Witam się wyspana i mimo paskudnej pogody w świetnym humorze.
Maja dzis dopiero przed 9tą nas obudziła opowiadając bajki swoim lalom, nad ranem się tylko na mleko obudziła i dalej poszła spać więc super.
Byliśmy dziś w kościółku ze święconką, Maja mega dumna szła ze swoim koszyczkiem, w drodze powrotnej dobrała się do czekoladowego zająca. Teraz śpi a ja idę sałatkę robić. T na meczu, mam nadzieję,że się nie doprawi.
Pociągamy nosami wszyscy, Maja przez sen pokasłuje, wszystko przez tą paskudną pogodę. Chyba trzeba będzie kozaki ze strychu znieść bo więcej niż 3 st to chyba nie ma, grrr. A mieliśmy sobie nad morze jechać w święta.
No nic idę kawkę zrobić i trochę popichcę i koszyczki od zajączka poszykuję. Małż dziś mój ulubiony tort od sowy przywiózł i tak mnie korci,ale nie będę przecież na stół dla gości napoczętego stawiać więc muszę się makowcem pocieszyć.
Anna odpocznij sobie na maxa na wczasach i przywieź nam troszkę słoneczka ze sobą!! Spokojnego lotu!
Zielona zdrówka dla ciebie. W sumie w taką pogodę to ja też planuję wieczory pod kocykiem spędzać z lamką winka.
Aga to wesołe i mega rodzinne święta wam się szykują

) Powodzenia w kucharzeniu.
Aniez dziękuję przyda się. Tobie również życzę błogiego odpoczynku!
Chciałam Wam jeszcze życzyć na te święta:
Zdrowia,szczęścia i radości
niech wam uśmiech w sercach gości
a zajączek piękny, biały
niech przyniesie koszyk cały
jajek złotych, kolorowych
i miłości cały worek.
Zmykam kolejne wątki ogarnąć
