beti1982
III'2008 i IV'2010
Witam niedzielnie,
Pogoda taka aż szkoda gadać, ale my byliśmy już w kościele na rano, bo Jola z przedszkola miała składać drzewko z dobrymi uczynkami w czasie mszy, a przy okazji całą rodzinką poszliśmy… Justynka tatę naciągnęła na obarzanki, a teraz śpi… ok. 14 mam imieninowo-urodzinową imprezę u Cioci…
Przy okazji wszystkiego najlepszego dla wszystkich Grażyn
Aniez, na pewno inaczej jest w dużym mieście a inaczej w małej miejscowości, gdzie sa 2 szkoły podstawowe i jedno publiczne przedszkole… mam nadzieję, że humor się polepszył po wczorajszych zakupach…
Gosienka, rzeczywiście pogoda taka, że ból głowy murowany… fajnie, że chłopaki łaskawi ;P
Pycha żurek, skorzystam z Twojego przepisu i w tym roku sama zrobię… no i widze, że czeka zakup nowego sprzętu przed świętami… nie lubie takich niezaplanowanych zakupów… dobrze, ze z helenka skończyło się tylko na plastrach…
Salamandra, nie mogę się doczekać zdjęć… jak Ty funkcjonujesz po tak małej ilości snu w ciagu nocy?? Dbaj o siebie
Co do rekrutacji, to chyba będą po świętach, bo tak jak u mnie mieli termin przyjmowania zgłoszeń do końca marca, teraz musi się komisja zebrać i dopiero… mam nadzieję, że Jola zostanie w przedszkolu, choć mamy dużą konkurencję, bo samotne mamy i do tego nie jesteśmy z tej gminy… trzymam kciuki za Adasia
Kici, owocnej podróży… obyś po wyjeździe wszystko uporządkowała…
Zielona, mam nadzieję, że już wkrótce na drodze kompromisu będziecie razem, bo widać, ze obojgu jest Wam ciężko… nie wspomnę o Kostce… a Ty jakie masz plany… zamierzasz szukać tutaj pracy?
Wronka, sama, ale nie bez obowiązków… no, coz ja wczoraj zdołałam zrobić tylko łazienkę…
Elvie, no to niezła sprawa z tą klientka… żeby nie płacić, a potem jeszcze być ciąganym na policje… biedna babcia, dobrze, że wyjaśniłaś wszystko facetowi, bo oni to chyba serca nie mają i zawsze zasłaniają się procedurami… mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni na waszą korzyść…
Filonka, dobrze, ze wszystko się uspokoiło… oby tak zostało…
Gosia, mam nadzieję, że pomoc w porządkach nadejdzie…
Magda, wiadomo, że jak dzieci w domu to się nudzą… dobrze, ze ma Ola koleżankę po sąsiedzku…
Nata, rzeczywiście rozpieściłaś Julkę z tymi nocnymi bajkami… kiedyś Jola miała taki etap, ale po kilku powtórzeniach, ze czas spać przestała…
Gosiek, współczuję takich akcji ze spaniem Amelki… widac, że nic na nią nie działa… a szkoda… ma dziewczyna ciężki charakter… a może odreagowuje swoje emocje… cos się dzieje w rodzinie i tak zwraca na siebie Twoją uwagę… może jakis system motywowania i chwalenia???
Aniam, nie ma jak sok ze sprawdzonych owoców… widac, Oli się rozładuje na rowerku…
Agnieszka, chyba to najlepsze rozwiązanie na wymuszanie przez dzieciaki… no nic trafiła kosa na kamień…
Monia, ale się uśmiałam… wyobraziłam sobie Hanusię w staniku
Justynka posapała 40 minut, bo jej smok wypadł… od jednego odzwyczajam, ale ma jeszcze jednego..
No, lecę sie szykować… i dzieciaki…
Pogoda taka aż szkoda gadać, ale my byliśmy już w kościele na rano, bo Jola z przedszkola miała składać drzewko z dobrymi uczynkami w czasie mszy, a przy okazji całą rodzinką poszliśmy… Justynka tatę naciągnęła na obarzanki, a teraz śpi… ok. 14 mam imieninowo-urodzinową imprezę u Cioci…
Przy okazji wszystkiego najlepszego dla wszystkich Grażyn
Aniez, na pewno inaczej jest w dużym mieście a inaczej w małej miejscowości, gdzie sa 2 szkoły podstawowe i jedno publiczne przedszkole… mam nadzieję, że humor się polepszył po wczorajszych zakupach…
Gosienka, rzeczywiście pogoda taka, że ból głowy murowany… fajnie, że chłopaki łaskawi ;P
Pycha żurek, skorzystam z Twojego przepisu i w tym roku sama zrobię… no i widze, że czeka zakup nowego sprzętu przed świętami… nie lubie takich niezaplanowanych zakupów… dobrze, ze z helenka skończyło się tylko na plastrach…
Salamandra, nie mogę się doczekać zdjęć… jak Ty funkcjonujesz po tak małej ilości snu w ciagu nocy?? Dbaj o siebie
Co do rekrutacji, to chyba będą po świętach, bo tak jak u mnie mieli termin przyjmowania zgłoszeń do końca marca, teraz musi się komisja zebrać i dopiero… mam nadzieję, że Jola zostanie w przedszkolu, choć mamy dużą konkurencję, bo samotne mamy i do tego nie jesteśmy z tej gminy… trzymam kciuki za Adasia
Kici, owocnej podróży… obyś po wyjeździe wszystko uporządkowała…
Zielona, mam nadzieję, że już wkrótce na drodze kompromisu będziecie razem, bo widać, ze obojgu jest Wam ciężko… nie wspomnę o Kostce… a Ty jakie masz plany… zamierzasz szukać tutaj pracy?
Wronka, sama, ale nie bez obowiązków… no, coz ja wczoraj zdołałam zrobić tylko łazienkę…
Elvie, no to niezła sprawa z tą klientka… żeby nie płacić, a potem jeszcze być ciąganym na policje… biedna babcia, dobrze, że wyjaśniłaś wszystko facetowi, bo oni to chyba serca nie mają i zawsze zasłaniają się procedurami… mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni na waszą korzyść…
Filonka, dobrze, ze wszystko się uspokoiło… oby tak zostało…
Gosia, mam nadzieję, że pomoc w porządkach nadejdzie…
Magda, wiadomo, że jak dzieci w domu to się nudzą… dobrze, ze ma Ola koleżankę po sąsiedzku…
Nata, rzeczywiście rozpieściłaś Julkę z tymi nocnymi bajkami… kiedyś Jola miała taki etap, ale po kilku powtórzeniach, ze czas spać przestała…
Gosiek, współczuję takich akcji ze spaniem Amelki… widac, że nic na nią nie działa… a szkoda… ma dziewczyna ciężki charakter… a może odreagowuje swoje emocje… cos się dzieje w rodzinie i tak zwraca na siebie Twoją uwagę… może jakis system motywowania i chwalenia???
Aniam, nie ma jak sok ze sprawdzonych owoców… widac, Oli się rozładuje na rowerku…
Agnieszka, chyba to najlepsze rozwiązanie na wymuszanie przez dzieciaki… no nic trafiła kosa na kamień…
Monia, ale się uśmiałam… wyobraziłam sobie Hanusię w staniku
Justynka posapała 40 minut, bo jej smok wypadł… od jednego odzwyczajam, ale ma jeszcze jednego..
No, lecę sie szykować… i dzieciaki…
no to przed końcowa piesnia wyszliśmy.
, że przeczytałam, ale już czasu na odpisywanie mi braknie.