reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ewka- no że ja na to sama nie wpadłam!!! Faktycznie... niech się nauczy czytać i leci z bajkami dla brata :-D dzisiaj babcię męczył, a że moja mama nauczyła mnie czytać po polsku w wieku lat 5, a bukwy znałam i składałam w wieku lat 7, to może mieć na tym polu porażające sukcesy ;-) chyba, że jemu się szybciej znudzi, niż ona go nauczy... hehehe...

Elvie- nie lubie słodkiego, więc tak nie mam, ale mój szanowny ślubny owszem... wieczorem zaczyna się akcja chodzę i szukam, a za michałki da się poćwiartować :-P

Magda- no to &&& żeby się Zosiek nie przestawił na skowroneczka

Beti- też mnie w plecach łupie :-( masakra!

Gosieńka- gratulacje dla Emila :-) w młodości obstawiałam wszytskie konkursy recytatorskie... eh... ile to lat temu było

Zielona- no ja nie wiem, czy Lena ma 3 dniówkę, bo Bartek właśnie zalicza 3 wysypkę w życiu, co wygląda jak ta 3-dniówkowa :-) albo jakiś wirus, albo znowu go czymś niejadalnym nakarmili w żłobku, a on przecież atopik :-) nóżki w bąbelkach- swędzących, a na ciele drobna wysypka... ciekawe czy mi go jutro przyjmą, bo zaświadczenie, że ten typ taki miewa mają u siebie :-) je pięknie, gorączki ani kataru niet... zobaczymy.

Kubuś mnie dzisiaj ubawił nieziemsko. Wracamy z "placówek opiekuńczych", z zakupkami, tempem spacerowym i mój syn nagle leci z tekstem: "Mamo... mów mi ZADZIOR"... Scyzoryk, scyzoryk tak na mnie wołają ;-)

Idę książkę w obcym języku poczytać, jak babcie kocham, ja się go kiedyś nauczę!!!
 
reklama
Aniez, no widzisz, nie wzielam pod uwage, ze Wasze maluchy to atopiki... No i nawet nie wiem jak przy AZS co sie objawia... Grunt, zeby bylo dobrze. A Twoja rodzicielka to rusycystka, czy moze rusofilka lub choc w czesci Rosjanka? Ostatnio probowalam cos przeczytac po rosyjsku, ale topornie mi to szlo, juz bardzo duzo zapomnialam...

Zjadlam bigos - po 6 latach niejedzenia - i zoladek powiedzial mi "bankowy"...
Obejrzalam kolejny odcinek Gotowych na wszystko, poplakalam sie i chyba pojde do lozka.
 
Kubuś mnie dzisiaj ubawił nieziemsko. Wracamy z "placówek opiekuńczych", z zakupkami, tempem spacerowym i mój syn nagle leci z tekstem: "Mamo... mów mi ZADZIOR"... Scyzoryk, scyzoryk tak na mnie wołają ;-)

Idę książkę w obcym języku poczytać, jak babcie kocham, ja się go kiedyś nauczę!!!

:-D:-D:-D:-D:-D
Powodzenia :tak:

Kittek, no to masz tego na tej pięknej głowie, bo w końcu egzaminy tuż tuż...

No to tyle, bo wymiękam i nie wstanę jutro do pracy... wychodzę...
 
Ja też się w końcu witam bo mam chwilę wolnego

Kici witaj... tęskniłyśmy...
Elvie && za wizytę
Zielona ja też się przyłączam do pytania jak nocka?
Edit już doczytałam :-)
Ja nie wiem co ta wiosna ze mną robi i ta zmiana czasu ale z niczym nie moge zdążyć :no: Ciągle w biegu, ciągle szybko... nawet zwolnić nie mam kiedy :-(
A. mi się pochorował. Wczoraj był u lekarza dostał leki i pojechał w delegację :no:
M. też zaczął kaszleć i katar z przezroczystego stał się żółty...dzisiaj na 10:40 mamy lekarza. Zobaczymy co powie. Oczywiście teściowa uważa że to moja wina bo dziecko za lekko ubrałam a to przecież dopiero marzec jest! No wyrodna matka jestem bo przy temperaturze +18 st. wzięłam dziecko w bluzeczce z długim rękawem, spodniach, skarpetkach i bez czapki na podwórko w bezwietrzny dzień... i w ogóle dzieci za lekko ubieram ...Na każdym kroku mi to wypomina i przy każdej okazji daje do zrozumienia jaka to jestem nieodpowiedzialna... nie powiem wkurza mnie to ale już usłyszała że wg. niej to dzieci powinny w kombinezonach chyba jeszcze biegać... i nie wiem co gorsze przegrzane, spocone dziecko czy ubrane lżej a nie zapocone... nie dociera bo ona wie najlepiej... ehhh musze przetrzymać bo widze że jej się znowu maruda włączyła... Teściu też ostatnio coś marudzić zaczął i stwierdziliśmy z A. że dopadł ich kryzys wieku średnio-starczego :-D bo teściu to 58 ma :-p
Nic to pomarudziam to teraz spadam dalej walczyć ;-)
Do spisania

MOja też tak kiedyś próbowała ale ją pogoniłam :-D:-D i teraz się już nie czepia .
cierpliwa jesteś bardzo do teściowej .


Olka dziś miała dzień marudy nie chciała sama zasypiać nie wiem co jej odbiło , ale mam nadzieję że już nie będzie powtórki z rozrywki bo jakoś oduczyłam się dawno tego kwitnięcia przy łóżeczku i wracać do tego nie mam zamiaru .

Co do gadania to wczoraj miałam śmieszną akcję w przychodni .
Olka gada na korytarzu że jej lala ma paluszki , że kurtkę trzeba zdjąć , że tam siedzi chłopczyk i takie tam nawijki . Pani jakaś że też ma taką w domu ale jej córka jest dużo większa jak na ten wiek . Ja do baby że Olka jak na swój to jest normalna bo dwóch lat jeszcze nie ma . Kobity w szoku były że takie małe dziecko tak może gadać :-D:-D dumna jestem z mojej gaduły . SZymek jak miał 2.5 to dopiero coś tam zrozumiale gadał , a ta cwaniara wszystko już powie :-D



Elvie kurde to jak Ty przy dwójce wszystko ograniesz ? Łasuchu :-D:-D



Zielona współczuję niewyspania . i szkoda że nie możesz zołzy zostawić . ale jak przyjedziesz nawalimy się w domu a co :-D:-D najwyżej rano J zatrudnię do dzieci a my odeśpimy:-D


Kici a spróbuj się nie pojawiać to ...
 
Zielona- w 50% Ukrainka ;-) odżałować nie mogę, że porzuciłam naukę wschodnich języków w kąt i kijem odepchnęłam... eh... człek był młody i głupi!
 
gosienko - gratki dla Emila!!

Trochę mnie pocieszyłyście tym, że w pożeraniu słodyczy nie jestem osamotniona:-D Na kolację za to zrobiłam sałatkę, żeby nie było, ale teraz lody za mną chodzą, bo tłuste Grycanki u Wojewódzkiego mi o lodach przypomniały:-D

Zielona - a "Przepis.." oglądałaś? dziś o 21.30 leciał, ja zerkałam trochę, ale muszę odcinków kilka nadrobić, bo mam zaległości.
 
Witam się szybciutki
Aniam ja uwielbiam rosyjski i ogólnie wschodnie języki

Odpukać, ale chyba moje dziecko samo się odsmoczkowało - w trakcie imprezki urodzinowej, jak wniosłam tort, który był w kształcie sera, miał dziury i myszki na nim siedziały - Julka chwyciła myszkę i próbuje ze smokiem wepchać do buzi - ja do niej - Kochanie jak chcesz zjeść myszkę musisz oddac smoka (miałam na myśli, że teraz) Julka oddała smoka, ja go odłożyłam i do dzisiaj nic. Jak zaczyna mówić Julka monio" to jej pytam gdzie jest, a Ona na to "mimi nie, mimi nie" - czyli myszka zabrała

Zasypia ładnie, nie chce smoka
 
Witam z kawką:-)
Agnieszka- zdrówka dla M i A, cierpliwości do teściów, u mnie moja mama czasami komentuje ubiór dzieciaków, bo też twierdzi że za lekko ale jej sie da to wytłumaczyć, z teściową mam spokój bo jak juz jest w domu to zajmuje się tylko i wyłącznie sobą
Kamisia gratuluję że Wam sie udało z przedszkolem i trzymam kciuki za odpieluchowanie
Aniez Twój Kubuś i moja Ola w jednym wieku, moja artystka też by chciała już czytać, ale potłumaczyłam trochę i staneło na tym że zaczeka do września i będzie się uczyła w szkole, ostatnio nauczyła się liczyć do 10 po angielsku i myślałam że to szkoła starszego brata, na co Ola że przecież bajki ogląda
Ewka84 u mnie też odpieluchowanie opornie idzie, Marysia sama na nocnik nie usiądzie, jak sie w pampka spompuje to czasami przyjdzie i powie- mamo sik
Gosieńkag gratulacje dla Emila i dla mamusi zdolnego synka
Beti1982 trochę pracuję w domu, a przerwę miałam teraz 2 m-ce bo mój M był na zwolnieniu
Aniam super że Oleńka tak pięknie mówi, u mnie co które dziecko to później zaczyna mówić, Kuba jak miał 2 latka mówił już całymi zdaniami, chociaż trochę seplenił i teraz ma zajęcia w szkole z logopedą, Ola zaczeła mówić po 2 urodzinach i jak sie rozkręciła to do tej pory nawija jak katarynka i od początku mówi bardzo czysto, zaś Mania nie mówi prawie nic
Nata super że udało się Julcię odsmoczkować tak szybciutko, brawa dla Niej, ja ze smokami nie miałam przejść bo u mnie cała trójka bezsmoczkowa
Mania wstała przed 7, ubrała czapkę, korale na szyję zarzuciła pokręciła się po domu trochę po czym zaległa na kanapie pod kocykiem i śpi.
Biorę się za papierzyska, bo wczoraj mnie leń ogarnął.
Miłego dnia
 
Witam się z ranka

Gosieńko gratuluję zdolnego synka :tak: i patrz jak się o mamunię troszczy... nerwów ci zaoszczędził :-) :-D

ehhh M. się wyjec włączył...ide...zmierzły jest jakby był zmęczony a nockę ładnieprzespał... nic lece do niego...
 
reklama
Aniez, ja tez zaluje, ze rosyjskiego pzestalam sie uczyc ponad 20 lat temu, ale ta decyzje podjeli za mie starzy... Jednakowoz nic straconego.

Aniam, oj no... nawalimy sie, juz nie moge sie doczekac resetu ;-)

Elvie, tydzien temu obejrzalam ten sprzed tygodnia i ten wczorajszy. Mialam siedziec i czekac na przyszlotygodniowy odcinek, ale mne zmulilo i poszlam spac kolo 22ej.

Dzis z zoladkiem juz lepiej. Oby nie zaskoczyl mnie jakas akcja w najmniej pozadanym momencie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry