dospania a szkoda...

Gosiek26 co do dipherganu jest to lek przeciwwymiotny, uspakajajacy działający nasennie. Nawet podanie 0.5 dawki więcej niż powinno powoduje że dziecko zaczyna leciec przez ręce i odpływać do krainy snów... co niekoniecznie jest dobre. Do tego bardzo szybko zaczyna działać (już po 5 minutach). A że działa przeciwwymiotnie to nie zmusisz dziecka do zwymiotywania w razie podania za dużej dawki... antidotum... kawa. potem napisze więcej (jak nie zapomne) bo M. nie daje mi pisać

No własnie o to mi chodziło , a dawanie takiego leku przy przeziębieniu to już ogólnie dla mnie chore , widzę że lekarze dają ten lek na wszystko . to dla mnie jak dawanie zyrteku przy katarze , też chore . a dzieciaki i bez tych gówien z chorób wychodzą . dla mnie na wszystko dobry nurofen . jak coś dzieciaki bierze to podawałam zawsze małą dawkę na noc trzy razy i było po kłopocie , do tego daję ceruwit junior jak się coś zaczyna i jest cacy

Witam:-)
muszę się przestawić na wcześniejsze wstawanie od razu lepiej sie czuję, przy M się zorleniwiłam i spałam do 8-9 a poźniej cały dzień taki rozlazły, Kuba wstał o 6.50 i czyta komiks, popijam kawkę, synek herbatkę siedzimy pod kocykiem i dobrze nam:-)
zielona myślałam że bedę pierwsza, ja też od 6.30 na nogach
elvie uwielbiałam prać i prasować ciuszki dla maluszków, przypomniało mi sie jak to było z Manią, kurcze jak ten czas leci, z doświadczenia wiem żę przy każdym następnym dziecku do wszystkiego podchodzi się bardziej na luzie:tak:
gosieńkag kochana jesteś, jeśli Twoja propozycja jest nadal aktualna to mam nową partię prasowania z wczorajszego prania, zakupy wiosenne-myślałam że będzie gorzej
wronka kochaną masz córeczkę
aniam miałam raz przez 3 dni 6 w wieku 1-14, większość czasu spędziłam w kuchni:confused:
Pozdrawiam wszystkie kwietniówki
Słonka ślicznie u mnie świeci, w końcu przestało wiać
Uciekam do sklepu

ja w kuchnie nie stałam bo to tylko kolacja i śniadanie , ale na śniadanie 1.5 litra mleka i prawie całe płatki a na kolację 1.5 paczki parówek i pół chleba :-D to ja podziękuję .

Aniez moja lekarka własnie ten diphergan lubi zapisywać ale tego na bank już nigdy nie wykupię do egiptu tylko zabiorę w razie wymiotów . choć ich leki są skuteczniejsze , ale dzieciakom bym się bała je podać .

A ja już w pracy
 
reklama
Hejka

Młodaego wysłałam dzisiaj do przedszkola, babcia sobie odsapnie troszkę. Po wizycie okazłao się, że ma nosić okularki, ma nadwzroczność i lekki astygmatyzm, najchętniej bym teraz poszła do lekarza, u którego kasę zostawiliśmy i mi wmawiał, że to ze mna cos nie tak, bo z oczkami Igora wszystko ok:wściekła/y::wściekła/y:
Gdzie to słoneczko??

Wronka aż się ciepło robi, frajną masz córcię.
Aniez te Twoje objawy jednoznacznie się kojarzą :-)

musze przyznać, że o tym samym pomyślałam

Salamandra z tego co mi wiadomo to pieniazkow z 1% spodziewam sie raczej w drugiej polowie roku, dlatego z kasa sami musimy kombinowac...grunt ze znalazlysmy takie miejsce, gdzie nam obu jest dobrze:) do maja musze zebrac ta kase, nie ma wyjscia

Marta dobrze, że na turnusie fajnie, obu jak najwięcej dał Oli. Z pieniążakmi to chyba niestety tak jest. Moja koleżanka dostała dopiero na początku listopada, za rok 2010:baffled:

jak sie jest chudziakiem to można jeść . ale ja dziś tofi fi troszkę zjadłam czy jak to się pisze .
Fajnie że macie już szkołę . ja chyba nie dam rady z prywatną bo to od razu prawie razy dwa będzie . spytam jeszcze czy coś taniej jak rodzeństwo chodzi . nasza zaczyna się od zerówki

Aniam w tej szkole na kolejne dziecko 10% zniżki, lepsze to niż nic. Za rok jak Alicja pójdzie do przedszkola to już i tak będzie podwójny wydatek, ale najwyżej z czegoś innego zrezygnujemy. mam tylko nadzieje, że nie będę żałować swojej decyzji.

dziewczyny czyli jak nie będę pojawiała sie dwa dni pod rząd - to możecie uruchamiac jakiś alarm. A tak poważnie - nie wiem jak to teraz będzie - wprowadzają nam pełną inwigilację - sprawdzanie strona na które się wchodzi, ilośc wydruków i ogólnie co tam robimy - więc nie wiem czy przynajmniej przez jakiś czas nie będę tu rzadziej - wieczorami będę próbowała Was podczytywać.
też się czasem tego boję, mam nadzieje, że jednak u mnie tego nie robią. Chociaż kto wie co tam w Austii wymyślą. Ale chyba 30 minut przerwy śniadaniowej mi przysługuję, tak sobie wmawiam
Kittek ja przyznaje, że gdyby mój angielski był bez zarzutu (albo inny język) to bym do dzieci mówiła w obcym języku od małego. Ja już zazdraszczam Kostce, Polince i Ami. Od małego będę wielojęzyczne, a takie maluchy naturalnie chłoną.
Elvie zgadzam się z Gosieńką przy drugim dziecku zupełnie inne podejście. Przy Igorze jak zaczął raczkować myłam na zmianę z moją mamą podłogę na kolanach, bo mop to za mało, przy Alicji raz w tygodniu mopem, bo przecież zarazki nasze domowe. Igor jak dotknął czegoś na dworzez zaraz ręcę myłam, po Alicji z pewnej odległości krzyczałam, żeby pisaku i kamieni nie zjdała, Igor jak lekki katar to już do lekarza leciałam, alicja jak gorzckuję dłużej niż dwa dni, bez paniki na trzevi się do lekarza umawiam. Trzecie dziecko, sobie ostatnio żartowałam z koleżanką, że się pewnie samo przewija;-)
spadam pracować.
 
Aniez, to kwarantanna trzeba Was objac...

Annaoj, z ta wielojezycznoscia to jest smiesznie. Nie wiem na ile ma to potwierdzenie w badaniach naukowych ;-), ale z relacji znajomych majacych wielojezyczne dzieci wynika iz dzieciak koduje sobie ktory z rodzicow jakim jezykiem mowi, i w tym jezyku don sie zwraca. Jesli malec zauwazy, ze rodzic zna kilka jezykow, wybiera sobie do porozumiewania ten, ktory dzieciakowi latwiej przychodzi. Moze zatem dojsc do tego, ze dziecko mowi tylko w jezyku obowiazujacym w kraju, gdzie mieszka, a pozostale zna biernie. Nie ma tez sensu mowic do dziecka w innych jezykach, bo czuje sie ono zagubione. Jak mowie do Kostki po hiszpansku, ta patrzy na mnie jak na wariatke, a gdy ojciec mowi -wszystko jest OK. Po angielsku nie mowie do niej, choc wiem, ze rozumie - kilkakrotnie dala temu wyraz:-):tak:
 
oglądałam kiedyś taki program, w którym właśnie była o tym mowa - była rodzinka Babeczka Polka, Tatuś Anglik i maleństwo - mama do dziecka mówiła po polsku tata po angielsku - i tak też odpowiadało im dziecko. w przypadku gdy Mama mówiła po angielsku dziecko nie reagowało. Wypowiadał sie też jakiś specjalista, który stwierdził, że do dziecka powinno zwracać się w swoim naturalnym języku - bo dzieku łatwiej go opanować.
 
Witam:-)
Ależ długo pospałam:zawstydzona/y: Aż mi głupio:zawstydzona/y:

nata - fajnie Ci Aniez podpowiedziała:-)

gosienka, annaoj kce - trzeciego póki co nie planuję;-) chociaż M. oczywiście bardzo by chciał:tak: jakby ktoś za mnie urodził to mogę mieć, ale sama się nie decyduję na bycie słoniem po raz trzeci. Mierzyłam się wczoraj wieczorem i w pasie mam 98cm:szok:

Agnieszka - na moją Lenkę ten diphergan nie działa nasennie, potrafi po nim jeszcze 3-4h nie spać, a dostaje 3,5ml zgodnie ze swoją wagą. Widać zależy od dziecka.

nata, Zielona - mam masę znajomych Polek, które mają polsko-niemieckie dzieci i dzieci są dwujęzyczne przy czym z mamami rozmawiają po polsku a z ojcami po niemiecku.

annaoj kce- oby noszenie okularków Igorowi łatwo przyszło, o lekarzu się nie wypowiadam:no:

Lecę chatę ogarniac i z praniem walczyć.

sonia - ja prasować nie znoszę:no:
 
wiosna wiosna wiosna ach o Ty:-)
witam się w drugi dzień wiosny- w końcu u nas wyświeciło słonko i nie urywa głowy od wiatru
od poniedziałku Antek nie spacerował bo porywy wiatru były tak silne ze iść nie szło
Nata- no to w pracy będziecie mieli pełną inwigilacje- ja chyba nie mam zadnego szpiegowskiego programu bo moja firma za biedna na to- ale jak kiedyś mi się do tyłka dobiorą to polece za łamanie regulaminu co do korzystania z sieci.
Zielona-Antek też wczesnie wstaje- o której nie polzał by spać wstaje po 6 albo i przed 6 jak to ma miejsce od kilku dni. No i z zasypianiem meksyk bo po kapieli dostaje sił witalnych a ja marze o chwili spokoju tym bardziej ze dopadło mnie chyba jakies przesilenie.
Napisze później bo mi pilny temat wskoczył
 
Anna ja już mam w2ydatek razy dwa bo przedszkole obojga to 1100 zł miesięcznie i tak mało w porównaniu z warszawskimi przedszkolami , tylko i ile w przedszkolu czesne to prawie wszystko tak w szkole dochodzi masa innych wydatków zaczynając od książek a na wycieczkach kończąc . mam jeszcze troszke czasu , może do tego czasu wygram w totka :-D

Nata u mojego J też kompy wiskają , miał jakis tam program którego mieć nie powinien to zaraz u niego był informatyk że ma to usunąć . z drugiej strony nie potrafią jego kompa tak skonfigurować żeby mógł na nim wszystko robić co mu potrzebne . dziś w tym celu własnie pojechał do krakowa do kolegi . a zmienili mu operacyjny na nowy z Xp i stąd taki problem

Nie chce mi się pracować :-p:-p
 
nata ha ha ha a tak na serio to masakra

M. mnie rozbroił teraz ... dorwał zabawkę naszego kota (taki patyczek a na końcu futerko wypchane watą) i lata szuka kota i woła : Tito cicio tito cicio gdzie tita?? ale jaki gruby głos ma przy tym :szok: w ogóle ostatnio mocno sie rozgadał zaczyna wszystko powtarzać i całkiem wyraźnie mu to wychodzi.
Wczoraj mnie zaskoczył. Oglądał na Nick junior bajkę Dalej Diego ... i tam jest chwila jak proszi plecak o pomoc i piosenka leci. Raz śpiewają po polsku a zaraz potem po angielsku. I co?? I młody spiewa sobie backpack, backpack, open, open. Normalnie siadłam z wrażenia....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry