reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Witam;-)
Melduję, że nie urodziłam, ale od rana gości mieliśmy i akcję z policją, więc kompa nie włączałam.
Wyobraźcie sobie, że dziś rano o 9:00 moją babcię z łóżka zerwał policjant i kazał przybyć na komisariat o 12:00 w celu złożenia zeznań w sprawie wyłudzania towaru i fałszowania podpisu na fakturach ori:szok:
Babcia w drodze, a ten dzwoni, że muszą przełożyć przesłuchanie na poniedziałek na 11:00, bo on dostał jakieś pilne wezwanie a pracuje do 14:00 więc dziś już czasu na przesłuchanie babci nie będzie miał:no:
O tym, że babcia prawie nam zeszła chyba nadmieniać nie muszę;-)
Wkurzyłam się, zadzwoniłam na policję i poprosiłam o rozmowę z tym prowadzącym. Uświadomiłam facetowi ile syfu narobił i że firma owszem była na babcię kiedyś zarejestrowana, ale biuro ori prowadziłam ja (miałam na to upoważnienie wydane przez firmę), że babcia nic w sprawie ori nie wie i że tabletki na uspokojenie musiała brać, bo nigdy z policją nic wspólnego nie miała i przejęta jak nie wiem co. Jak na złość ja we Wrocku, mojej babci córka też we Wrocku a moja mama na spotkaniu Caritas w Legnicy, więc Babcia sama:baffled: Facet przeprosił i wyjaśnił, że zapytanie przyszło z Lublina, babcia ma być przesłuchana w charakterze świadka, sprawa dotyczy jednej z Konsultantek z mojej grupy, która zrobiła zamówienie za prawie 2tys. zł i za nie już przeszło rok nie płaci, a jak ją windykacja zaczęła ścigać to ona zeznała, że nie podpisywała żadnej faktury i że zapewne sponsor (czyli osoba wprowadzająca ją do ori, wówczas firma była na moją Babcię, czyli babcia) musiała na jej konto zamówienie zrobić:szok: W poniedziałek babcia musi iść i zeznać, że nic takiego nie robiła, dodatkowo ma wziąć dobrze piszący długopis i kilka zdań napisać, aby mogli zbadać czy podpis złożony na fakturze należy do mojej Babci. Oczywiście nie należy, ale sprawdzić muszą i ile się przy tym Babcia stresu najadła to jej.
Jak się dowiem co to za p...zda takie akcje robi to ją chyba osobiście przez telefon "uduszę":wściekła/y: Trzeba mieć tupet, by towar zamówić a później się do podpisu nie przyznać. Podzwoniłam w między czasie do osób, które są nade mną w strukturze i też już w swojej ori-karierze takie przypadki mieli. Raz wyszło, że paczkę odebrała i podpisała kurierowi sąsiadka, a raz matka za córkę i córka się odbioru wyparła. Ciekawe, co u nas wyjdzie..? Babcia powie, że biuro prowadziłam ja i że ona nic nie wie, więc zgodnie z procedurą mnie będą wzywać na przesłuchanie. Tez mi się atrakcje na końcówkę ciąży trafiły:baffled:

U nas szaro, buro, wieje i właśnie deszcz zaczął padać. Lecę smroda przebierać i kłaść spać.
 
Katik ja robię żurek ale na bogato bo u nas inaczej nie przejdzie;-)
Robię normalny wywar na kościach albo jak mam to na żeberkch , dodaję do tego marchewkę, pietruszkę, seler , por. Wszystko się pyrpoli potem wrzucam boczek surowy wędzony najlepiej ale może być gotowany, szynka też może być :tak: następnie na chwilę wrzucam białą kiełbasę ale w całości , chwilę w tym wywarze siedzi potem ją wyciągam razem z boczkiem.Kroję na kawałki i podsmażam, dodaję czosnek granulowany i cebulkę drobno pokrojoną.
Wywar odcedzam, z warzyw zostawiam sobie tylko marchewkę i pietruszkę, kroję i wrzucam do wywaru, następnie dodaję podsmażony boczek i białą kiełbasę. Do tego dodaję pokrojone w kostkę ziemniaki. Na koniec wlewam zakwas jak mam swój to swój a jak nie to gotowy . Na koniec doprawiam majerankiem i dodaję dwie łyżki chrzanu. Chłopcy lubią do tego jajko ale ja nie muszę mieć.Generalnie u nas żurek jest tak gęsty że :szok:
 
Dobry dzień

A więc wojny nie było z mężem wczoraj , bo nawet sie z nim nie widziałam, bo wyszedł o 6..00 a wrócił o 23.00 z pracy.to my juz spaliśmy.Za to w południe była zgoda, tzn on przepraszał, bo to głownie jego wina była...z powodu przemeczenia ze pracował po 14-16 h to nam sie obrywało za jego nastroje.
Dzis mały w nocy dał mi wicisk, bo nie spałam prawie cała noc..ciagle cos krzyczał, gadał, to tego chciał , to tego..odkąd tak duzo gada w noc nie daje nam spać, tak przeżywa dzień, choc ogólnie jest spokojnie, bo jak głosniej rozmawiam z K to i tak nie przy małym.

Za to szef K . sprezentował małemu skocznie-ponton-piracki taki z barjerkami,wielki na pól pokoju.oczywiście juz stoji nadmuchany. z racji ,że dziecko tatusia nie widywało kilka dni.Tak zawsze jest przed świetami.

Teraz chłopaki śpią, a ja wpadłam na chwilke ponadrabiać...

Agnieszka- może niedługo Cie odwiedze jak moge...bo planuje z małym i moim tatą wyjechać po św. na tydzień na Śląsk z racji odpoczynku.Ale narazie nic pewnego ..takze 3 maj kciukasy by nasz wyjazd sie udał.
 
Posprzątane, ale prawie ruszać się nie mogę:no: Okien na pewno nie będę myła, nie ma mowy, chyba, że mój wielmożny małżonek się za nie weźmie, w co szerze wątpię.
Elvie, no faktycznie masz problem na końcówkę ciąży. Babci zdrówka życzę.
gosienka żurek faktycznie na bogato! szczerze, już mam ochotę na wielkanocny żur...
a w tv jak zwykle nic ciekawego
 
Ja też drzemkę bym sobie chętnie ucięła, pogoda koszmarna, przed chwilą śnieżyca była:baffled:

Chwilowo urzęduję sama z Zosią, po Olę koleżanka z piętra wyżej zadzwoniła i dobrze bo już humorzasta zaczęła być (efekt całego dnia w domu).
Zosia pospała całe 40 minut, jak tylko usnęła raczyła się obfajdać po same pachy i spać już potem nie chciała.

Porządek w dzieciowej szafie zrobiłam, poprasowałam
 
Agnieszka- może niedługo Cie odwiedze jak moge...bo planuje z małym i moim tatą wyjechać po św. na tydzień na Śląsk z racji odpoczynku.Ale narazie nic pewnego ..takze 3 maj kciukasy by nasz wyjazd sie udał.
&&&&&&& to już zaciskam :tak: jak bedziesz to wpadaj oczywiście :tak:

A my gości niezapowiedzianych mamy... ale jest fajnie ...spadam
 
reklama
Salamandra a to buc z tego lekarza

A mi się zepsuło dziecko - jak wczesniej ładnie zasypiała - tak teraz ciągnie mnie do pokoiku i każe bajki opowiadać, a to o koniku, kotku
potrafi obudzic się o 3 w nocy i "mama baja" dziewczyny opowiadam dosłownie bajki przez san - łapię się na tym że zasypiając coś bełkoczę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry