reklama

Kwietniówki 2010!!!

Lence gorączka już minęła (miała w nocy z pt. na sob. i w sobotę wieczorem), ale ma gile wodniste i mokry kaszel.
Dajemy jej elofen i flavamed, pije dużo wody z sokiem malinowym i cytryną, smarujemy ją pulmex baby, a jak wstanie to jej jeszcze zrobimy inhalację. Jeśli do czwartku kaszel nie minie to pojedziemy do lekarza.
 
reklama
haha, no moi starzy szprycuja sie antybiotykami, bo przeciez zostaly z ostatniej okazji, a objawy maja takie same... Ja siedze, kicham. prycham i pokasluje i juz mi chcieli antybiotyk wcisnac...Kurde, nie wiedzialam, ze mam lekarzy w domu ;-)
 
Witam po swietach.U was dopiero dzis po swietach a u nas juz wczoraj nie bylo.
Prania tez wczoraj narobilam az 5 pralek bo w ostatnim tygodniu nie pralam wcale bo padal deszcz.Nigdy nie piore gdy pada.

ewka ja to bym juz zjechala ale poki co nie mam gdzie bo dom nie skonczony.Teraz na wakacjach bedziemy budowac garaz i plytki klasc w domu takze blizej niz dalej.Bedziemy robic ile sie da i dopoki kasa sie nie skonczy.

gosia usmialam sie z twojej historii.U nas bylo podobnie w niedziele.Amelia musi wyogladac zawsze wszystkie kupy psow.Stoi nad kazda i podziwiala tak ze az wlazla w nia.Dobrze ze w samochodzie papier i woda byly.

Agnieszka a nie wiem czy wiesz ze mozesz wezwac policje i powiedziec im ze sasiedzi pala w piecu jakims swinstwem.
Moi rodzice mieli takich sasiadow ktorzy palili odpadkami takimi z fabryki z klejami.Nie dalo sie czasami wyjsc na dwor,az rodzice sie wkurzyli i zadzwonili po gliny.Od tej pory jest spokoj.

filonka biedny Kacperek i wspolczuje nocki.

elvie zdrowka dla Lenki.

zielona dla Ciebie rowniez.

MariD witaj.

A ja potrzebuje rady.Amelia od wczorajszej nocy ma biegunke.Wczoraj zrobila jakies szesc razy plus w nocy ze trzy i zeszlej nocy tak samo.Dzis na razie dwie kupy bylo.Nie chce jesc i nie chce pic.Bylismy u lekarza ta przepisala elektrolity ale moje dziecko wzgardzilo bo to niedobre.Mowila zeby jej dzis nie dawac caly dzien jesc.:szok:Troszke mi sie to nie podoba.
Fakt ze Amelia nie chce jesc ale co moge jej dac zeby nie zaszkodzilo?
 
Laski, właśnie poszłam na siusiu a tam bardzo lekko różowy śluz na wkładce - prawdopodobnie czop, ale że niewiele tego to zmieniłam wkładkę i będę obserwować rozwój akcji.
Z wrażenia brzuch mi się cały rusza, M. przerwał pracę, zabrał małą do pokoju, z tego co słyszę to Peppę malują a ja mam leżeć.
Musze jeszcze szpitalną torbę dopakować..
Uff.. Z Lenką taki różowy czop to mi odszedł pod prysznicem w nocy, ale wiem, że czop może też odchodzić i 2 tyg. przed porodem, więc liczę na to,że mi Maciek jeszcze trochę czasu da;-) Proszę o kciuki, bo się boję jak cholera!!
 
Elvie, Ty nie strasz. Wlaz do lozka i lez. Jak cos, M torbe w mig dopakuje :tak: No, teraz to ja juz bede tu co chwila zagladac w poszukiwaniu dalszych wiesci...

Gosiek, sprobuj dac Ami schlodzone elektrolity - smakuja troche lepiej. U nas jak byly biegunki, dawalam malej sloiczki, bo to wszystko bardzo drobno pomielone i brzuszkowi latwiej radzic sobie z taka forma jedzenia. Zdrowka dla Amelii
 
A co mam leżeć i czekać, że samo minie? Podaję, bo nam je lekarka nasza polecała przy poprzednich identycznych objawach.

Nie czekac :) jak nie wiadomo co jest to idz do lekarza. Na wirusowke nasza przepisuje paracetamol i ew.flore bakteryjna i tyle. Jak dziecko ladnie odkasluje to syrop nie ma sensu, ale to musi ocenic lekarz.
Tym sposobem na ostatnie zapalenie ucha powinnam zaladowac Kubie antybol, ale lekarz zalecil poczekac i mial racje, co mnie niezmiernie cieszy.

Trzymam kciuki, zeby jednak Maciek poczekal, bo jednak jeszcze chlopak ma czas!

haha, no moi starzy szprycuja sie antybiotykami, bo przeciez zostaly z ostatniej okazji, a objawy maja takie same... Ja siedze, kicham. prycham i pokasluje i juz mi chcieli antybiotyk wcisnac...Kurde, nie wiedzialam, ze mam lekarzy w domu ;-)

Mam takie samo zdanie :)

Gosiek nie dawaj nic poza plynami ew.zmielona ugotowana marchewke, na pape jak radzi Zielona. I ponoc elektrolity wlasnie zimne, choc u nas to nie dziala, za to pije ladnie np.z nowej butelki po wodzie mineralnej, albo nowego kubka.

Uciekam do sklepu poszukac ciucha prezentowego :)))
 
reklama
Aniez ja tydzień nie prałam ... u mnie taka tradycja że od wielkiego czwartku sie nie pierze... mnie sie to nawet podoba ale "dzięki temu" dzisiaj machnęłam 3 pralki...i wiecie co?? Wszystko mi wyschło !! Kocham taką pogode :-) Mało tego ostatnie pranie o 15 wywieszałam a o 17 miałam je suche :-D teraz mnie czekają jak nic 2 godziny prasowania :eek:
zdrówka dla Ami i Lenki...
Elvie :-D no to teraz czekamy z niecierpliwością...ale niech jeszcze Maciek posiedzi w brzuszku do 38 t.c. :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry