reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Matko dziewczyny alez tu produkcja.Nie moge nadrobic.
Amelia caly tydzien nie spala w dzien i chodzila spac o polnocy ze tak mnie wykonczyla ze szok.Teraz zasnela przed bajka na fotelu.Umeczona pewnie byla tym niespaniem w dzien.Szkoda ze to tylko drzemka bedzie i zaraz wstanie.Wiec dzisiaj pewnie pojdzie spac kolo pierwszej.
Powiem wam jedno ze tak wam zazdroszcze ze wasze dzieciaki tak wczesnie laduja w lozkach.Ami nie jest laskawa i daje tak popalic ze szok.Szczegolnie wieczorami.

elvie no to niezly numer wywinela ta laska z tym ori.Licze ze babcia nie bedzie strasznie meczona przez policje.
e.salamandra a ten Twoj gin to pozal sie Boze.Zmieniaj i nawet sie nie zastanawiaj.Zazdroszcze babci.Ilez ja bym dala zeby mnie tak choc chwilke ktos odciazyl.
beti wszystkiego naj dla coruni.

Wiecej nie pamietam bo tyle tego bylo ze:szok:
Chcialabym byc tak zorganizowana jak nasza elvie.Po prostu jestem w ciezkim szoku jak zawsze czytam co dzis zrobila.

Bylam dzis z szogunem na dlugasnym spacerze i myslalam ze z siebie wyjde.Mala mi uciekala i nie chciala isc.Wpadala na jezdnie i nie chciala z niej zejsc.W koncu mnie tak wkurzyla ze szarpnelam nia i wzielam na rece.Ona z tych nerwow chwycila mnie za wlosy i zaczela ciagnac z calej sily.Dwie garsci mi wyrwala.Podrapala mnie po twarzy przy okazji.Posadzilam ja na lawce i mowie ze ide bez niej,a ona zaczela sie smiac.Juz nie mam nerwow do niej.Dodam ze bylo to obserwowane przez paru ludzi i nawet nie chce myslec co o mnie mysleli bo tylko dziwnie patrzyli.
Mam wrazenie ze Amelia jest najbardziej niegrzecznym dzieckiem z naszych kwietniowych bakow.:-(
 
Lenkę roznosi, tańczy, skacze, kręci się a przed chwilą rzuciła we mnie pilotem:szok::baffled:
Idziemy ją zaraz kąpać i usypiać,oby szybko poszło..

nata - w nocy bym nie opowiadała, bo się przyzwyczai i będziesz miała problem.

gosiek - gwarantuję Ci, że Lenka też grzecznością nie grzeszy;-) Cieszę się, że w poniedziałek do klubu malucha już pójdzie:-D
 
Gosiek, a tak mi przyszlo do glowy, ze moze Ami potrzebuje rozladowac energie i emocje. Ty jestes najlatwiejszym celem... Zawsze na podoredziu. Moze powinnas znalezc jej jakies zajecie raz moze dwa razy w tygodniu po godzinie z innymi dzieciakami. Moze jakis basen, zajecia sportowe...
 
Gosiek- to moze sie zamienimy dziecmi hehe to zobaczysz czy Twoja mała jest naprawde taka niegrzeczna? Jak nie przespisz ani jednej nocy bez wstawania po 10 razy, a w dzien jak mu cos do głowy strzeli to potrafi na przekur robic i własnie śmiac sie w twarz,a na zakupach po całym sklepie biegać bo w wózku siedziec nie chce.a jak na niego krzykne to odpowie "nio nio mama". wiec nie narzekaj tylko zaciskaj zęby..juz taki nasz los ;-):tak:dzieci miewaja tak jak my swoje humory i wiem jak nietrudno popaśc w depresję.

Nata u nas to samo z tymi bajkami, lub jeszcze lepij, mały woła ze chce spac a to z autem , a to z misiem, a to z inna zabawka a to z rowerkiem, i zeby nie słuchać półgodzinnego wycia w środku nocy, ląduje porządana rzecz w łózeczku.Ja wiem ze to może fanaberia ale wiele potafie zrobic by chociaz raz w ciagu 2 lat przespać całą noc bez cyrku.a z dnia na dzien jest gorzej. miejmy nadzieje ze z tego wyrośnie!
 
Kurde ale mi smaka tym żurkiem narobiłyście .
za to wypiłam dwie szklanki soku z jabłek :-D to nie żurek ale żołądek się zapełnił :-D
Pan od którego kupujemy jabłka daje je do przetwórni i mamy taki 5 litrowy 100% soczek z tego pycha .

Gosiek współczuję że Ci Ami daje tak popalić , zresztą każde dziecko chyba swoje jakieś tam numery odwala . Ola za to jest jęcząca i jak się jej mówi nie to kombinuje jak może żeby robić tak jak ona chce . jak się ją od danego miejsca zabiera to jest wycie . ale ja ją zostawiam i czekam aż przejdzie bo inaczej bym do wariatkowa trafiła . Szymek za to jak czegoś nie wolno to namawia ją żeby coś zrobiła i żeby jej się obrerwało . cwaniak mały .

Pogoda do bani :-(:-( a ja dziecku rower kupiłam , na razie śmiga po domu
 
Kurcze, Lenolinka nadal nie śpi. Popołudniowe spanie jednak ma na nią ogromny wpływ.
W dodatku dorwał się dziś do cukrowego baranka i prawie całego zjadła:baffled: dobrze, że malutki był;-) M. się śmieje, że po takiej dawce cukru młoda do północy nam nie zaśnie.

aniam - ochoty na taki prawdziwy soczek mi narobiłaś:tak:
 
Dzieńdoberek niedzielnie:-)

Ferajna jeszcze śpi a mamuśka co , wyleżeć nie może więc sobie kawę zapodałam i czytam co tam wczoraj ciekawego u was.

Elvie mam nadzieję że Lenka jednak padła ;-) u nas też tak jest że jak Helenka pośpi w dzień to wieczorem automatycznie później idzie spać dlatego wolę w dzień się przemęczyć z marudą a wieczór mieć dla siebie.
Jeśli chodzi o sytuację z policją to :wściekła/y: mam nadzieję że wszystko się wyjaśni.

Aniam Szymek to tak jak mój Emil tak potrafi Mańka namawiać do zrobienie czegoś niedozwolonego że ten to robi a potem Emil udaje niewiniątko ;-)

Filonka dzieciaki tak mają że jak jakąś zabawką lubią się bawić to potem nawet w nocy nie chcą się z nią rozstawać , więc to nie są fanaberie no może tylko z rowerkiem to lekka przesada i trzeba wytłumaczyć ;-)

gosiek to nie jest tak że tylko twoja Ami daje w kość, wierz mi założę się że większość naszych dzieciaków daje nam porządnie do wiwatu tylko najnormalniej w świecie się o tym tutaj nie pisze.Dla mnie niektóre akcje to norma w tym wieku ale wiadomo ja patrzę przez pryzmat pozostałej dwójki i pewnie pewne rzeczy mnie już nie ruszają ;-) Podstawa rzecz to to że dzieci w tym wieku nie radzą sobie z emocjami i wyładowują je na pierwszej napotkanej osobie, musisz Ami tłumaczyć że nie wolno bić, szczypać, ciągnąć za włosy, chwyć ją mocniej i odstaw na ziemię, najwyżej się rzuci i pewnie będzie płakać jak diabli ale nie może cię bić i tyle, może pomóc mocniejsze przytulenie, nie wiem musisz próbować.Uciekać na ulicę też nie może i też musisz tłumaczyć że albo idzie za rękę albo w wózku innej opcji nie ma bo tu chodzi o jej bezpieczeństwo.
MYślę sobie też że ty jesteś już bardzo zmęczona i nabuzowana emocjami i ona to wyczuwa i próbuje cię na każdym kroku.
Ty potrzebujesz chwili dla siebie więc może pogadaj z małżem aby choć w weekendy odciążył cię na trochę.
Jeśli chodzi o zasypianie to w związku z tym że Ami to charakterna dziewczynka pewnie będzie podobnie jak z odstawieniem od cyca czyli jazda na maksa ale spróbuj codziennie kłaść ją o pół godziny wcześniej, malutkimi kroczkami i może to zadziała tylko musisz być konsekwentna. Siły kochana i szkoda że tak daleko mieszkasz.

Nata też tak miałam z Mateuszkiem :tak: podchodziłam do łóżka i z głowy coś mu tam opowiadałam a on po minucie spał znowu :-)

A ja zła jestem na sprzęty domowe, chyba wszystkie się na mnie obraziły bo wczoraj padł mi odkurzacz a potem wieczorkiem żelazko :wściekła/y: I co i biedny żuczek musi dzisiaj z miotłą latać a prasowania jest tyle że chyba przyjdzie mi żelazko od sąsiadki pożyczyć.

Miłej niedzieli kwietniówki.
 
reklama
I my witamy
Kawkę popijam, dziewczyny naleśniki wcinają
Rano takie słonko mnie obudziło, że szok, już nabrałam nadziei na ładną pogodą, a to znowu chmurzyska:baffled:
Zaraz Ola z tatą z palemką do kościoła śmigają

Gosiek strasznie współczuję tych wszystkich akcji. Myślę, że każde dziecko da się na właściwą drogę wyprowadzić, trzeba dużo konsekwencji i cierpliwości, przyda się wsparcie taty kiedy ty już nie masz siły i nie panujesz nad nerwami. Na spacery zabierałabym wózek, przy ucieczkach dwa ostrzeżenia i za fraki i do wózka, w końcu się nauczy że bardziej jej się opłaca iść grzecznie.
To samo przy innych akcjach - wprowadzić jakieś kary - brak bajek, zabranie ulubionej zabawki, nie wyjście na plac zabaw.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry