reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona - to Ty chyba krzyżowych nie miałaś, bo ja przy nich pisałam do Kici, że umrę. Stawałam przy ścianie, nie dałam się dotykać, nie pozwoliłam M. nic mówić, biedny nie wiedział co robić by mi pomóc. Ból kręgosłupa był potworny i przy nich parte to pikuś.
 
reklama
Elvie, nie mam pojecia co to bylo. Mam wysoka tolerancje na bol, bo towarzyszace mi od 22 lat migreny i rozwalony doszczetnie kregoslup nauczyly mnie z nim zyc. Jednakowoz boje sie bolu samego w sobie.
 
Zielona - mnie samo słowo migrena przeraża. Jak mieszkałam w Niemczech to mój sąsiad miał rentę z powodu migreny właśnie. raz widziałam jak dostał ataku na ogrodzie, potworne to było i musieli mu szybko jakiś zastrzyk podać, bo tłukł głową w stół:szok:


Lenolinka wstała i jest jakaś marudna. mnie leń totalny ogarnął. Chyba wezmę taxi i pojedziemy do cioci a M. wracając z treningu nas zabierze do domu.
 
Lena wstala, a Konstancja o 18ej padla. Wczoraj obudzila sie po 21ej i oczywiscie czekala na mnie, a ja sciagnelam dobrze po polnocy... No to mi sie dziec za nic nie wyspal... Mam nadzieje, ze moja bida juz cala noc pospi.
 
hej,
zabiegana jestem tak, że nawet nie mam jak poczytać.
W kwestii porodu, ja miałam cesarkę i drugi raz też chcę. Naoglądałam i nasłuchałam się dziewczyn na porodówce i dziękuję za takie przeżycia. Jednak każdy poród jest inny i nie ma co porównywać. Zapewne najlepiej byłoby urodzić naturalne, ale..
 
witajcie mamusie,

dawno bo dawno mnie tutaj nie było, ale dzielnie nadrobiłam zaległości...

Gosienka, zdrówka Ci życzę i bardzo Cię proszę, nie zaniedbaj tego, bo będziesz mieć potem dużo problemów...mój M właśnie jest w trakcie dalszych badań (nie jest za dobrze, OB nadal wysokie), a właśnie teraz podejrzewają kręgosłup...a jak przyniósł mi wyniki rezonansu na kręgosłup, to sobie siadłam - wszystko po przebytych, niedoleczonych zapaleniach...zrób to dla mnie i dolecz to cholerstwo, proszę....

Witam,
wchodzę tylko na chwilę, bo od poniedziałku po usunięciu zęba jestem nie dożycia...

Beti, nie strasz, ja mam 1 ósemkę do usunięcia....

Ja tam nie sprzatam tylko w pracy jestem , a w nosie to mam nie lubię tego szmatowania domu bo są świeta . bez sensu .

a ja myślałam, że ze mną coś nie tak...Aniam, mam podobne podejście...

Po wczorajszym spotkaniu z ludzmi, ktorych 18 lat nie widzialam, mam super hiper mega kaca. Ja juz do picia sie nie nadaje. Glowa mi peka, od rana wymiotowalam. Normalnie tragedia... Jedyny plus sytacji to 2 kg na minusie...

hehehe, Zielona, to pojechałaś :-)...ale rozumiem, że imprezka udana :-)

Filonka
, zdrowia dla Taty...mam nadzieję, że obejdzie się bez szpitala...

my spędzamy święta w aucie, czyli tzw. rodzinna objazdówka...dziś przemieściliśmy się do teściówki, 120 km pokonaliśmy w 3 godziny (masakra na drogach!), ale dziewczyny były dzielne i wytrzymały te 3h w aucie bez przystanku...H padła, a L się burmuszy, bo nie chce iść do sklepu...i znów pogadanka mnie czeka, ech....
 
Witam
Dom ogarnięty, dziecko właśnie usypia tata, babeczki upieczone,jajca pokolorowane, koszyczek naszykowany, więc chwila odpoczynku.
Umawiacie się już na bilans dwulatka? Poczekać i tak musimy, bo nie pójdę chora na zdrową stronę do przychodni.
Elvie nacięcia bałam się potwornie, jednak znieczulenie dało swoje i nawet nie wiedziałam, że mnie nacieły, jednak szycia nie wspominam miło. Popękałam strasznie, dobrze, że szyjka mi nie pękła, bo u mojej mamy tak się stało. Jednak szybko się wszystko zagoiło. Pewnie to za sprawą leków homeopatycznych. Tantum rosa też dużo daje, chciałam napisać Tantum verde.;-) To pewnie też by się przydało na zdarte gardło, jak ktoś dużo krzyczał podczas porodu. Wody odeszły mi o 3 w nocy, o 5 byłam w szpitalu, o 8 pojechałam na porodówkę, a o 21 urodziłam.
Filonka zdrówka dla taty. Gosienka i Beti również dla Was zdrówka
Zielona a co ty jeszcze chcesz schudnąć, że tak się cieszysz z 2kg na minusie. Laska z Ciebie taka, że szok.
 
Maonka, nie mam parcia na schudniecie. Smieszy mnie moja waga, bo raz skacze mocno w gore, a za jakis czas opada. Po wczorajszym balowaniu wazylam 66kg i fajnie by bylo gdyby tak zostalo. Co musze zrobic to zaczac cwiczyc, zeby to moje cielsko jakos do kupy sie trzymalo. Niestety raz, ze len jestem, dwa ze samej mi sie nie chce, a nie mam z kim smigac na silownie, a w domu samotnie cwiczyc tez nie bede...
 
No... to ja Zielona bysmy kolo siebie zamieszkaly, to moze cos by z tej mojej silki wyszlo :-) Z waga tez mam tak samo, sinusoida ;-)

Elvie co do boli krzyzowych to ja je mialam przy pierwszym porodzie i to byl koszmar...:baffled: nic mnie nigdy tak nie bolalo... reszta lacznie z partymi to pikus :tak: migreny i bole plecow tez mam i choroba jakos mi to w bolach krzyzowych nie pomoglo :baffled::crazy: Ale przy drugim porodzie mialam tylko wlasnie taki przytlumiony bol w okolicach krzyza, jak przy miesiaczce, normalnie luksus i nie powiem, bylo zdecydowanie latwiej :tak:
 
reklama
krzyżowe ...masakra...parte przy M. to jeszcze większ masakra bo szedł jak przeciąg przez drogi rodne... za szybko i mnie stopowały położne a ja nie umiałam ... niemniejjednak przy krzyżowych to miałam ochote ściany obgryzać :tak:

Mój 2 latek poszedł spać z autkiem które dostął od nas na urodzinki... nie chciął się z nim rozstać ;-) cudnie to wyglądało...
Jajeczka chłopcy pomalowali flamastrami i mam z głowy ;-) troche tam wrzuce i jutro ze święconką smigają obaj ;-) kazdy oczywiście swój koszyczek :-D
ciast żadnych nie pieke bo musze je zrobić na poniedziałek więc sobie babki, mazurki itp. odpuściłam zupełnie...Jutro po południu upiekę tylko biszkopty, w niedzielę zrobię pianki i coś na te biszkopty...tylko cholerka gdzie ja to włoże jak lodówka pełna z powodu świąt i zamkniętych sklepów??Musiałam zaopatrzyć się dokładnie we wszytko bo żaden katerink nie pracuje w święta :no:


Kochane moje kobietki
życzę wam i waszym rodzinom błogosławionych Świąt Wielkanocnych, pełnych miłości i radości, smacznego jajka i bogatego zajączka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry