reklama

Kwietniówki 2010!!!

Anna niestety takie są stereotypy choć ja sama osobiście znam tylko jedną rodzinę nie patologiczną z ogromem dzieciaków . ale to jest UWAGA 2plus 7:szok::szok: Mieszkają w 3 połączonych mieszkaniach ponad 150m:-D:-D

Elvie kurde Ty to masz powera , poleć nam swojego dilera :-D:-D
A Agnieszka druga .

Olka dziś na szczęście ładnie sama poszła spać . porowerowała troszkę po domku , ale na razie się roweru boi
 
reklama
aniam - ja to całe życie w ciąży chyba powinnam chodzić, bo mnie ciąża potwornie motywuje i nie ma obijania, robić trzeba, aby później na trochę zwolnić i być dla dzieciaków a nie dla ori;-)

Lenka też już lula, M. ogląda Barcę, a ja się za prasowanie biorę - po cichu liczę, że siostrę do pomocy namówię;-) Szkoda tylko, że żelazko mam jedno, bo na dwa byłoby szybciej.

A jak już prasowanie ogarnę to zamierzam książkę skończyć czytać.
 
Witam wieczorkiem

Głowa nadal pęka ale to pewnie przez zmianę pogody:no:

Uśmiałam się Anna z tej rodziny wielodzietnej, bo też kilka razy słyszałam już że w dzisiejszych czasach posiadanie trójki dzieci to nieodpowiedzialność :baffled: ale ja to mam w nosie;-) moje dzieciaki nie chodzą głodne, brudne, w domu mam czysto i generalnie nie narzekam ( no może czasami jak wymiana garderoby i butów mnie czeka;-)) Wykształceni z małżem jesteśmy i wiemy co to antykoncepcja ale cóż ktoś tam do góry zrobił nam psikusa i pojawiła się Helenka i jest to nasz najwspanialszy cud i cieszę się że się zdarzył :tak:

Zielona no widzisz może małżon w końcu doceni jaki skarb ma w domu:tak: bidulek tak się musi namęczyć ;-)

Agnieszka, Anna coś te nasze głowy dzisiaj nawalają :no:

Elvie mówiłam ci że Emila podeślę do prasowania malusich ciuszków :tak:Ty to generalnie chyba w biegu urodzisz Maćka:-D

Sonia u nas też dzisiaj zwariowany dzień i trole na głowę dostają, tłumaczę to zmianą pogody:tak:

gosia23 najwidoczniej potrzebujesz teraz więcej snu więc jak masz okazję to korzystaj :tak: Biedny Mateuszek mam nadzieję że szybko przyzwyczai się do żłobka.

Mamusia jak tam dieta dałaś radę?

Aniam a ja znam rodzinkę która ma 12 dzieci i taką z 6 i wcale nie patologia ;-)My zawsze marzyliśmy o adopcji i kto wie czy jak nasz upragniony domek stanie to nasza rodzina się powiększy. Na razie jest 2+4 bo przecież pies to też członek rodziny i jeszcze dwa chomiki :-D to my już mega rodzina wielodzietna:-D:rofl2:

Spokojnej nocy babeczki
 
o wielodzietnosci...

znam polska rodzine. Rodzice wyksztalceni - matka polonistka, ojciec doktor nauk jakichstam. Swiadomie splodzili i odchowali dziesiecioro dzieciakow. Czwarte dziecko z kolei to moja dawnoniewidziana kolezanka, ktora zawsze twierdzila, ze tez bedzie miala dziesiecioro. :tak:
 
gosienko - ja bym najchętniej komuś poród zleciła;-)

Siostrę zatrudniłam do prasowania, a sama w tym czasie ogarnęłam resztę. Teraz tylko czekam aż dywanik łazienkowy skończy się prać i idę lulać. Maciek ruchliwy się zrobił jak cholera, głównie po północy - jak mamuśka:-D

Zielona - dziesięcioro to dla mnie przegięcie, jak ta babka dała radę aż tyle urodzić:szok: ja po dwójce już dziękuję:tak:
 
mój wczorajszy dzień to jakaś masakra - Julka obudzila sie o 3:30 z płaczem nie chciała już usunąć - opowiadałam jej baję, ale wiele z tego nie było - więc ja cały dzień oczy na zapałki

A dzisiaj - już lepije
 
Doberek...
Błe ależ idzie zmiana pogody :no:
M. dostaje szajby w domu (a ja razem z nim) bo wyjść się nie da co tak wieje.
Dzisiaj na 17 ide do ginka tylko musze sie tu i tam wygolić :-p

Co do Elvie i rodzenia w biegu to pamiętam że przy Lenie też jej tak mówiłyśmy :-D :tak:

Rodzina wielodzietna... Obok mnie mieszka taka 2+4 i tu to był świadomy wybór. Dzieciaki już odchowane bo najmłodsze ma 15 lat ;-) Obok mojej mamy też jest taka 2+4 ale tu sprawa miała sie inaczej bo facet robił dzieci póki chłopak się nie urodził... i sa 3 dziewczynki i dopiero czwarty chłopak...tam moge powiedzieć że to lekko patologicznie jest bo i kasy nie bardzo a facet taki leń że szok a kobita tylko ma w domu siedzieć ... także nieciekawie...
Ja bym z taką gromadą jak moich 2 szogunów zwariowała. Już teraz mi ich trudno czasem opanować a co dopiero więcej?? Może kiedyś uda nam się jekiegoś dzieciaka adoptować, ale na razie nie ma nawet o czym myśleć...
 
elvie - ja chuderlak? :-p no bez przesady... głucha to ja może jestem ale nie ślepa :-p wiem gdzie mam za dużo ;-) a siostry zazdroszczę :-)

Agnieszka - nie chcesz i u mnie posprzątać? bo ja już mam dość ciągłego biegania i sprzątania po moich dwóch brudasach i kotach :eek:

mamusiu - dieta oczyszczająca? a po co to? to już lepiej pij czerwoną herbatę i jedz owoce.

gosia - takie sceny żłobkowe są normalne, przejdzie mu :-)

zielona - no naprawdę :-p chłop cierpi i w ogóle a Ty taka mało wyrozumiała... :rofl2:

a mój Q chyba wczoraj coś zjadł nie teges w żłobku... wieczorem dostał za przeproszeniem takiej sraki, że się lało z niego jakby kran ktoś odkręcił... jak o 23 do niego zaglądałam było oki... później o 3 zajrzałam... i skończyło się na praniu kołdry, poszwy, prześcieradła i podkładu (dobrze że był) ale już później mu przeszło... do rana to już całkiem... ech... mieli wczoraj w żłobku jakiś twaróg z owocami... on nie lubi mleka i produktów mlecznych... jedynie serek waniliowy, ale może ten twaróg mu zaszkodził... :eek:
 
ja ostatnio czytałam artykuł o Rodzinie wielodzietnej 2+10 - żadna patologia, rodzice po studiach, Mama zajmuje się domem Tata pracuje na uczelni - pomagają im "dobrzy" ludzie - artykuł jest strasznie ciepło napisany, że to nie kwestia ciemnoty, braku antykoncepcji - Oni (rodzice) nazywają to "eksperyment na Bogu - bo skoro istnieje, to nie da im zginąć"
 
reklama
Witam sie i ja
Ola mi znowu pospac nie dala, do tego przeziebiona jestem wiec humor zerowy...
Oby chociaż Ola pracowala tak jak wczoraj. Zaczyna powolutku lapac ciezar w nozkach i pieknie stala wczoraj w pajaku prawie 40minut.

O rodzinach wielodzietnych... do momentu porodu, a raczej tego co bylo po nim, chcialam miec trojke...tzn chcielismy. Teraz jestesmy na etapie rozmow o przyszlosci, o tym co bedzie z Ola, no i myslimy o adopcji. Czas pokaze co z tego wyjdzie. Teraz najwazniejsze zeby z Ola udalo sie jak najwiecej osiagnac...

Piekne slonko swieci, troche wieje, oby tak zostalo do 15 jak bedziemy wracaly z zajec:)

A jutro do domku:)

Milego dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry