reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hejka kobietki

Napiszę krótko cztery kręgi wystawione i podejrzenie przepuchliny :no: po świętach czeka mnie rezonans :no: Kręgi wstawione ale nadal poruszam się jak staruszka :no: jutro psiapsiółka przyjeżdża i organizuje mi święta bo sama nic nie jestem w stanie zrobić:-(
Monia obiecuję ci że tego nie zaniedbam bo jestem przerażona tym że nawet sama nie mogę się umyć, ubrać :-(
Mam nadzieję że twój mąż już niedługo poczuje się lepiej . Miłej objazdówki i szczęśliwego powrotu.

Elvie powiem tylko tyle że nacinanie nie boli oczywiście jak jest zrobione w odpowiednim momencie. Co do samego porodu to po cc sto razy wolałam poród SN , dla mnie cc to koszmar zwłaszcza po :no:I co kupiłaś Lence ten płaszczyk?

Zielona super że impreza udana szkoda tylko że rano już tak dobrze się nie bawiłaś;-)

Maonka do nas pielęgniarka dzwoniła i bilans mamy w czerwcu:tak:

Filonka zdrówka dla Taty i nie smutaj się wszystko będzie dobrze.

Aniez dobrze że z Kubą lepiej i antybol nie był potrzebny.

Wronka no to mężuś zaplusował ;-) Fajnie że zakupy udane.

Ewka broda dobrze tylko trzy nowe guzy powstały u mojej szpogunki :-) U mnie w domu pięć tornad przechodzi i sama nie wiem które gorsze ;-)

Pozostałe kobietki pozdrawiam i dziękuję za słowa wsparcia.

miłego wieczorku
 
reklama
Hej kobiety.Poczytalam ponadrabialam troszke ale tyle tego bylo ze nic nie pamietam.

gosienko zdrowka dla Ciebie bidulko jedna.
elvie porod mi przypomnialas.Dla mnie naciecie tez nie bylo jakos bardzo odczuwalne,ale potem masakraaaaa.Usiasc nie moglam bardzo dlugo i caly czas czulam szwy i to bardzo dlugo.

Chcialam wam zlozyc zyczenia Zdrowych i Wesolych Swiat.
Na Wielkanoc od kroliczka,niech wam wpadnie do koszyczka niezla kasa i kielbasa,radosc zycia cos do picia i na milosc checi tyle,byscie mieli wszystko w tyle.
 
Aniam, pod woda nic nie slychac, wiec bez znaczenia po jakiemu gada ;-)

Gosienko i beti, niech bol juz idzie precz.


Po wczorajszym spotkaniu z ludzmi, ktorych 18 lat nie widzialam, mam super hiper mega kaca. Ja juz do picia sie nie nadaje. Glowa mi peka, od rana wymiotowalam. Normalnie tragedia... Jedyny plus sytacji to 2 kg na minusie...

Trenuj żebyś u mnie się z kiblem nie przywitała :-D:-D gorzej jak pójdę w twoje ślady może opanujemy wtedy bełty do bidetu :-D

Gosieńka kurde ale Ci się porobiło zdrówka bidulo i oby szybko Cię na nogi ktoś postawił .

Kurde ale się porodowo zrobiło , a ja nawet nie wiem co to jest mieć skurcz:-D Kiedyś do mnie teściowa że ja to nie wiem co to znaczy mieć dziecko bo nie rodziłam . Pogrzało kobietę normalnie :no: Nie omieszkałam jej powiedzieć że z niej strachajło ( miała ciężki poród i nie zdecydowała się na drugie ) i dlatego J jest jedynakiem .

U nas J dziś żarełko jakieś tam już robił . dzieciaki dopiero spać polazły bo ogladały szreka
Dla tych które już na forum nie wpadną , zdrowych , wesołych spokojnych świąt . I oby żarcie poszło w cycki:-D
 
Lenę znów jakieś choróbsko bierze:baffled: Jak M. wrócił z treningu to ja się sama wypuściłam do pasażu po płaszczyk dla małej i przy okazji dokupiłam na promocji w home&you kilka pierdół, bo na promocję "trzecia rzecz gratis" trafiłam. Chciałam jeszcze coś M. kupić, ale do mnie dzwonił, że mam wracać, bo z małą kiepsko i wyć nie przestaje. Wróciłam, dałam syrop i teraz skacze jak szalona. Bardzo szybko wyzdrowiała:szok:

aniez - pocieszyłaś mnie trochę, może i u mnie tak będzie, chociaż szczerze mówiąc wątpię, bo plecy mnie napieprzają nawet jak na kibelku siedzę:-(

gosienko - zdrowiej szybko kobieto!! Poleciałam jeszcze raz sama do pasażu i kupiłam płaszczyk w re kids i do niego chustę, wrzucę foty Lenki jutro to zobaczycie;-)

Z życzeniami wpadnę jutro:-)
 
Hej dziewczyny nadrabiam i nadrabiam i końca nie widzę, hehe.

Ale się tu porodowo zrobiło, hehe. Elvie będzie dobrze. Jak tylko będziesz Maciusia trzymać w ramionach to i tak o wszystkim zapomnisz.

Gosieńko przepraszam,że wczoraj nawaliłam i nie przekazałam dziewczynom,że byłaś uziemiona w łóżku.
Mam nadzieję,że po dzisiejszym nastawianiu będzie dobrze. Dbaj o siebie kochana!

Filonka zdrówka dla Waszej rodzinki, szczególnie dla taty!

Zielona najważniejsze,że spotkanie ze znajomymi się udało,, a kac jak to kac zniknie jak się porządnie wyśpisz :)

Ewa uśmiałam się z pomysłowego odpieluchowywania się Twojego synka :) Świetny jest!

Elvie Tobie kochana życzę spokojnej końcówki ciąży. Nie mogę uwierzyć,że czas tak szybko zleciał i niedługo powitacie Maciusia na świecie. Co do nacinania to pamiętam,że trochę bolało. Najśmieszniejsze jest to,że w czasie szycia ropoznałam w Pani doktor, która robiła staż i akurat mnie szyła koleżankę z zerówki i tak sobie gadałyśmy jak mnie szyła, hehe.

Monia spokojnie, ja miałam usuwane 2 ósemki i nie było źle. Kiepska była tylko pierwsza noc, bo ja miałam wieczorem usuwane. Stracha miałam tylko jak mi stomatolog szwy zakładał i prąd wyłączyli, a ja z igłą w buzi, :szok:

Beti zdrówka dla ciebie, dbaj o siebie kochana!

Aga powodzenia w upychaniu jedzonka do lodówki, j też się zastanawiam gdzie jutro torta upchnę bo mi się zamarzył od Sowy na święta, ale na zewnątrz jest jakieś 5 st w dzień i przymrozki w nocy więc jak się nie zmieni to przynajmniej jedyny plus tej pogody będzie, ;-)hehe :)

Co do przygotowań do świąt to ja trochę zrobiłam,ale powiedziałam sobie,że odpuszczam w tym roku wielkie pichcenie. Codziennie robiłam po trochę, gości mamy dopiero w poniedziałek,a w niedzielę jedziemy do mamy więc przy garach będzie mnie mało.
U nas wszystko ok, tylko i ja i T mamy kryzys i powinniśmy się porządnie wyspać,ale Maja wstaje wcześnie i nie za bardzo nam to wychodzi.Piątki jej dalej idą i męczą ją strasznie, w nocy się budzi. Zmykam więc do wyrka to może się uda mi się trochę wyspać. T dziś w pracy zemdlał, do tego złapały go zatoki, oby go nie rozłożyło totalnie. Naszpikował się lekami i pewnie jutro nie odpuści na meczu tylko będzie grał.
Szkoda tylko,że w wielkanoc tak wcześnie się zrywać trzeba na śniadanie,w poniedziałek za to do południa mam zamiar w łóżku leniuchować.

Jutro jeszcze zajrzę z życzeniami i troszkę pobuszuję na innych wątkach. W galeryjkach też mam zaległości.

Spokojnej nocki!
 
Ostatnia edycja:
Gosieńko biedna ty :no: dobrze że masz taka dobra dusze która ci pomoże przy świętach :tak: kuruj sie nam kochana!
my "już" na nogach. Dzieci dały pospac do 8 :-D więc szczęśliwi jesteśmy. Zaraz zabieram się za ogarnięcie chaty bo mam taaki bajzel po moich 2 małych tornadach że :szok: a jutro goście przyjdą bo u nas babcia A. od 4 praktycznie tygodni jest więc wszytkie jej dzieci się do nas zjadą, do tego przyjdzie moja mama i siostra bo A. ma urodziny więc chca mu złożyć zyczenia (tak to praktykują że w dniu urodzin zawsze wpadnie na chwilkę z życzeniami) w poniedziałek impreza urodzinowa...
A mnie czeka pieczenie chleba, ciasta :no: ło matko...już sie boję...
 
Jak nie kac, to nawrot choroby... Wskoczylabym do lozka najchetniej i niewykluczone, ze to zrobie.
Matka napiekla wczoraj makowca, a temu w jej wykonaniu nie potrafie sie oprzec, wiec pozarlam pol jednego...
 
reklama
wpadłam na chwilkę, coś mnie ból głowy męczy.
Ja dzisiaj na obiad do mamy idę. Popołudniu pakowanie.
U nas mało świątecznie, tzn dzisiaj idziemy poświęcić jajeczka, co by były na śniadanie jutro. Na obiad coś na szybko wymyślimy. Wieczorkiem mamy wylot.
Gosieńko kuruj się.
Zdrówka dla Lenki. Elvie gdybyś czasem niespodziewanie się rozpakowała w trakcie mojej niebytności, to bardzo o sms poproszę.
Planuję jeszcze wpaść, ale gdyby mi się nie udało, to
Wszystkim zdrowych i spokojnych i rodzinnych świąt życzę, nie bardzo mokrego dyngusa, bo pogoda nie sprzyja. Samych miłych chwil w te dwa świąteczne dni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry