AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
magda daj trochę tego słonka... u mnie w nocy spadł śnieg


i to gowno dalej powoli lekko sypie
to ci prima aprillis
Gosiek nasze też dają w kość
u mnie szczególnie właśnie M. chociaz J. czasami ma takie akcje że
ale jak ja to mówie wredna jestem i jak dziecko ma fazę na wrzaski, kładzenie sie na ziemi (niezależnie gdzie jestem) stwierdzam jak sie uspokoi to pogadamy i odchodze pare kroków.Jak mam na czym usiąść to siadam i czekam... ludzie dziwnie patrzą owszem ale mam to w doopie a co mam dziecko bić?? a niech leży na tej ziemi i tak nic nie wyleży bo u mnie jak widze takie zachowanie albo jak słysze żądanie w stylu rozkazu i szantaż skierowany do mnie (jak mi tego nie dasz to nie zrobie, nie będe itd.) włącza mi sie syndrom byka i płachty.... tyle że ja się zapieram jak osioł i dzieć nie jest mnie wstanie przekonać, nawet jeśli jest to rzecz której bym normalnie nie zabroniła to po takiej akcji musza się nieźle nagimnastykować żeby to dostać 
spadam bo dzieciaki mają syndrom wielbłąda


i to gowno dalej powoli lekko sypie
to ci prima aprillis
Gosiek nasze też dają w kość
u mnie szczególnie właśnie M. chociaz J. czasami ma takie akcje że
ale jak ja to mówie wredna jestem i jak dziecko ma fazę na wrzaski, kładzenie sie na ziemi (niezależnie gdzie jestem) stwierdzam jak sie uspokoi to pogadamy i odchodze pare kroków.Jak mam na czym usiąść to siadam i czekam... ludzie dziwnie patrzą owszem ale mam to w doopie a co mam dziecko bić?? a niech leży na tej ziemi i tak nic nie wyleży bo u mnie jak widze takie zachowanie albo jak słysze żądanie w stylu rozkazu i szantaż skierowany do mnie (jak mi tego nie dasz to nie zrobie, nie będe itd.) włącza mi sie syndrom byka i płachty.... tyle że ja się zapieram jak osioł i dzieć nie jest mnie wstanie przekonać, nawet jeśli jest to rzecz której bym normalnie nie zabroniła to po takiej akcji musza się nieźle nagimnastykować żeby to dostać 
spadam bo dzieciaki mają syndrom wielbłąda



...ubawiłam się po pachy....oczywiście dobrze wiedziała, gdzie go ma ulokować, tylko nie miał się na czym oprzeć i to ją denerwowało, hahahaha...
dzisiaj rano mrówka miała nie tupać