reklama

Kwietniówki 2010!!!

Wlazłam przed chwilą na wagę i mam 13,9kg na plusie. W sumie nie jest aż tak źle, bo z Lenką ostatecznie 18kg przytyłam.


mamusiu - powodzenia na wizycie, daj znać po! Aerobiku Ci zazdraszczam, ja już się doczekać nie mogę jak dane mi będzie ćwiczyć.
 
reklama
Dotarłam i tu i już co dziennie będę, bo ogarnęliśmy się już na "nowym".

Rodzice byli na święta i było fajnie a teraz znów trochę pusto.

Elvie jak ten czas leci... jeszcze trochę i Maciuś będzie z Wami:-)
 
Zielona- moj papa z zalu, ze jedzenie sie zmarnuje, zazwyczaj chodzi i jojczy, ze trzeba jesc ;-) dlatego moja mama, nauczona wieloletnim doswiadczeniem, nie robi za duzo jedzenia, a np. zur od razu wekuje :-) bigos tez :-) reszte robi w ilosciach zdroworozsadkowych :-D

Aniam- u mnie w efekce stanelo na jajach z sosem (maly sloiczek), szynce, cwikle (z jednego buraka, bo tylko ja to jadam), salatce z tunczyka i salatce sledziowej z burakami (bo ja nie umiem sie oprzec). Na obiad byl zurek, a do kawy mazurek i kruche, co moga lezec, bo sie nie psuja. Na kolacje nie bylo nic :-D :-D :-D Plany mialam zdecydowanie ambitniejsze, ale spasowalam i pomrozilam miecho i biala kielbase, a do obiadu nawet sie nie przymiezylam :-D

A co Wy tak pierzecie??? :szok::szok::szok:
 
Hej
No i nareszcie po świetach !
Ja tam wogóle nic nie odpoczełam , chyba ze mozna nazwać tak stanie w garach przez 3 dni.
1 dzien w domu, na 2 dzien rodzinka sie zjechała i od razu były małego urodzinki.
Z wrażenia dzis mielismy maskryczna noc, bo Kacper nie spał wogóle tylko krzyczał, płakał, wymyślał, szantazował,rzucał sie , lunatykowal - przez sen!istny koszmar. nie spał od 23 do 4.00. potem usnal i pospał do 8.00, Umęczył sie i nas okropnie.
Przez 2 dni nic nie jee wogóle, nie wiem co sie z nim dzieje!Mam dość!Melisa nie pomaga!

Wpadne poźniej jak będę dała radę!
 
Dolaczam do tych zmeczonych po swietach, bo corcia miala akurat 8-mego urodziny:)
A przede wszystkim chcialabym dolaczyc jako kwietniowa mama do forum:)
Mam na imie Mariola, corcia Daria, a mieszkamy w Niemczech w okolicach Frankfurtu.

Ps. sterte prania tez mam, bowiem pogoda ostatnio praniu nie sprzyjala:)
Pozdrawiam wszystkie kwietniowe mamusie.
 
aniez - ja piorę głównie pościel, bo Lence teraz przy tych gorączkach zmieniam codziennie a i nasza wymagała zmiany, bo M. pociągający i tez się poci masakrycznie. No i jeszcze moje koszule ciążowe muszę wyprać, bo właśnie mi M. z poczty przytargał;-) Przypomniałam sobie tez o pościeli do wózka i prześcieradłach Maćka nowo zakupionych, że wrzuciłam głęboko do szafy i na pranie czekają, więc mam co prać:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry