reklama

Kwietniówki 2010!!!

Oglądam sobie właśnie "przepis" i podcztuję, jakaś mega padnięta dzisiaj jestem. To pewnie ta pogoda.
Agnieszka musiałabyś faktycznie M zanieść teściowej wtedy by się nauczyła, tylko oni wiedzą, że tego nie zrobisz.

Agnieszka, pewni ludzie sa niereformowalni. Wracam dzis z miasta, Konstancja szczesliwa bawi sie z dziadkiem... Po jakiejs chwili przyszla do mnie. Na pierwszy rzut oka nic nie widac, ale jak jej sie sukienka przekrecila, zauwazylam plame po czekoladzie :wściekła/y:, a mowilam, ze NIE WOLNO. Stary oczywiscie w zaparte idzie, ze ON nie dal...
nie dał, sama sobie zabrała;-)
Elvie będzie dobrze, każda inaczej znosi, z doświadczenia wiem, że każde szycie inne (nacinana byłam dwa razy), lepiej teraz nie słuchać opowieści.
Marta fajnie, że udało Ci się zajęcia dla Oli załatwić, mam nadzieje, że będą efekty. Widzisz jakieś efekty turnusu?
uciekam, dobre nocy
 
reklama
wronka - ale roboty dziś wykonałaś:szok: my nie szalejemy, bo i tak na Święta zaproszeni jesteśmy do cioci mojej i tam Babcia przyjedzie:-)

gosienko - nieciekawie z tym Twoim kręgosłupem, życzę szybkiego powrotu do zdrówka! A do tego Nikolaja nie chcesz się na masaże wybrać? On nie tylko masażysta, ale i lekarz, M. po kontuzji barku bardzo pomógł:tak:

Lenka szaleje z tatusiem, bańki puszczają. Zjadła kabanosa, zupę, ciasto z galaretką i malinami, wypiła actimel i poszła jeszcze ciacho kajmakowe od M. żulić:szok: więc mamusia szczęśliwa, a M. twierdzi, że Lena się okrągła na buzi zrobiła - ja tam nie widzę;-)

Herbatkę sobie zaparzyłam, "Rewolucje kulinarne" spadam oglądać..
 
Listonosz przytargał mi dzisiaj ziółka ułatwiające poród, przy Lenie też je piłam i udało się bez nacinania urodzić, więc teraz też na to liczę.

Dziewczyny - poczytałam sobie Wasze porody, przy niektórych to mi nawet łezki w oczach ze wzruszenia się zakręciły:happy: No i mam pytania:
Pierwsze do wszystkich: Jak wygląda sytuacja z tymi wodami? Jak mi odejdą to mam migiem do szpitala jechać czy mogę spokojnie? Ile mam czasu? Pytam, bo do szpitala mam 40min. samochodem, a jeszcze będziemy czekać na przyjazd mojej cioci aby się Lenką zaopiekowała. Jak rodziłam Lenkę to mi nie odeszły, dopiero położna mi pęcherz przed samym porodem przekłuła.
Drugie do Kwietniówek rodzących sn: Jak wygląda sprawa nacięcia krocza? Mnie sama nazwa przeraża:-( Czy bolało Was? Wiecie kiedy Was nacięli?
Trzecie konkretnie do Aniez: Ty rodziłaś w Trzebnicy, ja teraz też planuję tam rodzić. Nacinali Cię?

Z góry dziękuję za odpowiedzi:-)

za mnie chlusnęło i od razu pojechałam na CC , na resztę nie odpowiem


fajne ale Ola by to pożarła

Aniez, ja sie chetnie do spa wybiore... Juz nawet zaczelam sie przygladac temu co na gruponie... Nie wiem, co z Wredzia zrobic, ale pomarzyc moge...

Tort urodzinowy byl pycha, nawet wiecej niz pycha

Zobacz załącznik 453522

Wyslalam malzonowi zdjecia, niech sie naoglada...

Mloda z dziadkami buszuje, ale cos mi sie zdaje, ze niedlugo spac pojdzie. No i mam nadzieje, ze ladnie bedzie spac az z drina wroce.

Piękny torcik .

Gosieńka zdrówka , kurde nie miało kiedy Cię dopaść .

Aniez ja tam na spa bym pojechała , ale na razie na nurkowanie zbieram :-D J mi obiecał że cały dzień zostaje z dziećmi a ja na wycieczkę nurkową w egipcie pojadę :tak: zawsze chciałam .

Marta fajnie że udało sie cos załatwić .

U mnie zakupy zrobił J :tak: więc z głowy my robimy śniadanie a teściowa obiady , do tego upiekła dwa ciasta .

Lecą rewolucje z knajpy w której byłam kilka razy . żarcie pyszne , bardzo mili właściciele którzy przyszli kilka razy do nas do stolika . Ciekawe . ale jedzonko było pyszne i potem tam wracaliśmy będąc na mazurach
 
Lenka ma dzisiaj fazę na tatę, nie odpuszcza M. a ja momentami nie mogę patrzeć,co oni wyprawiają. Akrobatka moja kochana.
Sama spać nie chce, ale swoją szmacianą Zuzię skutecznie usypia - nosi ją, całuje, smoka jej na siłę wciska, przytula, śpiewa AAA... Urocza jest:happy:
 
Pierwsza :)

Wstalam celem odkopania chaty, ale najpierw trzeba sie kawa zastartowac :)))

Elvie ja nie wiem, jak Wy wyrabiacie z Lenka biegajaca po nocy. Moja przyjaciolka tez tak miala i byl Armagedon jak urodzila mlodszego synka...nota bene stwierdzilysmy, ze dziewczyny czesciej szaleja po nocy... nie wiem na ile w tym prawdy, bo nie mam doswiadczenia z dziewczynkami.

I jak chcesz wiedziec cokolwiek na temat Trzebnicy, co trzeba miec itd.to napisz mi na priva czego nie wiesz, a odpowiem.

Ide po kanapke, bo padne z glodu a potem biore sie za te Stajnie Augiasza.
 
druga hehe :-D
ale zakręcony dzień przede mną ale jakoś dam radę ;-)

magda fajne to jest sama kiedyś się bawiłam takimi grzybkami
gosienko myślami jestem z Tobą:tak: oby kręgosłup przestał boleć!
marta fajnie że trafiliście na taką specjalistkę
Wronia jak mnie K wkurzy to też mam mega power i jak się zawezmę to robię takie rzeczy których normalnie nie dam rady
 
reklama
Witam,
wchodzę tylko na chwilę, bo od poniedziałku po usunięciu zęba jestem nie dożycia... boli i nawet przeciwbólowe nie pomagają... do tego Joli włączyła się dzisiaj od 6 zajawka na narzekanie: a to ucho boli (już chciałam A powiedzieć żeby zostawił auto), a zaraz potem ręka szczypie, ząb boli, a teraz głowa... Justynka wczoraj krótko spała w dzień, a za to w nocy obudziła się 1 raz, wzięłam do łózka, uspokoiłam i spała prawie do 8... może to czas na zlikwidowanie drzemki w ciągu dnia?

Elvie, widzę, że wpadłaś w zamknięty krąg... co do porodu to z Jolą odeszły mi wody i urodziłam po 11h cc, a z Justynką przebili mi pęcherz przed porodem... co do nacinania to się tego nie czuje, a potem zależy jak zszyją... ale i tak pewnie każda ma inaczej... będzie dobrze
Agnieszka&Zielona, współczuję braku konsekwencji u dziadków... niestety to już nie reformowalne
Zielona, śliczny torcik... widzę ze Kostka ma swojego pupilka na torcie :)
Gosienko, oby te bóle kręgosłupa to nic poważnego nie było... mam nadzieję, że na razie mąż dobrze masuje :)
Magda, fajna układanka... Jola by skorzystała a Justynka spróbowała ;P
ja sama miałam podobną w dzieciństwie... a Zosia nie próbuje zjeść??
nota bene stwierdzilysmy, ze dziewczyny czesciej szaleja po nocy... nie wiem na ile w tym prawdy, bo nie mam doswiadczenia z dziewczynkami.
Ja mam, ale nie zauważyłam, żeby szalały w nocy... u mnie tylko marudzą :D
Mamusia, widzę, że Ty też działasz pod presją :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry