Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Zielonej ginekologiczną historię przeczytałam i przypomniała mi się moja niedawna wizyta:
Zawsze chodzę do przychodni Bonifratrów do tego samego lekarza, teraz okazało się, że on już tam nie pracuje, dali mi komórkę, ale pierwsze terminy na maj. Aż tak z nim związana nie byłam, zapisałam się do innej u tychże Bonifratrów. No i badanie, cytologia, miła rozmowa, kobitka przesympatyczna. Aż do momentu gdy na koniec wizyty poprosiłam o receptę na tabletki. A to do mnie z gębą, że to jest przychodnia katolicka, że naturalne metody, że to jest sprzeczne z regulaminem przychodni. Na to ja że od lat tu chodzę i w życiu problemów nie było, "bo pani była pacjentką dr.... , on był tu ponad prawem i dlatego został zwolniony"
.
Zwróciła mi kasę za wizytę, zapłaciłam tylko za cyto, kazała więcej do siebie nie przychodzić. "Tej pacjentki nie przyjmujemy"
Normalnie mowę mi odjęło


Musiałam mu nagadać, że jest nieodpowiedzialny, że nie wpuszczą go w takim stanie na porodówkę itp. to ruszył dupsko.


nawet nie wiem kiedy małpa wlazła , wyniosłam ją do jej legowiska ale za chwilę znowu przyczłapała, ostatecznie wylądowała w łazience ale pół nocy piszczała.Mam nadzieję że to był jednorazowy wybryk 
Pogłaskaj brzuszek od cioteczki:-)


