elvie3
Fanka BB :)
Przesądna nie jestem, ale dzień mamy dziś wybitnie do bani
Pojechaliśmy do salonu orange wziąć mi wreszcie telefon, bo jak byłam miesiąc temu to go nie mieli jeszcze na stanie. Okazało się, że babka nam się trafiła wyjątkowo niekumata, do tego w butach na szpilach chyba 15cm i z paznokciami (szponami) w jaskrawym pomarańczu (chyba pod kolor firmy się chciała dopasować). Na początku zapytałam ile to przedłużenie umowy potrwa, bo jak długo to obok moja ciocia mieszka i młodą byśmy rzucili na ten czas pod opiekę. Pani solara stwierdziła, że 15-20minut a trwało 1,20h
Lena fioła po 30min. zaczęła dostawać, więc się pytam jak długo jeszcze, a te że już kończymy
Wreszcie ruszyła dupsko, poszła na zaplecze po telefon i ją wsiorbało
Wkurzona porządnie po 12 minutach czekania wyszłam, zapytałam w recepcji o kierownika placówki i mu powiedziałam, co o takiej obsłudze myślę i że te jego pracownice to do agencji towarzyskiej z takim wyglądem się nadają a nie do obsługi klienta biznesowego i że chyba mają wyjątkowo dużo czasu, bo skoro przychodzę przedłużać umowę i wiem już wszystko: chcę konkretny telefon na 24m-ce i znam wszystkie ceny i warunki promocji to cholera jasna babka z zaplecza mi telefon powinna przynieść, sprawdzić czy z nim wszystko ok i umowę drukować a nie łazić i szukać nie wiem czego. Poza tym chyba widzi, że jestem w ciąży i z dzieckiem, które się już zaczęło nudzić. Gorąco tam jak cholera, nawet głupiego balonika Lenie nie dali do zabawy ehhh.. Przysłali jakiegoś chłopaka z kabiny obok i w 10minut umowa była gotowa, ale co się nawkurzałam i ile czasu zmarnowałam to moje. Najlepsze jest to, że pani solara w te 10minut nie wróciła z zaplecza, więc się nieźle zdziwi zapewne jak wróci i mnie już tam nie będzie;-) No, chyba że ją ktoś poszedł uprzedzić i celowo nie wróciła widząc rozwój sytuacji;-)
Spadam obiad jakiś gotować, bo Lena w konsekwencji mi po wejściu do domu padła na głodniaka

Pojechaliśmy do salonu orange wziąć mi wreszcie telefon, bo jak byłam miesiąc temu to go nie mieli jeszcze na stanie. Okazało się, że babka nam się trafiła wyjątkowo niekumata, do tego w butach na szpilach chyba 15cm i z paznokciami (szponami) w jaskrawym pomarańczu (chyba pod kolor firmy się chciała dopasować). Na początku zapytałam ile to przedłużenie umowy potrwa, bo jak długo to obok moja ciocia mieszka i młodą byśmy rzucili na ten czas pod opiekę. Pani solara stwierdziła, że 15-20minut a trwało 1,20h
Lena fioła po 30min. zaczęła dostawać, więc się pytam jak długo jeszcze, a te że już kończymy
Wreszcie ruszyła dupsko, poszła na zaplecze po telefon i ją wsiorbało
Wkurzona porządnie po 12 minutach czekania wyszłam, zapytałam w recepcji o kierownika placówki i mu powiedziałam, co o takiej obsłudze myślę i że te jego pracownice to do agencji towarzyskiej z takim wyglądem się nadają a nie do obsługi klienta biznesowego i że chyba mają wyjątkowo dużo czasu, bo skoro przychodzę przedłużać umowę i wiem już wszystko: chcę konkretny telefon na 24m-ce i znam wszystkie ceny i warunki promocji to cholera jasna babka z zaplecza mi telefon powinna przynieść, sprawdzić czy z nim wszystko ok i umowę drukować a nie łazić i szukać nie wiem czego. Poza tym chyba widzi, że jestem w ciąży i z dzieckiem, które się już zaczęło nudzić. Gorąco tam jak cholera, nawet głupiego balonika Lenie nie dali do zabawy ehhh.. Przysłali jakiegoś chłopaka z kabiny obok i w 10minut umowa była gotowa, ale co się nawkurzałam i ile czasu zmarnowałam to moje. Najlepsze jest to, że pani solara w te 10minut nie wróciła z zaplecza, więc się nieźle zdziwi zapewne jak wróci i mnie już tam nie będzie;-) No, chyba że ją ktoś poszedł uprzedzić i celowo nie wróciła widząc rozwój sytuacji;-)Spadam obiad jakiś gotować, bo Lena w konsekwencji mi po wejściu do domu padła na głodniaka

W takim momentach brakuje mi kogoś bliskiego do pomocy :-(
czarne koty też nie robią na mnie wrażenia;-)