reklama

Kwietniówki 2010!!!

Salamandra, nie wiem czy eks ma wsparcie w swojej pannie. Podejrzewam jednak, ze nie. Szczesliwie z jego twarza naprawde nie jest bardzo zle. Nos i usta troche zdeformowane, policzek tez inny niz drugi, dolna powieka nieco za nisko. Jak na stan po tak ciezkiej operacji (jakiejkolwiek operacji) przebytej przed czterema miesiacami - jest dobrze. Po plastyce bedzie bardzo dobrze.
Glupkowatym lekarzem sie nie przejmuj.

Katik, ja to juz nie wiem co z tymi naszymi ciezarowkami zrobic... Czy zolta kartka poskutkuje... Salamandra to nam chociaz wstawila zdjecie, gosia moze tez koniec koncow to zrobi, ale elvie... Kochana, ja tam juz od ponad roku czekam na elvie zdjecie w bandazowej sukience i doczekac sie nie moge ;-)
 
reklama
Katik ja juz z Zielona kiedys rpzmawialam, ze jakby u nas szkoly wygladaly lepiej, to prosze bardzo, niech idzie i teraz, ale u nas reformuje sie wiek dziecka idacego do szkoly bez teformy szkoly. We Wrocku klasy maja powyzej 30 osob i nikt nie bawi sieef w rok zerowy tylko w pierqszej klasie od razu do lawki. To ja podziekuje, w przedszkolu w zerowce tez jest dobry program nauczania :)

Siedzimy w chacie, dzieciaki czytaja ksiazki, maz na zebraniu wspolnoty, a ja kawe pije, bo mnie dobilo cisnienie.

A Elvie gdzie? Bo jej chyba dzis nie bylo...mam nadzieje, ze nie na porodowce!

Salamandra ja bym zmienila gina i tyle.

Gosia eeee tam... zrzucisz po porodzie.

Kici kogut powiadasz...;)

Anna oj przy gesi nieodmiennie padlam ze smiechu!

Wronka ja poprosze o zdjecie gotowej kurki.

I tez czekam na foty brzuszkow!!!
 
Dzięki dziewczyny...mam nadzieję,że coś mi sie uda wykombinowac...choc ja antytalencie jestem:-(

magdaciosek....ja też właśnie "uwielbiam" takie wyzwania....a na gotowe i owszem chciałam isc, pojechałam do wypożyczalni strojów, ale tam niestety tylko kurczaki były i jeden bocian....:-(

gosia...znam ten ból...z Weroniką przytyłam 35 kg i strasznie balam się ,że z Boryskiem znowu bedzie klops, ja normalnie taka traumę mialam, ze przez pierwsze m-ce codziennie na wagę wchodzilam....i co....przybyło mi 38kg:-(, ale coż ten typ tak ma, to niezalezne ode mnie. Co dziwne nigdy nie mialam problemów z waga zaczynalam drugą ciaże z wagą 60kg przy 169cm wzrostu, no ale niestety....no i do dzis walcze by wrocic do wagi sprzed ciazy.
 
Hej ....
Własnie wpadłam do domku, w bramie złapałam kuriera z naklejką-na zywo wygląda pięknie.
Na sekunde wpadłam przy okazji do Galeri z chchrzestnym małego bo jechał, i nabyłam se nowe 2 bluzeczki, od razu mam lepszy humor...ale pewnie szybko sie zmieni jak K wróci do domu, bo ostatnio toczymy wojnę!

Salamandra- dobrze ,że z córeczka w brzuszku oki, a lekarza bym chyba zmieniła jesli takie ma podejscie do Ciebie i dziecka. Ja tez chodziłam na NFZ ale babka miała cały gabinet u siebie w domu, wiec nigdzie z niczym nie musiałam latać a badania wszelkie miałam regularnie na miejscu(wiec było tak jak prywatnie), więc jak czytam o tym jak traktuja kobiety w zwykłych przychodniach to szlak mnie trafia.
 
Witam:-)
Dopiero teraz włączyłam dziś komputer, bo po południu moja siostra wyjechała a ja wraz z jej wyjazdem poszłam w kimę. Wcześniej byliśmy na zakupach w castoramie i realu - ku naszemu zdziwieniu urządzenie łazienek nie będzie wcale takie drogie, bo ceny są przyzwoite.

aniez - jak będę jechała na porodówkę to dam Wam znać:tak:

gosienko - dziękuję za SMS-ka:-*

salamandra - ja przy Lenie z uwagi na przeprowadzkę zmieniałam lekarza w 7m-cu ciąży, więc jak masz w takiej atmosferze na badania chodzić to zmieniaj:tak: Super, że z małą wszystko ok:-)

filonka - to czekamy na zdjęcia z naklejkami:-)

Muszę jutro M. ścignąć aby mi foty zrobił, bo nie mam:zawstydzona/y:
 
Aaa i najważniejszym się nie pochwaliłam: moje dziecko od 20:00 śpi:happy:
Ani razu nie wylazła z łóżeczka tylko od razu padła.
Wszystko przez to, że poprzedniej nocy 3 razy przyłaziła do nas i ostatecznie dospała do rana u nas w łóżku.
W ciągu dnia w aucie 10minut pospała, przeniesiona do łóżeczka wstała po 2 minutach i już się nie dała na sen namówić - ja poszłam w kimę a ona szalała z tatusiem.
System Zielonej jest zatem skuteczny;-)
 
Zielona - ja rano zobaczę o której młoda wstanie, do tej pory między 7.30 a 8.30 się budziła.

Właśnie oświadczyłam M. że mamy wolny wieczór, a on na to, że jak mała będzie zasypiać przed 20:00 to ja sobie mogę popołudniami i 3h spać a on się z nią przemęczy dla tych wolnych wieczorów:-)
 
Elvie otóż to :tak: powiem z doświadczenia że to jest bezcenne :tak: takie wolne wieczory są dla nas bardzo budujące ;-)
U mnie to J. sam przestał z dnia na dzień spać po południu - miał wtedy 1,5 roku i akurat zachorował...i ta choroba go po prostu jakoś oduczyła tego spania... pięknie wytrzymywał do wieczora :tak: nawet do 20... M. natomiast jak nie śpi w dzień to jest tak mega zmierzły że się nie da :no: parę razy mu się zdarzyło że nie spał w dzień ale to na palcach moge policzyć... dzięki bogu mimo że w dzień śpi 2 godziny (około) to wieczorem 20 już praktycznie zawsze śpi... i mam spokój... :-) Gdyby mi urządzał takie tańce jak Kostka i twoja Lena to tez bym go pomęczyła i przestawiła :tak:
No właśnie bąble śpią :-) dzisiaj wyjątkowo dostali pozwolenie na szaleństwa do 20 ... ale w ciągu 30 minut byli umyci, bajki poczytane, logopedia poćwiczona i spali :-)

Trzymam kciuki za to żeby dziewczynki ładnie wam spały w nocy :tak: a rano żeby za wcześnie nie wstawały :-D w ogóle życze wszystkim mamuśkom spokojnej nocki :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry