reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Elvie gartuluję podpisania umowy i zdrówka dla Lenki

U nas wczoraj była "imprezka" urodzinowa dla rodziny :) - julka poprostu przechodziła samą siebie, usadzała gości, dawała serwetki - istna gospodyni :)

Wszystko skończyło się o 16 - więc do wieczora bylismy na spacerku - wczoraj oficjalnie rozpoczeliśmy sezon piaskownicowy :) Mała nie dała się wyciagnąć z piasku
 
Elvie jak Lenka dzisiaj?

Słodka gosposia z Julci:-)

U nas dziś lodowato się zrobiło, z perspektywy domu pogoda super, słoneczko, ale na dworze wiatrzysko i zimnica:baffled:. Ale w sumie dziś mi wszystko jedno i tak jesteśmy uziemieni w domu - Olcia rano temperatury dostała 39 stopni:-(. Mam nadzieję że taka wysoka gorączka oznacza, że organizm sobie szybko z tym poradzi. W czwartek fajową wycieczkę mają z jeżdżeniem na kucykach, mam nadzieję, że do tej pory jej minie.
Miałam wyjść na trochę z samą Zosią, ale nic jej nie będzie jak posiedzi w domu zwłaszcza, że tak zimno.
Kluski do zupy gotowałam, oczywiście natychmiast 6 zmysł zadziałał i wcina teraz michę samych kluchów, potem pomidorówką popije i obiad z głowy;-)

Zmiana czasu zawsze mnie strasznie rozbija, obojętne czy na letni czy zimowy. Dziś od rana boli mnie głowa, czuję się jakby porządnego kaca miała. Po aklimatyzacji oczywiście też lepiej mi się z letnim czasem żyje, wiadomo dzień dłuższy od razu optymistyczniej nastraja niż te wieczne ciemności
 
Witam:-)

Lenka w nocy nawet ładnie spała, ale daliśmy jej o północy syrop, bo miała ponad 39,4. Przyszła do nas o 6:30 i dospała do 9:00:-)

Teraz szaleje, śpiewa, skacze i czeka na ciocię Gosienkę, która będzie u nas o 15:00:-)

Zielona, aniez - dzięki za info. Poczekamy i zobaczymy, ile dni to paskudztwo będzie Lenę męczyć. We wtorek jedziemy na kontrolę, bo nasza lekarka od środy do niedzieli na seminarium się wybiera, a chciałaby małą przed wyjazdem zobaczyć.

nata - super, że imprezka się udała.

Miłej niedzieli!
Mykam robić tiramisu:-)
 
Hello,

ja właśnie z pracy wróciłam i obiadek wcinam. Maja z tatą zjadła więc ja jem z bb ;)
U nas dziś jeszcze zimniej bo jak jechałam do pracy to tylko 3st były, teraz jakieś 6,ale w domu fajnie bo słonko świeci.
Tatuś z Mają dziś na basenie był i kaczuszki w parku karmili. Ja w pracy siedziałam,ale wierzcie mi albo nie,ale akurat te zajęcia to dla mnie sama przyjemność :)
Jak Maja wstanie to jedziemy do włoskiej na drugie danie. Pisałam Wam,że moją ulubioną włoską zamknęli,ale na szczęście znany restaurator przejał ją i jest znów z tymi samymi kelnerami i kucharzami, którzy mają ogromny wkład w całokształt. Cieszę się więc ogromnie :)))
Później ze znajomymi jedziemy z dzieciaczkami na kuleczki, tylko wieczór mi się nad książkami zapowiada, grrr.

Nata super,że imprezka się udała :)))

Elvie to o której to tiramisu do kawki serwujesz? Zdrówka dla Lenolinki!

Magda zdrówka dla Oli, coś bidulka dużo choruje ostatnio,ale mam nadzieję,że to już ostatni raz w tym roku :)))

Miłego popołudnia!
 
Witam,
dzisiaj ledwie co żyję przez straszny katar i łamanie w kościach... Justka usnęła po 14, a że wstała pół godziny przytuliła się do mnie i znów zasnęła i teraz śpi w naszym łóżku... Jola wybyła do babci

Elvie, miejmy nadzieję, że te objawy Lenki nie przejdą na Was... zdrówka dla małej i udanego spotkania... tiramisu mniam:happy:
Aniez, rzeczywiście nie ma to jak autorytet starszego brata... no to widzę, że większe zakupy się szykują jak i biegacz i hulajnoga... u nas dziewczyny od dziadków dostali rowery różowe, a dla Justki ze specjalną rączką kierowniczą... zachwyt nie do opisania
Zielona, widać kto u Was rządzi...
Isabela, współczuje takich atrakcji z teściową
Kittek, uwielbiam jak Maja wypowiada się ja rasowa mama...
Wronia, będzie dobrze... a widać, że przejmujesz się chyba bardzo...
Magda, zdrówka dla Oli... no i przyłączam się do tych nieznoszących zmiany czasu, a przynajmniej pierwszego dnia


No i tyle na dzisiaj, bo Justynka wstała...miłej niedzieli
 
Ostatnia edycja:
witam, piszę sobie od teściów. B śpi z Alicją, Igor wziął babcię do zabawy, teść się udał na drzemkę, więc ja zdezerterowałam do kompa. Musiałam dzisiaj wysłuchać troszkę odnośnie wyboru szkoły, bo teściowa przeciwna, ale ja już postanowiłam, więc wysłuchałam, odpowiedziałam, że taka decyzję podjeliśmy i temat zamknięty.
Elvie u nas Igor ok 0 dni, ale on miał osłabiony organizm, bo wcześniej miał pokarmowe problemy, Alicja jakieś 6 dni, z tym, że u obydwu po 3-4 dniach była na jeden dzień poprawa i nawrót. Jak rozmawiałam z mamami z przedszkola od igora u ich dzieci tez tak to wyglądało.
Aniez u nas nie ma szans, tzn Igora mogę poszantażować, ale Alicją pozostaje niewzruszona, a uparta się ostatnio zrobiła, że :szok::szok: Czasem tak mnie ręka świerzbi, że musze z pokoju wyjść i do 30 policzyć.
Zdrówka dla Olki.
Nata ja wczoraj z Alicją pół dnia walczyłam, odkryliśmy piaskownicę, żeby piasek przesechłi się ogrzewał, a ona cały czas właziła.
Alicja wstała, więc uciekam
 
reklama
Hej dziewczyny
My juz z powrotem m Elblagu, zaczynamy ostatni tydzien turnusu, mam nadzieję ze Ola da rade jeszcze te kilka dni, bo juz widze ze lepiej siedzi i czworakuje, a od jutra wlaczamy stymulacje buzki.

Wybaczcie ze tak tylko o sobie ale bez humoru jestem calkowicie...

Zdrowka dla chorowitkow!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry