Gosiek też czasem mam wrażenie, ze moje dzieci, a zwłaszcza Jerz są najniegrzeczniejsze na świecie, łączę sie w bólu:-) póki co nic na to nie wymyśliłam, jak J miał bunt duwlatka wysłałam go do przedszkola bo nie dawałam rady, zwłaszcza, ze S był maciupki, z wiekiem mu trochę przeszło, ale dalej zdarzają się takie dni, ze wymiękam i mam mu ochotę krzyde zrobić...
jak Helenkowa broda? Gratuluje kuzyneczki!
Monia ale masz już dorosłą córke:-) a to dopiero początek "pożyczania" sobie mamusiowych ciuchów!
Elvie dopiero doczytałam, masakra z tą policją, zdrowia dla Babci, a M "za nic" tych pkt nie dostał;-) co do nacinania, to za pierwszym razem mnie cięli, nic nie kojarzę z tego, tak samo jak przebijania pęcherza, przy s sama sobie leciutko pękłam, ale też nic strasznego, ja mam tak samo, najgorzej te krzyżowe, parte to pikuś, bo wiesz, ze pare minut i po sprawie, a te krzyżowe to nie wiadomo kiedy sie skończą, mam nadzieję że Maciuś, tak jak S wylezie szybciutko i pozostawi niezłe wspomnienie po porodzie:-)
Aniez zdrówka dla chłopaków!
witam Panie
u mnie już było wsio posprzątane, niestety tornado sztuk 2 przeszło, nawet deszcz pada i okna mi "popsuł", ale pierniczę, nic wiecej nie robię
S u teściowej, ponoc odpieluchowania się domaga, tzn pokazuje na pieluchę jeszcze zanim zasika, spróbujemy jeszcze raz, zobaczymy co z tego będzie