reklama

Kwietniówki 2010!!!

hej dziewczyny,
Coś mi ostatnio nie po drodze na bb. Strach się przyznać, ale idę spać razem z moim dzieckiem i rzadko mi się udaje dotrwać do 21h. Mam nadzieję, że to minie.
M. w żłobku od wczoraj daje do wiwatu, wczoraj przeryczał cały dzień, biedaczek mój kochany, dziś mi się serce rano krajało jak krzyczał: mamo, dzieci nie. Nauczył się zdrabniać wyrazy mamusia, tatusiu, babusiu, dziadziusiu, w ustach takiego maluszka rozczulają na maksa....
Ogólnie rozgadał się mój dwulatek kochany!
Kici witaj z powrotem:-)
gosienko twój synuś mnie zadziwił, nie chciał denerwować mamuśki i do tego wygrał:szok: Super. Współczuję migreny, wiem co przeżywasz, zdrówka dla ciebie.
nata brawa dla Julki, oby smoczek poszedł już na dobre w odstawkę.
Zielona ty się zaprawiaj w boju, bo święta za pasem, żołądek szykuj na polskie żarełko. Swoją drogą zjadłabym bigosiku...
beti współczuję zatok. Ja mam podobnie, już tydzień, a może więcej budzę się z bólem głowy. Okropne uczucie...tyle, że ja nie mogę nic brać, więc męczę się do południa! Zdrówka dla ciebie. U nas również rekolekcje, trochę luzu dzisiaj, niestety jutro już normalne zajęcia.
Co do rozrodu na wyspach, to faktycznie rzuca się w oczy ilość dzieci w rodzinie. Nie tak jak w Polsce jedno, dwoje, a trójeczka w rodzinie to już duużo:szok:
Tyle, że tak jak Zielona pisze, państwo poczuwa się do pomocy takim rodzinom, i nawet jak jedna osoba w rodzinie pracuje, mieszkanie wynajęte, to jest lepiej niż w Polsce "na swoim".
uciekam po małego do żłoba, miłego dnia
 
Ostatnia edycja:
reklama
Miałam dzisiaj zaplanowany dzień i wszystko mi się porypało. Miałam trochę posprzatać, ale że pododa się zrobiła postanowiłam wybyć na rynek, wróciłam niedawno, dom wygląda jak po przejściu tornada i jeszcze M nie moge wydostać ze szczecinka, miałam juz prawie zlecenie ale okazało się że towar o 5 cm za szeroki:angry:. Kupiłam Mani adidaski, Olci okulary i jest kłótnia w bo Marysia swoje ma na głowie a Oli zabiera i zakłada na nos- w domu tylko wrzask i pisk:wściekła/y:
aniez w ubiegłym tyg. zapisałam Olcię do zerówki i raczej problemów z edukacją nie powinna mieć, za to napewno będzie problem ze wstawaniem, w wakacje muszę ją zacząc przestawiać na wcześniejsze wstawanie bo teraz śpi zazwyczaj do 9.30
filonka mała mądrala z Kacpra
gosienkag trzymaj się
elvie dobrze że siostra Ci ponaga, w końcu trochę odpoczniesz. Marysia w tych koralach chodzi praktycznie codziennie od roku, uwielbia bransoletki potrafi po 12 założyć na łapkę, dzisiaj dla odmiany ma dwa zegarki na jednej rączce. Do tego kolczyki, do niedzieli chodziła tylko w złotych ale moja mama obdarowała wnuczki i dostały 12 par w podwójnych kolorach, żeby kłótni nie było.
agnieszka podziel się powerem, mam takie tyły w porządkach:zawstydzona/y:
Uciekam moje kobietki karmić
 
Sonia- A! Czyli zerówka :-) Kuba też pójdzie do zerówki, najprawdopodobniej, a do szkoły jako 7.latek. Ale problemów ze wstawaniem nie ma, bo jak idzie do przedszkola to wstaje o 7:00 :-) zerówka też chyba będzie przyprzedszkolna, bo mam zaufanie do miejsca, poza tym przez rok prowadziłabym dzieciaki w jedno miejsce :-) za miedzę ;-) i bardzo mi to pasuje :-D

Gosia- ja nie w ciąży, a też mnie sieka wieczorem i ostatnio robię sobie drzemkę :-) ale nie mogę pospać dłużej, bo mam robotę i naukę, a najchętniej pociągnęłabym od 21:00 do rana :-)
 
Dziewczyny ja tego powera to miałam tylko rano :-) i zabierałam się do tego od tygodnia :-p bo mie już kurz w szafce dopadł :zawstydzona/y: więc trzeba było...
Pojechałam z M. po J. do przedszkola a potem na kawę do kuzyna i kuzynki :-) pogadałam trochę a teraz czas do roboty...

Kurde słońce mi swieci w okno od zachodu i widze jakie brudne...ale nie myje bo zapowiadają na sobote i niedzielę deszcz ze śniegiem i śnieg...jak już to smignę po niedzieli :-p
 
Mam wrażenie, że dziś tylko latam.
Jak Lenka spała to wzięłam siostrę na zakupy do pasażu. Wróciłyśmy, szybki obiad i znów na spotkanie pobiegłam - umówiłam na nim dwie imprezy,więc jestem zadowolona, tym bardziej, że druga 16 maja, więc będę już mogła w niej uczestniczyć, bo zakładam, że to już po porodzie będzie:-)
Jak wróciłam to rodzinkę znów nakarmiłam, sernik kupny na deser podałam, gary pozmywałam, pranie rozwiesiłam, kolejne piorę i czas na prasowanie, które odkładam, bo nie znoszę, ale wmawiam sobie, że prasowanie takich malusich ciuszków szybko idzie i jest przyjemne;-):tak::-D Szkoda tylko, że sama w to nie potrafię uwierzyć:-D

mamusiu - ból głowy przy oczyszczających dietach pojawia się często, ale po kilku dniach znika. Wiem, bo mam znajomego, który się przygotowywał do świadomej 9-dniowej głodówki i też o migrenie mówił.
 
Glowa na poczatku kazdej diety, a zwlaszcza glodowki, moze bolec ze wzgledu na gwaltowne odciecie doplywu cukru. Dlatego ja zapobiegam bolom glowy przy pomocy czekolady :tak:


Rozmawialam z maloznem. Znowu sie skarzyl... Jaki on biedny, sam musi posprzatac, poprac, ugotowac - a przeciez nie potrafi - zajac sie tysiacem innych rzeczy i jeszcze wyskoczyc do pracy. Dobrze, ze go odciazylam zabierajac ze soba dziecko, bo nie wiem jak ta moja bieda dalaby sobie rade, taki samiutki... Mi sie zawsze wydawalo, ze siedzenie w domu to sama przyjemnosc, tyle wolnego czasu.... buhahahahaha
 
zielona usmiałam się z tego wolnego czasu :-D ale masz rację... nie doceniają faceci co mają w domu za skarby póki je mają...jak znikna z horyzontu to jest porażka :-p
Elvie moje pranie też czaka na wyprasowanie :-p już 2 dzień...a może 3 ;-):sorry2: poczeka do jutra ... zawsze tak mówie aż w końcu prasuje taaaaaaaaaaką stertę :-)

Szarańcza śpi... mnie coś łeb pobolewać zaczyna...ehh idzie zmiana pogody :-(
 
Faktycznie chyba coś w powietrzu, bo mnie też głowa boli.
W ogóle po tej zmianie czasu nie mogę się pozbierać. Wieczór nie chce mi się spać, rano niby nie mam problemów z wstaniem, ale około 11/12 kryzys, a niestety nie wpadli u mnie na pomysł - relaxing room;-)
Tak dzisiaj się nad tymi wielodzietnymi rodzinami zastanawiałam i doszłam do wniosku, że poza małą pomocą państwa, wydaje mi się, że jest jeszcze problem w mentalności naszej. Wielu ludziom rodzina powyżej 2+2 kojarzy się z patologią, brakiem wykształcenia, bo przecież jak mają więcej dzieci, to na pewno nie wiedzą jak to robić by nie mieć, nie wierzymy, że ktoś chce po prostu mieć więcej dzieci. Przynajmniej ja w swoim otoczeniu często słyszę właśnie takie komentarze.
Elvie Ty mnie przerażasz;-) Ty masz wszystko tak na maxa poplanowane:szok:
uciekam
 
annaoj kce - ja muszę mieć wszystko w kalendarzu,bo tak roztrzepana jestem, że bez kalendarza jak bez ręki i o połowie rzeczy bym zapewne zapomniała, a tak otwieram i wiem, co mam robić;-)

Zielona - zabawny ten Twój małż:-) Zatrudniłabym go na tydzień do siebie to by dopiero miał na co narzekać:-D

Agnieszka - ja to w ogóle prawie nic nie prasuję, robiąc zakupy sprawdzam by materiały tego nie wymagały:-D ale dla Maćka to muszę;-) Na szczęście magiel sobie już zamówiłam, więc szybciej będzie:tak: Jutro muszę tylko taniego kuriera wynaleźć, aby mi go z Kielc przywiózł.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry