aniam141
Wrześniowe mamy 2008
Ona siedziała sobie w tym pojemniku na kółkach z Ikei i oglądała bajkę ja byłam w kuchni i nagle słyszę ryk widzę że pojemnik leży do góry nogami a ona wstaje z podłogi i płacze, przytuliłam ją i nagle widzę na mojej bluzce krew, myślałam że warg sobie przygryzła ale dopiero jak krew na szyjce zobaczyłam to już wiedziałam że o brodę chodzi.Tak sobie myślę że brzeg tego pojemnika jest dość ostry ale od wewnątrz i może to od tego
Aniam nie wyobrażam sobie szycia bo ja jej trzymałam nogi,Sebciu ręce, piguła głowę a lekarka nalepiała plasterek ale i tak mała aż podskakiwała![]()
Biedna Helenka , Szymek miał raz szyte trzymały go osoby inaczej się nie dało , był w wieku naszych dzieciaków więc na szczęście szybko zapomniał . tak to już jest można za dzieckiem krok w krok chodzić a i tak sobie coś zmontuje
My wczoraj zabalowaliśmy na urodzinach u kuzynadzisiaj rano mrówka miała nie tupać
ale tupała... o 7:50 zaczęła...
U nas śniegu niet... zobacz Monia, mieszkamy jakieś 10-15 km od siebie i taka różnica. Słonko czasem jest, ale i tak raczej pogoda barowa.
Gosieńko- dobrze, że Heli nic poważnego się nie stało. Kuba też miał dzisiaj "wypadek", bo się przewrócił i brodę obił, na szczęście skończyło się tylko na siniaku i obiciu. Posmarowałam altacetem, dałam panadol i pomogło.
Gosiek- przecież ja CIĄGLE piszę, że moje to zbóje i banda awanturnikówtylko w nocy mi ładnie śpią, ale faktycznie dzieci są uparte i to nie tylko w wieku 2 lat, taki 5 latek to potrafi się zaprzeć lepiej niż 2 latek ;-)
Ja niestety nie czekam, aż Bartek raczy się opanować, bo on ma mnie w nosie, raz nam uciekł na Rynku i poszedł sobie od Fredry na plac Solny, Ci co z Wrocka wiedzą, że dla takiego krasnala to jest kawalek... nawet sie nie ogladnal za siebie, czy idziemy, maz oczywiscie go sledzil, ja udawalam niewzruszona, ale nie wiem dla kogo udwalam, bo chyba sama dla siebie ;-) Maz gwiazde w koncu zabral za raczke, ryczal jak traba jerychonska na caly Rynek i okolice, ale mielismy to gleboko w powazaniu :-) od tego czasu za raczke chodzimy i kropka.
Ja też kiedyś tak SZymka śledziłam w pewnym momencie stał , płakał i mnie szukał . potem jakoś się bardziej pilnował .
Kurde 40 stopni i basen ehh chciałabym .

dzisiaj rano mrówka miała nie tupać
ale tupała... o 7:50 zaczęła...
tylko w nocy mi ładnie śpią, ale faktycznie dzieci są uparte i to nie tylko w wieku 2 lat, taki 5 latek to potrafi się zaprzeć lepiej niż 2 latek ;-)
