reklama

Kwietniówki 2010!!!

Elvie no ja właśnie panikuję. Po Twoim poście jeszcze bardziej :-)
Miałam cesarkę, ale 2 h boli partych doświadczyłam. I za tym drugim razem boję się jak cholera . Daj mi namiary na te ziólka, bo już o nich tez myslałam. Nacięcie mnie okropnie przeraza.

Aga, Zielona walczcie o swoje :-)
Salamandra - ja nie chciałam Cię straszyć, ale u mnie im bliżej porodu tym więcej pytań;-)
Pamiętam, że kiedyś chciałam płacić za CC a teraz nie chcę tego za nic na świecie.

Tu masz link do aukcji babeczki od której ja kupowałam ziółka przy Lenie i teraz:
ŁATWY I SZYBKI PORÓD- LIŚCIE MALIN 200G (2236982587) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
Jej nr GG 8706020 - to gdybyś chciała o coś dopytać;-)
 
reklama
Mam dzisiaj dzień pt. nie wiem za co lapac, a wszystko mi leci z rak... cale swieta na mojej glowie, bo stary w rozjazdach, zdecydowalam sie na urlop jutro, bo nie wyrobie :-( do tego stary po swietach jedzie precz wiec i poswiatecznie bedzie wszystko na mojej glowie!

KTO ZE MNA JEDZIE DO SPA??? Ja musze chyba gdzies odreagowac, bo zaczynam swirowac :laugh2:

Agnieszka, Zielona- a u mnie dzisiaj odwrotnie, babcia polozyla B. spac, ale takiego ataku kaszlu dostal, ze po 30 minutach sie obudzil i moja mama kazala mu lezec... i Wy sobie wyobrazcie, ze mial chlopak lezakowanie, po 1 h stwierdzil, ze wypoczal i przyszedl do mamy (spal na normalnym lozku, wiec mogl zejsc. Wiec medal dla babci, bo przy Waszych historiach, to widze, ze jej czasem nie doceniam.

Elvie:
1. Jak wody odejda to jedziesz od razu (tzn. ja czekalam, bo ze mnie sie saczyly, ale jakby mi chlustem poszly to bym smigala do Trzebnicy). Polecam zadzwonic na porodowke, powiedza Ci jaka jest sytuacja i co masz robic :-)
2. Przy Kubie bylo ciecie i... w sumie nie wiem o co pytasz. Samo ciecie mnie nie bolalo, polozna je zrobila super, na szczycie, goilo sie ladnie, w zasadzie nie mam traumatycznych wspomnien z tym zwiazanych. Przy B. mialam pekniecie z 1 szwem i tez bylo cacy. Ale dla mnie wiekszym mentalnym problemem byla wizja cesarki ;-)
3. Nie nacinaja w standardzie, przynajmniej u mnie tak bylo- czekali dosc dlugo ale, ze K. mial duuuuzaaa glowke, to ja juz wole naciecie niz inne komplikacje. A! I sie mnie pytalil. Przy B. tez nie kombinowali, ale tu problemu nie bylo.

Elvie, Salamandra- bez paniki, dobrze bedzie :-)

Ide precz, bo musze skonczyc raport i uwolnic moja mame od stonki, bo ja wykoncza :-D
 
Elvie, Salamandra, ja przed porodem panicznie balam sie cesarki, bardzo balam sie nacinania. W czasie porodu (konkretnie juz przy partych) bylo mi na prawde wszystko jedno co mi zrobia. Nacieli mnie tez na skurczu, wiec generalnie nie bolalo nacinanie tylko skurcz. Jak mnie szyli juz po fakcie to miejscowo czyms popsikali, wiec tez nie bylo zle. Goilo sie wszystko bardzo ladnie, szwy rozpuszczajace zalozyli, wiec czasami tylko nitki znajdowalam ;-)
 
Hej

Kurcze nie moge sid od tygodnia ogarnac ze wszystkim i nawet czasu na wlaczenie kompa nie mam...

Udalo mi sie w ramach wczesnego wspomagania zalatwic jeszcze logopede (w dodatku szkolaca i doszkalajaca sie u Lady) wiec mase papierow mialam do zalatwienia, wczoraj juz mialysmy zajecia, pozniej Olsztyn, do tego rano Zostawilam telefon u rodzicow (Kittek stad moje nieodebrane polaczenie).
Dzis rano gastrolog, a tam Ola mnie szturnela i z reki wypadl mi telefon, spadl na kafelki z dobrego metra.. teoretycznie dziala, ale wielu funkcji nie mozna uruchomic...

Poza tym wszystkie zakupy swiateczne na mojej glowie, latam po 10 razy zeby nie dzwigac za duzo i juz mam dosc...

Elvie ja do szpitala dotarłam 3godz po peknieciu pecherza, ale mi w sumie wody sie saczyly. Urodziłam 12godz po odejsciu wod. Ciecie robia zawsze w momencie skurczu wiec raczej nie czuc, pamietam za to szycie, a jeszcze bardziej zdjecie szwow .... pozniej bylo juz lepiej

Nie wiem czy jeszcze wpadne wiec juz dzis chcialabym zyczyc Wam zdrowych, radosnych i rodzinnych Swiat!
 
Aniez, ja sie chetnie do spa wybiore... Juz nawet zaczelam sie przygladac temu co na gruponie... Nie wiem, co z Wredzia zrobic, ale pomarzyc moge...

Tort urodzinowy byl pycha, nawet wiecej niz pycha

110.jpg

Wyslalam malzonowi zdjecia, niech sie naoglada...

Mloda z dziadkami buszuje, ale cos mi sie zdaje, ze niedlugo spac pojdzie. No i mam nadzieje, ze ladnie bedzie spac az z drina wroce.
 
Pamiętam, że cały poród się koncentrowałam na tym nacięciu, bo byłam przekonana, że mnie natną i że to boli potwornie. Chyba jestem jakaś dziwna, bo mnie te parte nic nie bolały. W porównaniu do tych krzyżowych, które miałam na kilka godzin przed to te bóle parte to pikuś i rodzić mogłabym codziennie gdyby nie ten krzyżowy koszmar.

Mam możliwość skorzystania z gazu, ale naczytałam się o nim i chyba podziękuję.

Pospaliśmy znów po południu od 16 do 18.30, M. nadal śpi, Lenka naleśnika wcina, mleko pije i ogląda baję.
Chyba się ogarnę,obudzę M. i pójdziemy do pasażu by się młoda wyganiała w małpim gaju a ja się na deser lodowy załapię;-)
 
Ostatnia edycja:
hej

Padam na cyce...jakby to powiedziała Kamisia. Pomyłam dzis wszystkie okna, poprałam, wyprasowalam i powiesilam firanki, wyprałam, wyprasowalam i wymienilam pościel, pościerałam kurzre, poodkurzałam, pomylam wszystkie drzwi, zrobilam porzadki w dwoch szufladach z tzw "gównami" hehehe czyli mydło i powidło, do tego mam @, wiec sama sie dziwie ,ze to zrobilam ale jakis power we mnie wstapił. Tylko synek miał cały dzien marudzącą, więc tak trochę mi sie to wszystko ciągneło. W sumie to się zaparłam bo mnie chlop wkurzył heheheh, a ja zawsze tak mam ,że jak mnie wkurzy to moge "góry przenosic", za wszelką cenę mu chce udowodnic ,ze sobie bez niego poradze heheeh, wiem dziecinne, ale coz. A wkurzyl mnie bo obiecał,ze bedzie miał w piatek urlop by mi pomoc w sprzataniu bo z b nie jest latwo, a ten mi wczoraj oznajmił jak go zapytalam ,że nie ma urlopu. Tak więc stwierdzilam ,ze musze wszystko dzisiaj sama zrobic by sie wyrobic, a ten przyjeżdza z pracy i mi mówi ,że wczoraj zartowal...no zesz...:wściekła/y:, zartownis sie znalazl nie ma co. Nagadałam mu ,że przez niego dzisiaj wszystko porobila i dziekuje mu za pomoc, to się chlopu głupio zrobiło i powiedzial ,ze mi wynagrodzi....taaaa, szkoda ,że kasy nie mamy....bo bym sobie z aniezową to SPA zażyczyła heheheh, ale coś tam wymyśle, nie ma lekko;-)

elvie...spokojnie....u nas też tak było,ze się kwietniówki w marcu wykluwały, Macius wyjdzie jak bedzie pora:-)
 
Hejka dziewczyny

Przepraszam że nie odpiszę wszystkim ale z moim kręgosłupem jest źle :no: masaże nie pomagają, jutro prześwietlenie bo podejrzewają jakiś stan zapalny albo inne dziadostwo.Do szpitala nie pójdę bo święta i lekarzy jak na lekarstwo więc muszę czekać do wtorku:-( Praktycznie cały czas leżę bo chodzenie sprawia mi cholerny ból :no: Dobrze że chłopcy w domu to wszystko zrobią ale widzę że bardzo się stresują widząc mnie w takim stanie :-(

Trzymajcie się cieplutko, odezwę się jutro po prześwietleniu.
 
reklama
Wronka- rzuć tym swoim "powerem" w moim kierunku, bo jakoś to, że mam mało czasu wcale mnie nie zmotywowało pozytywnie ;-)

Jutro plan jest prosty- odgruzować chatę... chociaż trochę :-D :-D :-D i upiec ciastka i mazurka, a pojutrze coś tam ugotuje, ale lista coraz krótsza... w sumie skoro stary jedzie w tzw. cholere zaraz po to nie ma sensu duzo robic, bo sie zepsuje... tak sobie to tlumacze :-D

Ide ciasto na kruche zagnieść a taaaaaaak mi sie nie chce :-(

Gosieńka- no masz babo placek... kładź się na dechę i leż... we Wrocku mam fajnego rehabilitanta, ale wiadomo, że z kręgosłupem, to może potrwać i nie puści tak szybko :-( eh... pewnie smarujesz czym się da... mam nadzieję, że jednak przejdzie przed świętami, ale jakby co do lekarza i tak idź, bo za często masz te nawroty.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry